Zamknij
„Wiem, po co trenuję i jakie mam założenia” – mówi Dominik Bury, lider polskich biegów narciarskich. W szczerej rozmowie opowiada o tym, jak wygląda jego dwuletni projekt przygotowań pod igrzyska, dlaczego nie chce rozpędzać się na siłę w pierwszych tygodniach zimy i jak jedenaste miejsce w Oslo dało mu pewność, że jest na właściwej drodze. Zdradza, które starty traktuje jako najważniejsze, co zmienił w treningu i dlaczego na Puchar Świata patrzy dziś z większym spokojem. Marzy o mocnym występie na igrzyskach we Włoszech – to jego najważniejszy cel i zwieńczenie dwuletniego planu treningowego. Pierwszy miesiąc sezonu traktuje spokojnie – wie, że forma ma eksplodować dopiero w kluczowym momencie zimy. Stabilny poprzedni sezon pozwolił mu przesunąć „średnią” wyników o dziesięć miejsc i zbudować wiarę w obrany kierunek. Zwiększył objętość treningową o 9%, dołożył więcej pracy nad wytrzymałością, mocą i stabilizacją, by poprawić prędkość w maksymalnym wysiłku. Najbardziej czeka na bieg na 10 km łyżwą – to start, w którym widzi największy potencjał. Podkreśla, że nie czuje presji – to jego trzecie igrzyska, a celem jest pobicie wyników z Pjongczangu i Pekinu.
Weekend Pucharu Świata przyniósł polskim skoczkom cały wachlarz emocji – od radości i uznania po niedosyt i sportową złość. Trener Maciej Maciusiak ocenia występy swoich zawodników jako „słodko-gorzki”, ale podkreśla, że z drużyną dokładnie wie, nad czym pracować. W rozmowie nie zabrakło też mocnych słów uznania dla debiutującego w elicie Kacpra Tomasiaka.
Debiut Kacpra Tomasiaka w mikście Pucharu Świata w Lillehammer dał Polsce solidne szóste miejsce, a młody skoczek zapowiada walkę w konkursie indywidualnym.
W Lillehammer startuje sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich. Polacy wracają po trudnym roku, ale atmosfera i parametry treningowe – jak podkreśla Adam Małysz – są wyraźnie lepsze. To także ostatni sezon Kamila Stocha oraz szansa dla młodego Kacpra Tomasiaka.
"Nie spełniam niczyich ambicji” - mówi Konrad Badacz, jeden z najbardziej obiecujących polskich biathlonistów. W rozmowie ze Sportsinwinter.pl opowiada o dorastaniu w sportowej rodzinie, presji nazwiska i przygotowaniach do igrzysk. Zdradza, dlaczego nie przepada za nartorolkami, jak wygląda współpraca z nowym trenerem Urošem Velepecem i co daje mu największą motywację: "Kiedy widzę tłumy kibiców, od razu biegnie się szybciej”.
Ma na koncie medale młodzieżowych imprez w dwóch dyscyplinach. W poprzednim sezonie wygrała juniorski PŚ w dwóch konkurencjach i zdobyła 5 medali MŚJ. Niedawno zaś zdobyła swoje pierwsze mistrzostwo Polski. Do tego uwielbia gotować, a jej idolką jest Magda Gessler. Poznajcie Hanię Mazur.
Trener polskich skoczków Maciej Maciusiak po finale Letniego Grand Prix w Klingenthal ocenił formę kadry przed olimpijską zimą. Choć wyniki nie wszystkich napawają optymizmem, szkoleniowiec zachowuje spokój i wierzy w plan przygotowań.
Rosyjscy saneczkarze mogą wrócić do rywalizacji. CAS uchylił zakaz.
Maryna Gąsienica-Daniel rozpoczęła sezon olimpijski z całkowicie polskim sztabem. Zespół złożony z rodzimych trenerów i specjalistów ma poprowadzić ją do sukcesów w Pucharze Świata i podczas igrzysk w Cortinie 2026.
W dniu Wszystkich Świętych wspominamy sportowców i trenerów, którzy w 2025 roku odeszli z zimowej areny. Każdy z nich zostawił po sobie niezwykły dorobek i wspomnienia w sercach kibiców.
Maryna Gąsienica-Daniel zajęła 17. miejsce w inauguracyjnym gigancie alpejskiego Pucharu Świata w Sölden. Polka dobrze spisała się w drugim przejeździe, a jej jazda napawa optymizmem przed kolejnymi startami.
Kacper Tomasiak zajął 8. miejsce w debiucie w Letnim Grand Prix w Klingenthal. 18-letni skoczek był najlepszym z Polaków i w niedzielę wystąpi w konkursie drużyn mieszanych u boku Kamila Stocha, Anny Twardosz i Nicole Konrdeli-Juroszek. – To fajne wydarzenie, ale wiem, że to dopiero początek drogi – powiedział.
Kamil Stoch zakończył konkurs Letniego Grand Prix w Klingenthal na 20. miejscu. Po znakomitym pierwszym skoku nie utrzymał pozycji w finale, ale mimo rozczarowania podkreślił, że jego forma rośnie i że „wszystko ma w sobie” – trzeba tylko, jak mówi, „uwolnić dobre skoki”.
W Klingenthal polscy kibice mieli powód do dumy. 18-letni Kacper Tomasiak w swoim debiucie w zawodach Letniej Grand Prix zajął 9. miejsce i zachwycił publiczność. Gdy wylądował na 132,5 metrze, spiker głośno wykrzyknął jego nazwisko, nazywając go jednym z największych talentów światowych skoków.
Po kilku latach przerwy wróciła na skocznię z nową energią i spokojem, jakiego wcześniej jej brakowało. Kamila Karpiel – jedna z najbardziej utalentowanych polskich skoczkiń  - szczerze opowiada o trudnej decyzji o odejściu ze sportu, o życiu i pracy w Norwegii, ale też o przeszłości i relacjach, które nie zawsze były łatwe. W rozmowie wspomina momenty zwątpienia, potrzebę odpoczynku i proces odbudowy siebie po sportowym kryzysie. Dziś mówi wprost - ta przerwa mnie uratowała. Dzięki niej zrozumiałam, kim jestem i czego naprawdę chcę. Teraz znów czuję radość z każdego skoku. POWRÓT PO LATCH PRZERWY - Z NORWEGII NA POLSKIE SKOCZNIE. SPORTOWA DOJRZAŁOŚĆ - „NIE MAM JUŻ PRESJI, SKACZĘ DLA SIEBIE”. PRZESZŁOŚĆ I TRUDNE RELACJE - „NIE CHCĘ NIKOGO OSĄDZAĆ, ALE POTRZEBOWAŁAM CZASU, BY ODPUSZCZIĆ”. NOWE CELE I MARZENIA - IGRZYSKA WCIĄŻ NA HORYZONCIE, ALE BEZ CIŚNIENIA. ŚWIADOMOŚĆ I SPOKÓJ - „TA PRZERWA BYŁA NAJLEPSZĄ DECYZJĄ, JAKĄ PODJĘŁAM”.