Zamknij
Zimowe igrzyska olimpijskie Mediolan–Cortina 2026 jeszcze oficjalnie się nie rozpoczęły, a już doszło do poważnego wypadku. Podczas treningowego zjazdu w Bormio dramatyczny upadek zaliczył Norweg Fredrik Moeller. Jeden z czołowych specjalistów konkurencji szybkościowych został ewakuowany ze stoku helikopterem, a jego olimpijski start stoi pod dużym znakiem zapytania.
Amerykańska gwiazda narciarstwa alpejskiego Lindsey Vonn postanowiła nie rezygnować z olimpijskiego marzenia, mimo poważnej kontuzji kolana, która mogłaby zakończyć karierę.
Powrót miał być symbolem triumfu nad przeciwnościami. Zamiast tego Aleksander Aamodt Kilde ogłosił, że nie wystartuje w igrzyskach olimpijskich. Norweski mistrz narciarstwa alpejskiego przyznał, że mimo ogromnego wysiłku nie jest gotowy, by rywalizować na najwyższym poziomie. Decyzja kończy trwającą ponad dwa lata walkę o pełny powrót po jednym z najpoważniejszych urazów w jego karierze.
W Crans Montanie kolejne święto mimo żałoby. Po wczorajszym tryumfie Malorie Blanc dziś najlepszy okazał się jej rodak Franjo von Allmen. Szwajcar zdecydowanie wyprzedził włoskiego weterana Dominika Parisa i Amerykanina Ryana Cochran-Siegle. Poza podium znalazł się lider klasyfikacji zjazdowej i generalnej - Marco Odermatt.
Czas jest jej największym wrogiem. Na tydzień przed rozpoczęciem zimowych igrzysk olimpijskich Lindsey Vonn leży na śniegu po dramatycznym upadku, trzymając się za lewe kolano. Legenda narciarstwa alpejskiego znów znalazła się w punkcie, który zna aż za dobrze - między bólem a marzeniem o olimpijskim medalu.
Sensacyjnie zakończył się supergigant w wychodzącej powoli z żaoby szwajcarskiej Crans Montanie. Wygrała - ku uciesze miejscowych widzów - Malorie Blanc, która pokonała dwie Włoszkę - Sofię Goggię i Amerykankę Breezy Johnson. Wszystkich mogła pogodzić Laura Pirovano, która jechała po pewne zwycięstwo, ale na ostatniej bramce wyjechała z trasy.
Zjazd w Crans-Montanie miał być ostatnim przystankiem alpejskiego Pucharu Świata w tej konkurencji przed Igrzyskami Olimpijskimi w Mediolanie. Początek zawodów okazał się jednak festiwalem upadków na piekielnie wymagającej trasie - ucierpiały Marte Monsen i Lindsey Vonn. Nie wiadomo, czy obie będą w stanie pojechać na Igrzyskach... Zawody zostały zatrzymane po starcie sześciu alpejek.
W austriackim Schladming odbył się dziś nocny slalom zaliczany do alpejskiego pucharu świata. Wygrał, już po raz piąty tutaj, Norweg Henrik Kristoffersen. Drugie miejsce zajął jego rodak, Atle Lie McGrath, a trzecie Francuz Clement Noel. Polacy nie startowali.
W austriackim Schladming rozegrano dziś nocny slalom gigant zaliczany do alpejskiego pucharu świata. Wygrał go Szwajcar Loic Meillard przed Brazylijczykiem Lucasem Pinheiro Braathenem i Francuzem Albanem Elezi Cannaferiną. Polacy nie startowali.
Na tydzień przed startem igrzysk olimpijskich Milano–Cortina 2026 konflikt na linii Polski Związek Narciarski – Polski Komitet Olimpijski wchodzi w nową fazę. Po decyzji PKOl o zmianie składu alpejskiej reprezentacji, PZN opublikował list otwarty do prezesa PKOl Radosława Piesiewicza. Ton dokumentu jest ostry, a zarzuty – bezprecedensowe.
Polski Komitet Olimpijski zmienił powołania w narciarstwie alpejskim na igrzyska, zarzucając Polskiemu Związkowi Narciarskiemu brak transparentności i niespójność w podejmowaniu decyzji.
W legendarnym Kitzbuchel rozegrano dziś slalom zaliczany do alpejskiego PŚ. Ku uciesze 30-tysięcznej publiczności zwyciężył reprezentant gospodarzy Manuel Feller. Drugie miejsce zajął Szwajcar Loic Meillard, a trzecie Niemiec Linus Strasser.
Mikaela Shiffrin nie zwalnia tempa. Amerykanka już jakiś czas temu wróciła do absolutnej dominacji w slalomie i w Szpindlerowym Młynie nie dała szansy konkurentkom. Mikaela wyprzedziła na podium Szwajcarkę Camille Rast i Niemkę Emmę Aicher i pozostaje główną i niekwestionowaną faworytką do zdobycia olimpijskiego złota.
Jedna decyzja kadrowa wystarczyła, by rozpętać medialną burzę, skłócić środowisko i postawić młodą zawodniczkę pod ścianą. Zamiast olimpijskiej radości pojawiły się oskarżenia, hejt i zakulisowe naciski, a cała historia zakończyła się gestem, który wstrząsnął polskim sportem – rezygnacją z igrzysk.
Tym razem się nie udało. Maryna Gąsienica-Daniel nie ukończyła drugiego przejazdu slalomu giganta rozgrywanego po sąsiedzku w Szpindlerowym Młynie. Czeskie zawody wygrała Szwedka Sara Hector, która wyprzedziła na podium Amerykanki - Paulę Moltzan i Mikaelę Shiffrin. Drugiego przejazdu obok Polki i innych zawodniczek nie ukończyła też liderka klasyfikacji gigantowej - Julia Scheib.