Dramatycznie zakończył się olimpijski start Lindsey Vonn w zjeździe alpejskim. Jedna z najbardziej utytułowanych narciarek w historii nie ukończyła rywalizacji na trasie w Cortinie d’Ampezzo. Po groźnym upadku 41-letnia Amerykanka została przetransportowana do szpitala śmigłowcem.
Do wypadku doszło już na początku przejazdu. Vonn od pierwszych metrów jechała bardzo agresywnie. Na jednej z pierwszych bramek próbowała skrócić tor jazdy. W powietrzu zahaczyła ręką o tyczkę i z dużą siłą uderzyła o twardą, oblodzoną trasę. Żadna z nart nie wypięła się, co dodatkowo spotęgowało skutki upadku.
Narciarka przez dłuższą chwilę nie była w stanie się podnieść. Służby medyczne szybko zdecydowały o ewakuacji ze stoku. Maszyna ratunkowa zabrała ją bezpośrednio do szpitala.
Niepokojące informacje po zawodach przekazał trener amerykańskiej kadry w konkurencjach szybkościowych Alex Hoedlmoser. W rozmowie ze szwajcarskimi mediami przyznał, że wstępne sygnały nie są optymistyczne.
– Dokładna diagnoza nie jest jeszcze znana, ale wszystko wskazuje na złamanie podudzia – powiedział szkoleniowiec.
Start Vonn od początku budził ogromne emocje. Amerykanka zdecydowała się na występ w Cortinie mimo zerwanego więzadła krzyżowego przedniego. Eksperci ostrzegali, że ryzyko jest bardzo duże. Upadek na igrzyskach może oznaczać dla niej koniec olimpijskich marzeń.
Źródło: Eurosport
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz