Zamknij
Pożegnalny konkurs Pucharu Świata Kamila Stocha na Wielkiej Krokwi przyciągnął do Zakopanego tłumy kibiców i miliony widzów przed telewizory. Choć sportowo trzykrotny mistrz olimpijski nie zdołał spełnić oczekiwań i odpadł po pierwszej serii, uwaga skupiała się na symbolice ostatniego występu w tym miejscu.
Ostatni konkurs Pucharu Świata w Zakopanem przyciąga uwagę kibiców i mediów. W centrum dyskusji znalazł się Kamil Stoch, trzykrotny mistrz olimpijski, którego występy na Wielkiej Krokwi mają być wyjątkowe. W mediach pojawiały się spekulacje, że podczas zawodów przygotowane zostanie pożegnanie legendy polskich skoków.
Trzecie miejsce polskiego duetu w konkursie Pucharu Świata w Zakopanem spotkało się z pozytywną oceną Rafała Kota, członka zarządu Polskiego Związku Narciarskiego i byłego trenera kadry. Ekspert podkreśla, że podium wywalczone przed własną publicznością ma duże znaczenie sportowe i mentalne.
Konkurs duetów Pucharu Świata w Zakopanem przyniósł polskim kibicom wiele emocji. Trzecie miejsce wywalczyli Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki, a dla Tomasiaka było to pierwsze podium w karierze na tym poziomie. Jak sam przyznał, start przed własną publicznością miał wyjątkowy smak.
Nowoczesny obiekt, wysokie opłaty i… łopaty w rękach zawodników. Polscy biathloniści pokazali w sieci, w jakich warunkach trenowali w Jakuszycach, sami odśnieżając strzelnicę. Sprawa wywołała oburzenie tuż przed startem Pucharu Świata.
Morze biało-czerwonych flag, łzy w oczach kibiców i ostatni lot mistrza. Kamil Stoch po raz ostatni wystąpił w Turnieju Czterech Skoczni, żegnany owacją, śpiewem i wdzięcznością. To nie był zwykły konkurs. To było wzruszające zamknięcie jednej z najpiękniejszych historii polskiego sportu.
Halvor Egner Granerud nie krył wściekłości po konkursie Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku. Norweg ostro skrytykował organizatorów, opisując chaos, który – jego zdaniem – mocno wpłynął na przebieg rywalizacji.
Johannes Høsflot Klæbo znów przesunął granice historii biegów narciarskich. Norweg triumfował w klasyfikacji generalnej Tour de Ski 2025/2026 i jako pierwszy zawodnik w dziejach cyklu sięgnął po piąte zwycięstwo. Tym samym wyprzedził legendy tej dyscypliny – Justynę Kowalczyk, Therese Johaug oraz Dario Colognę, którzy kończyli Tour de Ski cztery razy na najwyższym stopniu podium.
Simon Ammann nie wystąpi w dwóch ostatnich konkursach 73. Turnieju Czterech Skoczni. Szwajcarska federacja zdecydowała o wycofaniu czterokrotnego mistrza olimpijskiego z zawodów w Innsbrucku i Bischofshofen po słabszych wynikach w niemieckiej części cyklu.
Pierwszy dzień mistrzostw Polski w biathlonie w Dusznikach-Zdroju przyniósł sprintowe rozstrzygnięcia w rywalizacji seniorek i seniorów. Na Jamrozowej Polanie kluczowe znaczenie miała skuteczność na strzelnicy, bo różnice czasowe na mecie były niewielkie.
Oskar Kwiatkowski spędza święta w rodzinnym domu na Podhalu. Mistrz świata przygotowuje się do kluczowych startów PŚ i walki o igrzyska.
Choć sezon olimpijski dla wielu zawodników oznacza wzmożoną presję i nerwowe poszukiwanie przełomów, Natalia Sidorowicz pozostaje wierna zasadzie: konsekwencja ponad rewolucję. W rozmowie z Maciejem Tryboniem (sportsinwinter.pl) biathlonistka opowiada o przygotowaniach do zimy, pracy nad strzelaniem, sile rutyny i tym, dlaczego nawet w olimpijskiej sztafecie nie szuka się jednej liderki.
„Wiem, po co trenuję i jakie mam założenia” – mówi Dominik Bury, lider polskich biegów narciarskich. W szczerej rozmowie opowiada o tym, jak wygląda jego dwuletni projekt przygotowań pod igrzyska, dlaczego nie chce rozpędzać się na siłę w pierwszych tygodniach zimy i jak jedenaste miejsce w Oslo dało mu pewność, że jest na właściwej drodze. Zdradza, które starty traktuje jako najważniejsze, co zmienił w treningu i dlaczego na Puchar Świata patrzy dziś z większym spokojem. Marzy o mocnym występie na igrzyskach we Włoszech – to jego najważniejszy cel i zwieńczenie dwuletniego planu treningowego. Pierwszy miesiąc sezonu traktuje spokojnie – wie, że forma ma eksplodować dopiero w kluczowym momencie zimy. Stabilny poprzedni sezon pozwolił mu przesunąć „średnią” wyników o dziesięć miejsc i zbudować wiarę w obrany kierunek. Zwiększył objętość treningową o 9%, dołożył więcej pracy nad wytrzymałością, mocą i stabilizacją, by poprawić prędkość w maksymalnym wysiłku. Najbardziej czeka na bieg na 10 km łyżwą – to start, w którym widzi największy potencjał. Podkreśla, że nie czuje presji – to jego trzecie igrzyska, a celem jest pobicie wyników z Pjongczangu i Pekinu.
Weekend Pucharu Świata przyniósł polskim skoczkom cały wachlarz emocji – od radości i uznania po niedosyt i sportową złość. Trener Maciej Maciusiak ocenia występy swoich zawodników jako „słodko-gorzki”, ale podkreśla, że z drużyną dokładnie wie, nad czym pracować. W rozmowie nie zabrakło też mocnych słów uznania dla debiutującego w elicie Kacpra Tomasiaka.
Debiut Kacpra Tomasiaka w mikście Pucharu Świata w Lillehammer dał Polsce solidne szóste miejsce, a młody skoczek zapowiada walkę w konkursie indywidualnym.