Polski Związek Biathlonu podał skład Polaków na pierwszą konkurencję biathlonową podczas igrzysk w Mediolanie/Cortinie, czyli sztafetę mieszaną. W składzie znaleźli się Konrad Badacz, Jan Guńka, Kamila Żuk i Natalii Sidorowicz. Zabrakło natomiast miejsca dla najwyżej sklasyfikowanej w tym sezonie Polki, czyli Joanny Jakieły. Inne reprezentacje też już podały swoje składy.
Trudny wybór trenera Torgersena
Jeśli chodzi o naszych panów, to wybór wydaje się dość oczywisty. Badacz i Guńka to najlepsi polscy biathloniści w obecnym sezonie. Bardzo blisko ich poziomu jest Grzegorz Galica, ale to jednak nadal 18-latek i nie miałoby raczej sensu go nadmierne obciążać.
Zdecydowanie trudniejszy wybór miał trener naszej kadry kobiet. 3 zawodniczki wydaje się dysponują podobnym potencjałem. Joanna Jakieła w tym sezonie była najrówniejszą z naszych zawodniczek w PŚ, a także zajęła najlepsze miejsce w pojedynczych zawodach - była 6. w sprincie w Oestersund. Zajmuje też najwyższe, 36. miejsce w rankingu PŚ. W ostatniej rozegranej w PŚ sztafecie, w Ruhlpolding musiała biegać aż 2 karne rundy, przez co Polska spadła o kilka miejsc w klasyfikacji. Natalia Sidorowicz w tym sezonie mierzyła się z kilkoma problemami zdrowotnymi, musiała opuścić cały PŚ w Oberhofie. W ostatnich latach była jednak liderką naszej kadry, a PŚ w Novym Mescie pokazał, że jej forma zdecydowanie rośnie. Jest też najlepszą strzelczynią w naszej kadrze. Kamila Żuk z kolei to nasza najlepsza biegaczka, przynajmniej od początku bieżącego roku jest w naprawdę dobrej formie biegowe, bywa jeszcze różnie na strzelnicy, ale tu też widać pewną stabilizację.
Czy więc trener Torgersen podjął dobry wybór? O tym przekonamy się już w niedzielę, kiedy odbędzie się wyścig sztafet mieszanych. Trener jest najbliżej zawodniczek, widzi ich aktualną formę, więc jeśli wybrał te dwie zawodniczki to trzeba mu w tym wyborze zaufać.
Swój skład podały też m. in. faworyci sztafety mieszanej. W reprezentacji Francji wystartują Eric Perrot, Quentin Fillon-Maillet, Lou Jeanmonnot i Julia Simon. Kontrowersyjna jest obecność szczególnie tej ostatniej zawodniczki, która przecież była w tym sezonie zawieszona za kradzież rzeczy koleżanek z kadry. To jednak piekielnie mocna, bardzo utytułowana zawodniczka, która wygrała przecież ostatni start w PŚ przed igrzyskami.
Ciekawy skład wystawią też Norwegowie - Martin Uldal, Vetle Sjaastad Christiansen, Karolina Knotten i Mareen Kirkeeide. Brakuje więc dwóch najwyżej sklasyfikowanych Norwegów w PŚ - Johana-Olava Botna i Johannesa Dale-Skjevdala. Szczególnie brak Botna może dziwić, bo jest świetnym strzelcem, ale z drugie strony to też zawodnik, który musiał się ostatnio mierzyć z trudnymi wydarzeniami (to on znalazł martwego Siverta Bakkena). Wśród pań mógłby dziwić brak Ingrid Tandrevold... ale nie w tym sezonie, bo ten sympatyczna Norweżka ma bardzo nieudany.
Swój skład ogłosili też gospodarze, i tu bez zaskoczeń: Lukas Hofer, Tommaso Giacomel, Dorotea Wierer, Lisa Vitozzi.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz