Maciej Maciusiak nie pojedzie ze skoczkami na nadchodzące zawody Pucharu Świata w Sapporo - o czym informuje serwis Skijumping.pl. W Japonii wystartuje pięciu naszych reprezentantów - Kacper Tomasiak, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł i Klemens Joniak.
Pożegnalny konkurs Pucharu Świata Kamila Stocha na Wielkiej Krokwi przyciągnął do Zakopanego tłumy kibiców i miliony widzów przed telewizory. Choć sportowo trzykrotny mistrz olimpijski nie zdołał spełnić oczekiwań i odpadł po pierwszej serii, uwaga skupiała się na symbolice ostatniego występu w tym miejscu.
Ostatni konkurs Pucharu Świata w Zakopanem przyciąga uwagę kibiców i mediów. W centrum dyskusji znalazł się Kamil Stoch, trzykrotny mistrz olimpijski, którego występy na Wielkiej Krokwi mają być wyjątkowe. W mediach pojawiały się spekulacje, że podczas zawodów przygotowane zostanie pożegnanie legendy polskich skoków.
Trzecie miejsce polskiego duetu w konkursie Pucharu Świata w Zakopanem spotkało się z pozytywną oceną Rafała Kota, członka zarządu Polskiego Związku Narciarskiego i byłego trenera kadry. Ekspert podkreśla, że podium wywalczone przed własną publicznością ma duże znaczenie sportowe i mentalne.
Konkurs duetów Pucharu Świata w Zakopanem przyniósł polskim kibicom wiele emocji. Trzecie miejsce wywalczyli Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki, a dla Tomasiaka było to pierwsze podium w karierze na tym poziomie. Jak sam przyznał, start przed własną publicznością miał wyjątkowy smak.
Polscy skoczkowie zajęli trzecie miejsce w konkursie duetów Pucharu Świata w Zakopanem. Na podium stanęli Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki. Po zawodach głos zabrał trener kadry, Maciej Maciusiak, który podkreślał znaczenie tego wyniku po trudnym początku sezonu.
Sobotni wieczór na Wielkiej Krokwi należał do reprezentantów Austrii, którzy w imponującym stylu zdominowali konkurs duetów Pucharu Świata. Choć Jan Hoerl i Stephan Embacher nie dali szans rywalom, polscy kibice mieli powody do euforii – po dramatycznej walce w ostatniej serii Dawid Kubacki i Kacper Tomasiak rzutem na taśmę wywalczyli trzecie miejsce, ustępując jedynie Słoweńcom.
Pięciu Polaków awansowało do niedzielnego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Kwalifikacje wygrał Austriak Manuel Fettner. Kacper Tomasiak był 16., Maciej Kot - 23., Dawid Kubacki - 27., Kamil Stoch - 33., a Paweł Wąsek - 46.
To był dzień jednej aktorki. Nika Prevc, niesiona dopingiem słoweńskich kibiców, nie dała żadnych szans rywalkom podczas konkursu Pucharu Świata na skoczni Logarska dolina. Reprezentantka gospodarzy wygrała z przewagą, którą w skokach narciarskich rzadko widuje się na tak małych obiektach.
W sobotnich treningach najlepszą formę zaprezentowali: Marius Lindvik i Domen Prevc. Polscy skoczkowie wystąpili tylko w drugiej serii treningowej - najwyżej spośród podopiecznych Macieja Maciusiaka sklasyfikowano Dawida Kubackiego.
Trener reprezentacji Polski w skokach narciarskich, Maciej Maciusiak, dokonał wyboru pięciu zawodników, którzy wezmą udział w weekendzie Pucharu Świata w Zakopanem. W gronie powołanych doszło do drobnej niespodzianki.
Karuzela Pucharu Świata nie zwalnia tempa. Po zakończeniu 74. Turnieju Czterech Skoczni, elita skoczków narciarskich zameldowała się w zimowej stolicy Polski. Będzie to ostatni sprawdzian formy przed zbliżającymi się XXV Zimowymi Igrzyskami Olimpijskim. Zbliżający się weekend będzie szczególny dla Kamila Stocha, który zaliczy ostatnie w karierze występy przed własną publicznością.
74. Turniej Czterech skoczni przeszedł już do historii. Ze względu na system KO kibice mogą nie być w pełni zorientowani w sytuacji w klasyfikacji generalnej PŚ. Przyjrzyjmy się zatem jak wygląda tam sytuacja po TCS.
Morze biało-czerwonych flag, łzy w oczach kibiców i ostatni lot mistrza. Kamil Stoch po raz ostatni wystąpił w Turnieju Czterech Skoczni, żegnany owacją, śpiewem i wdzięcznością. To nie był zwykły konkurs. To było wzruszające zamknięcie jednej z najpiękniejszych historii polskiego sportu.
W ostatnim konkursie Turnieju Czterech Skoczni Domen Prevc ostatecznie przegrał z Danielem Tschofenigiem ale w klasyfikacji Turnieju Czterech Skoczni nie miał sobie równych. Podium w Bischofshofen uzupełnił Ryoyu Kobayashi, na podium Turnieju stanęli jednak Austriacy - Jan Hoerl i Stephan Embacher, którzy dziś zajęli dwa miejsca za podium. Nieco słabiej wypadł dziś Kacper Tomasiak i w Turnieju Czterech Skoczni wypadł poza pierwszą "10". Godnie pożegnał się ze "swoim" Turniejem Kamil Stoch.