Wiadomości

Zamknij
W norweskim Lillehammer rozgrywane są finały alpejskiego pucharu świata. Dzisiaj rozegrano ostatnie zawody tego sezonu w slalomie gigancie mężczyzn i w slalomie kobiet. Zawody wygrali Brazylijczyk Lucas Pinheiro Braathen i Amerykanka Mikaela Shiffrin. Do nich trafiły też małe kryształowe kulę za te konkurencje.
W kanadyjski Calgary zakończyły się właśnie mistrzostwa świata kobiet w curlingu. Nowymi mistrzyniami świata zostały Szwajcarki pod wodzą Xenii Schwaller. W finale pokonały one gospodynie z kapitan Keri Einarson, a brązowy medal zdobyły Szwedki, team Izabelli Wrana.
W Lake Placid rozegrano dziś ostatnie biegi w tym sezonie Pucharu Świata w biegach narciarskich. Zawodnicy rywalizowali na dystansie 20 km techniką dowolną. W rywalizacji panów zwyciężył Norweg Johannes Hoesflot Klaebo, który przeszedł do historii jako pierwszy biegacz (mężczyzna), który wywalczył w jednym sezonie dużą Kryształową Kulę i dwie małe Kryształowe Kule - za sprinty i dystanse. Za plecami dominatora finiszowali Harald Oestberg Amundsen i Einar Hedegart. W rywalizacji kobiet triumfowała Szwedka Jonna Sundling, która popisała się najlepszym finiszem. Na drugiej pozycji uplasowała się Linn Svahn, a na najniższym stopniu podium stanęła doświadczona Heidi Weng. Dwunaste miejsce zajęła kończąca swoją bogatą w sukcesy karierę Jessie Diggins. Amerykanka już wcześniej zapewniła sobie triumf w klasyfikacji generalnej.
Z powodu zbyt silnego wiatru odwołano niedzielny konkurs lotów narciarskich mężczyzn w Vikersund. Nie udało się nawet rozegrać całej sesji kwalifikacyjnej. Zdążył w niej skoczyć natomiast Kacper Tomasiak, który zaliczył bardzo groźny upadek, choć już po lądowaniu.
W Oslo zakończył się dziś sezon pucharu świata w biathlonie. Ostatnią konkurencją sezonu 2025/26 był bieg ze startu wspólnego mężczyzn. Wygrał go Norweg Johan-Olav Botn przed Niemcem Phillipem Nawrathem i Francuzem Erikiem Perrot. Polacy dziś nie startowali. Klasyfikację generalną wygrał natomiast Perrot.
Sezon 2025/26 Pucharu Świata w biathlonie kobiet oficjalnie zakończony! W finałowym biegu ze startu wspólnego, rozgrywanym w Oslo, najlepiej wypadła Lisa Vittozzi, jedyna Polka - Natalia Sidorowicz, zajęła 22. miejsce, a z Kryształowej Kuli cieszy się Francuzka Lou Jeanmonnot.
Po wczorajszym zwycięstwie w zjeździe Dominik Paris okazał się najlepszy w dzisiejszym supergigancie. Włoch wyprzedził Austriaków - Vincenta Kriechmayra i Raphaela Haasera. Zupełnie na luzie podszedł do startu zwycięzca klasyfikacji generalnej i supergigantowej Marco Odermatt, który nie zmieścił się w punktowanej TOP 15.
W finałowych zawodach w supergigancie najlepsza okazała się Włoszka Sofia Goggia, która zapewniła sobie małą kryształową kulę w tej alpejskiej konkurencji. Drugie miejsce zajęła Szwajcarka Corinne Suter, trzecia była Niemka Kira Weidle-Winklemann. Tuż za podium znalazła się druga Niemka Emma Aicher, która ciągle goni Amerykankę Mikaelę Shiffrin w rywalizacji o kryształową kulę.
W norweskim Vikersund, na skoczni do lotów narciarskich rozegrano dziś kolejny konkurs w ramach pucharu świata kobiet w skokach narciarskich. Niestety z powodu silnych podmuchów wiatru udało się rozegrać tylko jedną serię. Konkurs wygrała Norweżka Eirin Maria Kvandal przed Słowenką, Niką Prevc i Norweżką Anną Odine Stroem. Anna Twardosz odpadła w kwalifikacjach.
Linn Svahn wygrała sprint stylem dowolnym w Lake Placid, czyli ostatnie zawody w tej konkurencji w sezonie 2025/2026. Drugie miejsce zajęła Jonna Sundling, a trzecie Maja Dahlqvist, która dzięki zgromadzonym punktom triumfowała w klasyfikacji sprinterskiej i zdobyła trzecią małą Kryształową Kulę w tej specjalności. W rywalizacji mężczyzn w znakomitym stylu z najkrótszym biegowym dystansem pożegnał się Federico Pellegrino. Włoch, który przez lata był jednym z najlepszych sprinterów świata, wygrał zawody w Lake Placid i został najstarszym w historii triumfatorem zmagań w sprincie. Podium uzupełnili Lars Heggen i Anton Grahn.
Pierwszy z konkursów lotów narciarskich na Vikersundbakken miał swoich bohaterów, ale też postaci, które chciałyby o sobotnich zawodach jak najszybciej zapomnieć. W pierwszej grupie bez wątpienia znalazł się aktualny mistrz świata juniorów, Stephan Embacher, który zanotował premierową wygraną w zawodach najwyższej rangi. Wielkimi przegranymi są zdyskwalifikowany Ryoyu Kobayashi, Domen Prevc, a także cała kadra Polski, której honor obronił jedynie Aleksander Zniszczoł.
Indywidualna rywalizacja w snowboardzie alpejskim w tym sezonie została zakończona. W finałowych zawodach w slalomie w Winterbergu, Aleksandra Król-Walas zajęła 13. miejsce.
Hanna Oeberg po zwycięstwie w sprincie okazała się najlepsza w biegu pościgowym w Holmenkollen. Szwedka po zaciętej walce wyprzedziła Francuzkę Julię Simon. Podium uzupełniła młodsza z sióstr Oeberg - Elvira. Wśród czterech Polek najwyżej sklasyfikowana została Natalia Sidorowicz - na 19. pozycji. Punkty zdobyły też pozostałe nasze zawodniczki.
Są kariery, które potrzebują lat cierpliwości. Są sezony, które zamieniają się w baśń. Włoszka Laura Pirovano z Trydentu przeżyła w ciągu ostatnich dwóch tygodni coś, o czym większość narciarek alpejskich może tylko śnić. Jeszcze na początku marca 2026 roku nie miała na koncie ani jednego podium Pucharu Świata. W sobotnie południe w norweskim Kvitfjell zgarniała trofeum za triumf w klasyfikacji zjazdu całego sezonu – małą kryształową kulę. I to po wygranej w ostatnim wyścigu kampanii 2025/2026. Ostatni zjazd sezonu na legendarnym torze Olympiabakken w Kvitfjell, nieopodal Lillehammer, to nie tylko zakończenie rywalizacji w tej konkurencji. To też scena, na której historia narciarstwa alpejskiego lubi pisać swoje najpiękniejsze rozdziały. W sobotę napisała go pod dyktando Pirovano.
Norwegia nie mogła być bardziej stosownym miejscem na zamknięcie sezonu. Kultowy tor Olympiabakken w Kvitfjell, niedaleko Lillehammer – trasa, która pamięta olimpijskie emocje z 1994 roku – stała się areną ostatniego zjazdu sezonu 2025/2026. Dziewiąty z dziewięciu wyścigów tej konkurencji przyniósł wynik niespodziewany i zarazem symboliczny: wygrał Dominik Paris, lecz mała kryształowa kula za zwycięstwo w klasyfikacji zjazdu powędrowała w ręce Marca Odermatta. Tak oto zakończyła się jedna z najbardziej zdominowanych przez Szwajcarów zim w historii alpejskiego Pucharu Świata.