Zamknij
I wszystko jasne Tour de Ski. W dwudziestym Tour de Ski najlepsza okazała się Amerykanka Jessie Diggins, która wyprzedziła Austriaczkę Teresę Stadlober i Norweżkę Heidi Weng. Bohaterką dzisiejszego podbiegu była jednak Karoline Simpson-Larsen, która dość zdecydowanie wygrała wspinaczkę wyprzedzając Diggins i Weng. Z dobrej strony zaprezentowały się Monika Skinder i Eliza Rucka-Michałek.
Johannes Høsflot Klæbo znów przesunął granice historii biegów narciarskich. Norweg triumfował w klasyfikacji generalnej Tour de Ski 2025/2026 i jako pierwszy zawodnik w dziejach cyklu sięgnął po piąte zwycięstwo. Tym samym wyprzedził legendy tej dyscypliny – Justynę Kowalczyk, Therese Johaug oraz Dario Colognę, którzy kończyli Tour de Ski cztery razy na najwyższym stopniu podium.
Jasmi Joensuu wygrała piąty etap cyklu Tour de Ski, czyli sprint stylem klasycznym kobiet w Val di Fiemme. Reprezentantka Finlandii odniosła pierwsze zwycięstwo w karierze i awansowała na pozycję wiceliderki TdS. Podium sobotnich zawodów uzupełniły Nadine Faehndrich ze Szwajcarii i Szwedka Johanna Hagstroem. Bardzo dobry wynik zanotowała także Monika Skinder, która uplasowała się na 15. pozycji, co jest wyrównaniem jej najlepszego rezultatu w karierze w Pucharze Świata. W rywalizacji mężczyzn klasę potwierdził Johannes Hoesflot Klaebo, który nie dał żadnych szans swoim rywalom i odniósł 104. zwycięstwo w PŚ. Oprócz Norwega na podium stanęli Jules Chappaz i Anton Grahn. Najlepiej z Polaków spisał się Kamil Bury, który zajął 20. miejsce.
Johannes Hoesflot Klaebo samotnie przemierzał całą, 20-kilometrową trasę w Toblach, i utrzymał niemal minutową przewagę nad resztą stawki w biegu pościgowym. Wśród pań najlepiej w 2026 rok weszła Amerykanka Jessica Diggins.
Eliza Rucka-Michałek zajęła szóste miejsce w biegu masowym na 5 km techniką dowolną we włoskim Dobbiaco (Toblach). Były to trzecie zawody prestiżowego cyklu Tour de Ski, zaliczanego do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w biegach narciarskich.
Drugi etap Tour de Ski zakończył się podwójnym zwycięstwem reprezentantów Norwegii. W rywalizacji mężczyzn triumfował Mattis Stenshagen, dla którego był to pierwszy w karierze triumf w zawodach Pucharu Świata. Za plecami 29-latka finiszował Johannes Hoesflot Klaebo, a trzeci był Emil Iversen. Wśród kobiet wygrała natomiast doświadczona Astrid Oeyre Slind. Drugie miejsce zajęła Austriaczka Teresa Stadlober, a na najniższym stopniu podium stanęła Jessie Diggins, która została nową liderką Tour de Ski. Najlepiej z grona Biało-Czerwonych spisała się Eliza Rucka-Michałek, która zajęła 45. miejsce.
Dwudziesta edycja Tour de Ski rozpoczęła się od sprintów w Toblach. We włoskim kurorcie zarówno wsród pań, jak i wśród panów zwyciężyli reprezentanci Norwegii - Kristine Skistad i - a jakże - Johannes Klaebo. Wśród pań rzuciła się w oczy słabsza od oczekiwanej postawa Szwedek, które tym razem musiały zadowolić się jednym symbolicznym miejscem na podium.
Już w najbliższą niedzielę, 28 grudnia, oczy fanów sportów zimowych zwrócą się ku włoskiemu Toblach. To właśnie tam rozpocznie się prestiżowy cykl Tour de Ski. Polski Związek Narciarski ogłosił oficjalną listę dziesięciorga zawodników, którzy podejmą wyzwanie na trasach Włoch. W kadrze nie zabrakło doświadczonych liderów, jak i młodych talentów, którzy powalczą o punkty Pucharu Świata na przełomie roku.
Jeszcze pięć lat temu Karoline Simpson-Larsen opuszczała gabinet lekarski z wiadomością, która mogła zakończyć jej karierę. Nie przeszła obowiązkowego badania zdrowotnego i dostała zakaz startów. W miniony weekend ta sama zawodniczka stanęła na najwyższym stopniu podium zawodów Pucharu Świata, robiąc ogromny krok w stronę olimpijskiej reprezentacji Norwegii. Paradoksalnie, przełomem okazało się… odejście od obsesyjnie „zdrowej” diety.
Sobotnie sprinty stylem dowolnym w Davos przyniosły wiele emocji i kilka niespodziewanych rozstrzygnięć. Największą sensacją dnia było bez wątpienia odpadnięcie już na etapie ćwierćfinału Johannesa Hoesflota Klaebo. Norweg, który w ostatnich latach zdominował rywalizację w sprintach, nie zdołał awansować do półfinału pierwszy raz od... swojego debiutu w Drammen w 2016 roku. Zawody w Davos ostatecznie wygrał Lucas Chanavat, który jeszcze kilka tygodni temu nie mógł normalnie trenować ze względu na uraz, którego nabawił się we wrześniu. Drugie miejsce po pasjonującej walce na finiszu zajął Federico Pellegrino, a trzecie Norweg Oskar Opstad Vike. W rywalizacji kobiet zwyciężyła Jonna Sundling, która po analizie fotofiniszu pokonała Mathile Myhrvold. Podium uzupełniła Nadine Faehndrich.
Reprezentantki Szwecji, Maja Dahlqvist i Jonna Sundling oraz biegacze z Norwegii - Johannes Klaebo i Erik Valnes zwyciężyli w sprincie drużynowym z cyklu Pucharu Świata rozgrywanym w szwajcarskim Davos. Polacy zmagania zakończyli już na etapie półfinałów.
Szwedka Ebba Andersson i i Norweg Einar Hedegart triumfowali w biegu na 10 kilometrów stylem dowolnym należącym do cyklu Pucharu Świata, rozgrywanym w Trondheim. Punkty za awans do czołowej "50" zdobyli dziś Izabela Marcisz, Eliza Rucka-Michałek oraz Dominik Bury. Obecność w gronie punktowanych drugiej z nich to dobry znak, udowadniający, że po kłopotach zdrowotnych Elizy nie ma już śladu.
W rozegranych w Trondheim biegach łączonych na 20 km wśród panów mieliśmy do czynienia z totalną norweską - w pierwszej "10" znalazło się aż dziewieciu przedstawicieli skandynawskiej nacji z lideram Johannesem Klaebo na czele. Wśród pań wygrała doświadczona Amerykanka Jessie Diggins, która pokazała wielką klasę na finiszu. Polskich fanów może martwić jednak nieukończenie biegu przez Elizę Rucką-Michałek, która kilka lat temu miała problemy zdrowotne.
Reprezentantki Szwecji zdominowały finał sprintu stylem klasycznym kobiet podczas zawodów Pucharu Świata w Trondheim. Zwycięstwo odniosła Johanna Hagstroem, drugie miejsce zajęła Emma Ribom, a na trzeciej pozycji finiszowała powracająca Linn Svahn. Sam finał był pełen zwrotów akcji. Nie zabrakło także upadków na trasie. W rywalizacji mężczyzn sprint stylem klasycznym wygrał Johannes Hoesflot Klaebo, który po raz kolejny potwierdził swoją mistrzowską klasę . Niepokonany od niemal dwóch lat w sprintach Norweg odniósł przed własną publicznością jubileuszowe 100. zwycięstwo w Pucharze Świata i został pierwszym w historii biegaczem, który osiągnął tę magiczną granicę. Wcześniej barierę stu triumfów (łącznie 114) przekroczyła jedynie Marit Bjoergen w rywalizacji kobiet. Drugie miejsce zajął Oskar Opstad Vike, a trzecie rewelacyjny 19-latek Alvar Myhlback, dla którego jest to pierwsze podium w karierze.
Rosyjscy biegacze coraz bliżej powrotu? FIS gotowa dopuścić neutralnych zawodników w kilka dni. Decyzja może zapaść błyskawicznie, choć organizatorzy PŚ w Trondheim oraz władze miasta stanowczo sprzeciwiają się obecności Rosjan podczas zawodów zaplanowanych na najbliższy weekend.