Zamknij

Nieoczekiwany zwrot w sprawie kradzieży sprzętu Norwegów! "Był przerażony"

Maciej Tryboń Maciej Tryboń 15:23, 03.02.2026 Aktualizacja: 15:23, 03.02.2026
Skomentuj Nieoczekiwany zwrot w sprawie kradzieży sprzętu Norwegów! "Był przerażony" Screen - Eurosport

Niecodzienny obrót przybrała sprawa kradzieży sprzętu norweskiej reprezentacji skoków narciarskich podczas zawodów Pucharu Świata w niemieckim Willingen. Dzień po zdarzeniu szef kadry Jan-Erik Aalbu odebrał telefon, którego – jak sam przyznał – nie spodziewał się nawet w najśmielszych scenariuszach. Po drugiej stronie słuchawki był… jeden ze sprawców kradzieży.

Skradziony sprzęt tuż przed kluczową częścią sezonu

Do incydentu doszło w trakcie weekendu Pucharu Świata w Willingen. Nieznani sprawcy włamali się do szatni norweskiej reprezentacji i ukradli część wyposażenia zawodników. Z relacji mediów norweskich i niemieckich wynika, że złodzieje zabrali przede wszystkim kaski, a także elementy odzieży i akcesoria – m.in. kurtki, czapki, rękawice oraz gogle. Nie ruszono natomiast nart ani butów.

Moment kradzieży był dla Norwegów szczególnie problematyczny. Do zdarzenia doszło tuż przed kulminacyjną fazą sezonu oraz zaledwie na krótko przed igrzyskami olimpijskimi. W dniu zawodów część zawodników musiała pożyczać brakujące elementy wyposażenia, a niektórzy byli zmuszeni sięgnąć po sprzęt przygotowany wcześniej specjalnie na olimpijski start.

Nagrania z monitoringu na terenie obiektu miały zarejestrować co najmniej dwóch mężczyzn opuszczających arenę, każdy z nich niósł kask skokowy.

„Był przerażony i przepraszał” – niezwykła rozmowa telefoniczna

Sprawa nabrała zaskakującego charakteru, gdy dzień po kradzieży Jan-Erik Aalbu odebrał telefon z niemieckiego numeru. Początkowo sądził, że kontaktuje się z nim przedstawiciel organizatorów zawodów. Szybko okazało się jednak, że dzwonił jeden ze sprawców.

Jak relacjonował Aalbu, rozmówca przepraszał za swoje działanie i wyraźnie obawiał się konsekwencji. Szef norweskich skoków określił go jako „skruszonego winowajcę”. Sam przyznał, że nigdy nie przypuszczał, iż osoba odpowiedzialna za kradzież sama zdecyduje się na kontakt.

Aalbu podziękował za telefon i doradził rozmówcy, by skontaktował się z organizatorami zawodów w Willingen i oddał sprzęt oficjalną drogą. Na razie nie wiadomo, czy tak się stanie. Sprawę bada niemiecka policja, a norweski sztab nadal liczy na odzyskanie utraconego wyposażenia.

Żródło: Siol.Net, TV2.no

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%