Dziś na torze lodowym w Mediolanie panczeniści rywalizowali na dystansie 5000 m w ramach igrzysk olimpijskich Mediolan/Cortina 2026. Wygrał rekordzista świata, Norweg Sander Eitrem, przed Czechem Metodejem Jilkiem. Brązowy medal, ku uciesze licznie zgromadzonej w mediolańskiej hali widowni wywalczył Włoch Riccardo Lorello. Polacy nie startowali.
Długi czas na prowadzeniu był Riccardo Lorello, który jadąc w trzeciej (z 10) parze osiągnął czas 6:09.22. Długo wyglądało, że wyprzedzi go jego rodak, rekordzista świata na 10 km, Davide Ghiotto, lecz ten osłabł nieco w końcówce i minimalnie przegrał z młodszym kolegą.
Co nie wydarzyło się w 8. parze, stało się w kolejnej. Lorello wyprzedzili obaj jadący w niej zawodnicy - Sander Eitrem i Metodej Jilek. Norweg, świeży rekordzista świata i w Mediolanie pojechał fenomenalnie, o ponad 5 s pokonał prowadzącego Włocha. Czasem 6:03,95 pobił rekord tory i rekord olimpijski. I co najważniejsze, zdobył złoto igrzysk w Mediolanie. Zawodnicy jadący w ostatniej parze pojechali wyraźnie wolniej. Srebro trafiło dla jadącego w parze z Eitremem Jilka. Pojechał on zaledwie 2,5 s wolniej od Norwega. A Włosi z kolejnym medalem - brąz dla Riccardo Lorello.
Oto końcówka przejazdu Eitrema i Jilka:
🔥🇮🇹 | Olympisch record voor Sander Eitrem! De torenhoge favoriet maakt zijn status waar en zet een fenomenale tijd neer!🏆🥇#milanocortina2026
— Eurosport Nederland (@Eurosport_NL) February 8, 2026
Winterspelen 👀 HBO Max pic.twitter.com/vviUlY26NE
To najmłodsze podium w historii tej konkurencji na IO. Eitrem i Lorello mają bowiem po 23 lata (jak Władimir Semirunnij), a Jilek jest jeszcze młodszy, ma zaledwie 19 lat.
Kolejni czterej zawodnicy uzyskali czasy 6:11... Na piątym miejscu był Francuz jadący w ostatniej parze, Timothy Loubineaud. Na szóstym miejscu sklasyfikowano zaś kolejnego Norwega - Pedera Kongshauga. Dopiero na 7. miejscu natomiast był pierwszy Holender, Chris Huizinga. Na ósmym zawody skończył Amerykanin Casey Dawson. Czołową dziesiątkę uzupełnili Holender Stijn van den Bunt i Niemiec Gabriel Gross.
Nie da się przy tym dystansie nie wspomnieć o Władimirze Semirunniju, który jest brązowym medalistą MŚ sprzed roku, a do kwalifikacji olimpijskiej zabrakło mu kilka setnych sekundy. Moim zdaniem, gdyby wystartował medal byłby w jego zasięgu. Kilka razy mierzył się Polak bezpośrednio z Lorello i za każdym razem wygrywał. O złoto byłoby jednak prawdopodobnie bardzo ciężko. Z tymże oczywiście to tylko gdybanie, jakby było, gdyby jednak wystartował nie dowiemy się już nigdy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz