Cały sportowy świat czekał na ten zjazd. Lindsey Vonn z zerwanym więzadłem krzyżowym przystąpiła do rywalizacji na igrzyskach w zjeździe. Niestety, stało się coś przerażającego.
Niedługo po starcie Amerykanka w powietrzy złapała bramkę i w bardzo niebezpieczny sposób runęła na stok.
Na stadionie jedna wielka cisza. Po chwili owacje na stojąco.
[ZT]140351[/ZT]
Lindsey Vonn nie podniosła się o własnych siłach. Było słychać krzyk bólu.
„Zdejmijcie je! Proszę, zdejmijcie je! Auuuuu! Nie mogę zdjąć nart” – słychać, jak Vonn mówi na trasie.
Amerykańska gwiazda helikopterem została zabrana z trasy. Kibice raz jeszcze żegnają ją wielkimi brawami. Te zawody już będą miały niezwykle inny klimat.
Przypomnijmy, że Amerykanka wróciła do zawodowego sportu po tym, jak karierę zakończyła w 2019 roku. Wielu apelowało do niej, aby nie ryzykowała. Ona jednak nic z tego sobie nie robiła. Wróciła i w tym sezonie nie wypadała z czołowej piątki, często wygrywając.
Przed tygodniem upadła jednak w Crans Montanie. Też zabrał ją z trasy helikopter. Okazało się, że ma zerwane więzadło. Mimo wszystko gwiazda świata narciarstwa alpejskiego podjęła próbę startu.
41-letnia Vonn jest jedną z najbardziej utytułowanych alpejek w historii. Czterokrotnie zdobywała Puchar Świata. Do rywalizacji powróciła w ubiegłym sezonie po sześcioletniej przerwie. Jej celem był medal igrzysk we Włoszech. Jedyne olimpijskie złoto wywalczyła w 2010 roku w Vancouver, wygrywając zjazd.
Czekamy na więcej informacji.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz