Zamknij
W słoweńskiej Kranskiej Gorze rozegrano dziś kolejny slalom kobiet zaliczany do alpejskiego pucharu świata. Wygrała Szwajcarka Camille Rast, która powtórzyła sukces z wczorajszego giganta. Drugie miejsce zajęła Amerykanka Mikaela Shiffrin, której seria zwycięstw w slalomie skończyła się na sześciu. Podium uzupełniła kolejna Szwajcarka - Wendy Holdener. Polki nie startowały.
W słoweńskiej Kranskiej Gorze odbył się dziś kolejny slalom gigant zaliczany do alpejskiego pucharu świata. Wygrała Szwajcarka Camille Rast przed Austriaczką Julią Sceib i Amerykanką Paulą Moltzan. Kolejny raz z rzędu, świetne miejsce w pierwszej dziesiątce zajęła Maryna Gąsienica Daniel, która była siódma.
Austriacka narciarka alpejska Katharina Liensberger doznała poważnej kontuzji prawego kolana, która wykluczy ją z możliwości startu na igrzyskach w Cortinie d'Ampezzo, a prawdopodobnie także do końca tego sezonu Pucharu Świata.
Amerykanka Mikaela Shiffrin po raz kolejny udowodniła swoją wielkość, zwyciężając w dramatycznym slalomie Pucharu Świata w austriackim Semmering. Choć po pierwszym przejeździe zajmowała dopiero czwartą lokatę, bezbłędny drugi finałowy występ pozwolił jej wyprzedzić prowadzącą Camille Rast o zaledwie 0,09 sekundy.
Maryna Gąsienica-Daniel wróciła do ścisłej światowej czołówki. W slalomie gigancie Pucharu Świata w Semmering zajęła piąte miejsce i osiągnęła najlepszy wynik w karierze w tym cyklu. Kluczowy okazał się drugi przejazd, w którym Polka pojechała bardzo ofensywnie i wyraźnie przesunęła się w klasyfikacji.
We włoskim Livigno odbył się dziś kolejny supergigant zaliczany do alpejskiego pucharu świata. Wygrał Austriak Marco Schwarz przed dwoma Szwajcarami - Alexisem Monney i Franjo von Allmenem. Polacy nie startowali.
We włoskiej Alta Badii odbył się kolejny slalom zaliczany do klasyfikacji generalnej pucharu świata. Wygrał Norweg Atle Lie McGrath przed Francuzem Clementem Noelem i Szwajcarem Loikiem Meillardem.
Stok Gran Risa w Alta Badia gości najlepszych alpejczyków świata już od 40 lat i zwycięstwo na tej trasie jest niezwykle prestiżowym trofeum. Po dzisiejszym gigancie to osiągnięcie do swojej kolekcji dopisze sobie Marco Schwarz. Rewelacyjnie spisali się też Lucas Pinheiro Braathen i, dość niespodziewanie, Niemiec Fabian Gratz, który był autorem spektakularnego awansu.
Dzięki znakomitemu przejazdowi Sofii Goggii pierwsze włoskie zwycięstwo w obecnym sezonie Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim stało się faktem. Goggia o 15 setnych sekundy pokonała świetną Alice Robinson, a kolejne podium w sezonie padło łupem legendy tego sportu - Lindsey Vonn.
To był pokaz siły Helwetów i wyścig nerwów do ostatnich metrów legendarnej trasy Saslong. W zjeździe Pucharu Świata w Val Gardena Franjo von Allmen odniósł jedno z najważniejszych zwycięstw w karierze, wyprzedzając o zaledwie 0,30 s Marco Odermatta. Trzecie miejsce uratowało honor gospodarzy – Florian Schieder wskoczył na podium ku uciesze włoskich kibiców.
Emocje do ostatnich metrów, minimalne różnice czasowe i nazwiska, które elektryzują kibiców - tak wyglądał zjazd kobiet Pucharu Świata w Val d’Isere. Cornelia Huetter potwierdziła mistrzowską formę, wygrywając zawody, ale podium miało wyraźnie międzynarodowy i symboliczny wymiar. Tu liczyła się każda setna sekundy, a legenda znów zapukała do drzwi historii.
Sensacyjny triumf Jana Zabystřana w supergigancie Pucharu Świata w Val Gardenie. To pierwszy w historii zwycięski start czeskiego narciarza w zawodach mężczyzn, a 29-latek pokonał dominatora Marco Odermatta. Historyczny sukces dla Czech i przełomowy moment w alpejskim narciarstwie.
We włoskiej Val Gardenie odbył się kolejny zjazd w ramach alpejskiego pucharu świata. Wygrał Szwajcar Marco Odermatt przed swoim rodakiem Franjo von Allmenem i Włochem Dominikiem Parisem.
We francuskim kurorcie Courchevel rozegrano dziś nocny slalom kobiet zaliczany do alpejskiego pucharu świata. Wygrała, po raz 5. z rzędu w tej konkurencji, a 106. w ogóle Mikaela Shiffrin. Amerykanka wyprzedziła Szwajcarkę Camille Rast i Niemkę Lenę Duerr. Polki nie startowały.
Jeszcze niedawno wszystko było jasne: igrzyska olimpijskie w 2026 roku w Mediolanie i Cortinie miały być ostatnim aktem jednej z największych karier w historii narciarstwa alpejskiego. Tymczasem 41-letnia Lindsey Vonn po znakomitym weekendzie w St. Moritz udowodniła, że nie tylko nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, ale znów dyktuje warunki w Pucharze Świata.