Zamknij
Lider klasyfikacji slalomowej - Norweg Atle Lie McGrath - po porażce na ZIO wrócił do wygrywania w Kranjskiej Gorze. Drugie miejsce zajął jego rodak Henrik Kristoffersen, trzeci był mający norweskie korzenie Brazylijczyk Lucas Pinheiro Braathen. Zawody nawet jak na slalom cechowały się niezwykle wyrównanym poziomiem - dopiero dwudziesty zawodnik na mecie miał powyżej sekundy straty do zwycięzcy.
We włoskim Val di Fassa rozegrano dziś kolejny supergigant kobiet w ramach alpejskiego pucharu świata. Wygrala reprezentantka gospodarzy Elena Curtoni. Drugie miejce zajęła Norweżka Kaisa Vickhoff Lie, a trzecie kolejna Włoszka Asja Zenere. Polki nie startowały.
Brazylijczyk Lucas Pinheiro Braathen okazał się najlepszy w slalomie gigancie alpejskiego Puchar Świata w narciarstwie alpejskim, który rozegrano w słoweńskiej Kranjska Gora. Zawodnik prowadził już po pierwszym przejeździe i w finale potwierdził wysoką formę.
Laura Pirovano przeżywa najlepszy weekend w karierze. Włoszka wygrała drugi zjazd alpejskiego Pucharu Świata rozegrany w Val di Fassa. Podobnie jak dzień wcześniej o zwycięstwie zdecydowały setne części sekundy.
Val di Fassa przyniosła jeden z najbardziej emocjonujących zjazdów sezonu alpejskiego Pucharu Świata kobiet. O zwycięstwie zdecydowały zaledwie setne sekundy, a najlepsza okazała się reprezentantka gospodarzy – Laura Pirovano. Włoszka wyprzedziła Niemkę Emmę Aicher o zaledwie 0,01 sekundy, a trzecia Breezy Johnson straciła do liderki tylko 0,29 s.
Maryna Gąsienica-Daniel nie dokończy sezonu 2025/2026. Polska narciarka alpejska doznała zerwania więzadła krzyżowego przedniego (ACL) w prawym kolanie podczas zawodów Pucharu Świata w Soldeu w Andorze.
Federica Brignone oficjalnie zakończyła sezon Pucharu Świata 2025/2026. Decyzję ogłosiła 1 marca, dzień po startach w supergigantach w Soldeu w Andorze.
Z powodu bardzo złej widoczności odwołano niedzielny Super-G mężczyzn w Garmisch-Partenkirchen. Organizatorzy długo czekali na poprawę warunków, ale mgła na trasie Kandahar nie pozwoliła na bezpieczne rozegranie zawodów Pucharu Świata.
W andorskim Soldeu rozegrano dziś kolejny supergigant w ramach alpejskiego pucharu świata. Wygrala Włoszka Sofia Goggia przed Niemką Emmą Aicher i Norweżką Kaisą Vichoff Lie. Jedyna startująca Polka - Maryna Gąsienica Daniel nie ukończyła swojego przejazdu.
Po olimpijskiej przerwie alpejczycy wrócili do rywalizacji w Pucharze Świata. Zjazd w Garmisch-Partenkirchen był pierwszym sprawdzianem po igrzyskach i od razu przyniósł ważne symbole.
Niemka Emma Aicher nie dała szans rywalkom w rywalizacji supergigancistek w andorskim Soldeu. Niemka z duzą przewagą wygrała nad Nowozelandką Alice Robinson i zwyciężczynią wczorajszego zjazdu - Szwajcarką Corinne Suter. W zawodach doszło do przykrej sytuacji. Na trasie upadła Austriaczka Ricarda Haaser, która została zwieziona z trasy. Maryna Gąsienica-Daniel zajęła 32. pozycje i niz zdobyła punktów.
Corinne Suter zwyciężyła w zjeździe rozgrywanym w andorskim kurorcie Soldeu. Szwajcarka tym samym wygrała po ponad trzyletniej przerwie. Drugie miejsce zajęła Austriaczka Nina Ortlieb, zaś trzecia była Włoszka Sofia Goggia. Co nie do końca typowe dla zjazdu najważniejsze rozstrzygnięcia zapadły na samym początku zawodów.
.Amerykanka Mikaela Shiffrin sięgnęła po złoty medal olimpijski w slalomie podczas igrzysk Milano Cortina 2026, prowadząc od pierwszego do ostatniego międzyczasu. Najlepszy czas pierwszego przejazdu i druga próba w drugim dały jej zwycięstwo z ogromną przewagą 1,50 s. Srebro wywalczyła Camille Rast, a brąz Anna Swenn Larsson.
Szwajcar Loic Meillard został mistrzem olimpijskim w slalomie mężczyzn. Aktualny mistrz świata okazał się też najlepszy na trasie olimpijskiej. Srebrny medal sensacyjnie trafił do Austriaka Fabio Gstreina, zaś brąz do Norwegia Henrika Kristoffersena. Wielu zawodników - zwłaszcza w pierwszym przejeździe - nie ukończyło trasy, w tym Polak Michał Jasiczek.
Historia pisze się na naszych oczach. Federica Brignone zdobyła przed własną publicznością swoje drugie olimpijskie złoto. Srebrny medal zdobyły ex aequo Sara Hector i Thea Louise Stjernesund. Maryna Gąsienica-Daniel zajęła dziś bardzo dobre, siódme miejsce - drugie w historii kobiecych stratów w olimpijskim narciarstwie alpejskim. To wspaniały wynik, ale można mówić o niedosycie, bo medal był na wyciągniecie ręki.