Ceremonia otwarcia igrzysk w Mediolanie wywołała falę krytyki wobec strojów polskich olimpijczyków. Szare płaszcze od Adidasa, identyczne jak albańskie, sprowokowały dyskusję o utraconej szansie na narodową prezentację. Polska marka 4F, która przez lata ubierała naszych sportowców, tymczasem stworzyła unikalne kolekcje dla czterech innych reprezentacji.
Piątkowa ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo obnażyła kontrowersyjną decyzję Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Polscy sportowcy pojawili się w szarych płaszczach z czarnymi akcentami i czerwonym napisem "Polska" – stroje niemal identyczne jak reprezentanci Albanii. Różnica? Tylko nazwa kraju.
Krzysztof Berenda z RMF FM jako pierwszy zwrócił uwagę na kuriozalną sytuację. "Jeden koszt produkcji, a dwie faktury. Ale za to prezes Radosław Piesiewicz szczęśliwy" – napisał na portalu X. Komentarz wywołał lawinę reakcji, a internauci zaczęli przypominać lata współpracy PKOl z polską marką 4F, która obecnie wyposaża reprezentacje Ukrainy, Słowacji, Chorwacji i Kosowa.
Rzecznik rządu Adam Szłapka również zabrał głos w sprawie: "Polskie 4F ubiera kilka reprezentacji olimpijskich w Mediolanie. Polską reprezentację – niemiecki adidas. Taką decyzję podjął pan Piesiewicz, bliski współpracownik ludzi PiS. Komentarz zbędny" – napisał na platformie X.
W rozmowie z mediami twórca marki 4F ujawnił, jak wygląda prawdziwy proces przygotowania olimpijskiej garderoby. "Myślę, że 4F jest jedną z marek, która wie, jak przygotować kolekcję olimpijską. Mamy powołany do tego specjalny zespół. Kilkadziesiąt osób nad tym pracuje" – podkreślił Igor Klaja.
Przedsiębiorca zaznaczył, że prace nad kolekcją startują dwa lata przed igrzyskami. "Szukamy inspiracji, rozmawiamy z zawodnikami, również z komitetami. Bierzemy pod uwagę warunki pogodowe" – tłumaczył. Dodał, że 4F świadomie stawia na indywidualizację: "Reprezentacja to dobro narodowe i trzeba o nią dbać. To wymaga atencji, ale to też wyróżnia 4F. Nie każdy tak robi."
Klaja nie ukrywał emocji związanych z utratą kontraktu z PKOl. "Mam żal, że nie ubieramy tych sportowców, bo to jest dla mnie pewien element dumy narodowej" – wyznał dla Money.pl. Jednocześnie zastrzegł: "Z biznesowego punktu widzenia nie widzimy potrzeby, by wracać do współpracy z PKOl. Z punktu emocjonalnego - tak, bo mamy serducho bijące do Polski."
Dorota Wolff, znana ekspertka modowa, na Facebooku dokonała bezlitosnej oceny strojów polskich olimpijczyków. "Brakuje polotu, pomysłu i ambicji, by poprzez strój powiedzieć światu coś więcej niż tylko: jesteśmy tu" – napisała.
Wolff podkreśliła, że igrzyska olimpijskie to nie tylko sportowa rywalizacja, ale także wizerunkowo-kulturowa wizytówka kraju. "Oficjalne stroje olimpijskie od lat są dla marek i krajów strategicznym narzędziem komunikacji: łączą symbolikę narodową, dziedzictwo kulturowe i nowoczesne technologie. I właśnie dlatego tak bardzo boli przypadek Polski" – argumentowała dla Onetu.
Również stylista Jarosław Szado wskazał na konkretny błąd projektowy. Umieszczenie napisu "Polska" pionowo, wzdłuż suwaka, może powodować problemy w transmisji telewizyjnej. "Możliwe, że w telewizji na bliskim planie zamiast napisu Polska, będzie widoczne tylko 'PO'" – ostrzegał w rozmowie z "Faktem". Dodał również: "Nie rozumiem, dlaczego ktoś podjął taką decyzję. Napis 'Polska' będzie zrozumiały jedynie dla Polaków."
Tymczasem prezes PKOl Radosław Piesiewicz bronił wyboru: "Jestem zachwycony, zarówno jakością, jak i rozwiązaniami technicznymi, które zaproponował nasz sponsor adidas" – stwierdził, nie odnosząc się do zarzutów o brak oryginalności.
Paradoksalnie, większość polskich sportowców w Mediolanie wystartuje w kombinezonach 4F – marka ma bowiem kontrakty bezpośrednio ze związkami sportowymi, ubierając m.in. skoczków, narciarzy alpejskich, snowboardzistów i biathlonistów. "Większość Polaków zatem i tak startuje w ubraniach 4F" – podsumował Igor Klaja.
Źródło: Onet Sport, WP, RMF.FM, Facebbok, X, Interia Sport, Mooney.pl
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz