Zamknij

Olimpijska kolekcja Adidasa pod ostrzałem. 4F odpowiada na krytykę

Maciej Tryboń Maciej Tryboń 18:04, 07.02.2026 Aktualizacja: 18:06, 07.02.2026
Skomentuj Olimpijska kolekcja Adidasa pod ostrzałem. 4F odpowiada na krytykę Screen: TVP Sport

Ceremonia otwarcia igrzysk w Mediolanie wywołała falę krytyki wobec strojów polskich olimpijczyków. Szare płaszcze od Adidasa, identyczne jak albańskie, sprowokowały dyskusję o utraconej szansie na narodową prezentację. Polska marka 4F, która przez lata ubierała naszych sportowców, tymczasem stworzyła unikalne kolekcje dla czterech innych reprezentacji.

Piątkowa ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo obnażyła kontrowersyjną decyzję Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Polscy sportowcy pojawili się w szarych płaszczach z czarnymi akcentami i czerwonym napisem "Polska" – stroje niemal identyczne jak reprezentanci Albanii. Różnica? Tylko nazwa kraju.

Dziennikarz RMF FM odkrywa niewygodną prawdę

Krzysztof Berenda z RMF FM jako pierwszy zwrócił uwagę na kuriozalną sytuację. "Jeden koszt produkcji, a dwie faktury. Ale za to prezes Radosław Piesiewicz szczęśliwy" – napisał na portalu X. Komentarz wywołał lawinę reakcji, a internauci zaczęli przypominać lata współpracy PKOl z polską marką 4F, która obecnie wyposaża reprezentacje Ukrainy, Słowacji, Chorwacji i Kosowa.

Rzecznik rządu Adam Szłapka również zabrał głos w sprawie: "Polskie 4F ubiera kilka reprezentacji olimpijskich w Mediolanie. Polską reprezentację – niemiecki adidas. Taką decyzję podjął pan Piesiewicz, bliski współpracownik ludzi PiS. Komentarz zbędny" – napisał na platformie X.

Igor Klaja ujawnia kulisy tworzenia kolekcji olimpijskich

W rozmowie z mediami twórca marki 4F ujawnił, jak wygląda prawdziwy proces przygotowania olimpijskiej garderoby. "Myślę, że 4F jest jedną z marek, która wie, jak przygotować kolekcję olimpijską. Mamy powołany do tego specjalny zespół. Kilkadziesiąt osób nad tym pracuje" – podkreślił Igor Klaja.

Przedsiębiorca zaznaczył, że prace nad kolekcją startują dwa lata przed igrzyskami. "Szukamy inspiracji, rozmawiamy z zawodnikami, również z komitetami. Bierzemy pod uwagę warunki pogodowe" – tłumaczył. Dodał, że 4F świadomie stawia na indywidualizację: "Reprezentacja to dobro narodowe i trzeba o nią dbać. To wymaga atencji, ale to też wyróżnia 4F. Nie każdy tak robi."

Klaja nie ukrywał emocji związanych z utratą kontraktu z PKOl. "Mam żal, że nie ubieramy tych sportowców, bo to jest dla mnie pewien element dumy narodowej" – wyznał dla Money.pl. Jednocześnie zastrzegł: "Z biznesowego punktu widzenia nie widzimy potrzeby, by wracać do współpracy z PKOl. Z punktu emocjonalnego - tak, bo mamy serducho bijące do Polski."

Ekspertka od mody nie pozostawia suchej nitki

Dorota Wolff, znana ekspertka modowa, na Facebooku dokonała bezlitosnej oceny strojów polskich olimpijczyków. "Brakuje polotu, pomysłu i ambicji, by poprzez strój powiedzieć światu coś więcej niż tylko: jesteśmy tu" – napisała.

Wolff podkreśliła, że igrzyska olimpijskie to nie tylko sportowa rywalizacja, ale także wizerunkowo-kulturowa wizytówka kraju. "Oficjalne stroje olimpijskie od lat są dla marek i krajów strategicznym narzędziem komunikacji: łączą symbolikę narodową, dziedzictwo kulturowe i nowoczesne technologie. I właśnie dlatego tak bardzo boli przypadek Polski" – argumentowała dla Onetu.

Również stylista Jarosław Szado wskazał na konkretny błąd projektowy. Umieszczenie napisu "Polska" pionowo, wzdłuż suwaka, może powodować problemy w transmisji telewizyjnej. "Możliwe, że w telewizji na bliskim planie zamiast napisu Polska, będzie widoczne tylko 'PO'" – ostrzegał w rozmowie z "Faktem". Dodał również: "Nie rozumiem, dlaczego ktoś podjął taką decyzję. Napis 'Polska' będzie zrozumiały jedynie dla Polaków."

Tymczasem prezes PKOl Radosław Piesiewicz bronił wyboru: "Jestem zachwycony, zarówno jakością, jak i rozwiązaniami technicznymi, które zaproponował nasz sponsor adidas" – stwierdził, nie odnosząc się do zarzutów o brak oryginalności.

Paradoksalnie, większość polskich sportowców w Mediolanie wystartuje w kombinezonach 4F – marka ma bowiem kontrakty bezpośrednio ze związkami sportowymi, ubierając m.in. skoczków, narciarzy alpejskich, snowboardzistów i biathlonistów. "Większość Polaków zatem i tak startuje w ubraniach 4F" – podsumował Igor Klaja.

Źródło: Onet Sport, WP, RMF.FM, Facebbok, X, Interia Sport, Mooney.pl

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%