Już pierwsze treningi na skoczni w Predazzo podczas zimowych igrzysk w Mediolanie i Cortinie przyniosły wyraźny sygnał: rywalizacja o medale w konkursie kobiet może być jedną z najbardziej zaciętych w całym programie skoków narciarskich. Słowenka Nika Prevc dominowała w dwóch pierwszych próbach, ale w trzeciej serii zdecydowanie odpowiedziała Austriaczka Lisa Eder, która poszybowała najdalej ze wszystkich zawodniczek.
Od pierwszego skoku treningowego było jasne, że liderka klasyfikacji Pucharu Świata przyjechała do Włoch w znakomitej dyspozycji. Nika Prevc w inauguracyjnej serii uzyskała 98 metrów i już wtedy pokazała dużą stabilność oraz pewność w locie. Tuż za nią znalazły się Norweżki – Eirin Maria Kvandal i Anna Odine Stroem – które również prezentowały wysoki poziom.
Jeszcze mocniej Słowenka zaakcentowała swoją formę w drugim treningu. Skok na 100,5 metra pozwolił jej ponownie znaleźć się na czele stawki, choć przewaga nad rywalkami była minimalna. Równe próby oddawały także m.in. Kvandal, Stroem czy Kanadyjka Abigail Strate, co sugeruje, że walka o podium może rozstrzygać się o pojedyncze punkty.
Trzecia sesja treningowa przyniosła zmianę na szczycie. Lisa Eder oddała zdecydowanie najdłuższy skok dnia – 102,5 metra – i wyprzedziła Prevc, pokazując, że również należy do głównych kandydatek do olimpijskiego sukcesu.
Austriaczka zaprezentowała bardzo dynamiczny najazd i pewny lot, który pozwolił jej osiągnąć jedyną próbę przekraczającą barierę 102 metrów. Za nią ponownie znalazły się Prevc oraz Stroem, a w ścisłej czołówce utrzymują się także Strate, Agnes Reisch oraz doświadczona Sara Takanashi.
Wyniki treningów wskazują na wyjątkowo wyrównaną czołówkę. Różnice między zawodniczkami są niewielkie, a zmienne warunki w Predazzo mogą jeszcze mocniej wpłynąć na końcowe rozstrzygnięcia.
Polska reprezentacja na razie pozostaje w roli zespołu szukającego stabilizacji formy. Najlepiej z biało-czerwonych prezentowała się Anna Twardosz, która w kolejnych próbach skakała w okolice 93–96 metrów. Jej najlepsze rezultaty dawały miejsca w drugiej i trzeciej dziesiątce stawki, co może być dobrym punktem wyjścia przed rywalizacją konkursową.
Druga z Polek, Pola Bełtowska, notowała skoki krótsze – w granicach 84–90 metrów – i plasowała się w dolnej części klasyfikacji treningów. Dla młodej zawodniczki sam start olimpijski jest jednak cennym doświadczeniem, które może zaprocentować w kolejnych sezonach.
Pierwsza oficjalna sesja treningowa przed konkursem zaplanowana została na piątkowy poranek. Wtedy okaże się, czy Prevc utrzyma status faworytki, czy może Eder lub któraś z Norweżek zdoła przejąć kontrolę nad rywalizacją o olimpijskie złoto.
Źródło: Informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz