Czas jest jej największym wrogiem. Na tydzień przed rozpoczęciem zimowych igrzysk olimpijskich Lindsey Vonn leży na śniegu po dramatycznym upadku, trzymając się za lewe kolano. Legenda narciarstwa alpejskiego znów znalazła się w punkcie, który zna aż za dobrze - między bólem a marzeniem o olimpijskim medalu.
Do wstrząsających scen doszło podczas piątkowego zjazdu Pucharu Świata w Crans-Montana. Lindsey Vonn straciła kontrolę, z ogromną siłą wpadła w siatki ochronne i przez długie sekundy nie podnosiła się ze śniegu. Choć ostatecznie zdołała dojechać do mety na nartach, kamery zarejestrowały, jak wielokrotnie łapała się za lewe kolano - to samo, które już wielokrotnie krzyżowało jej sportowe plany.
Jak informuje sport.de, 41-letnia Amerykanka wycofała się z sobotniego Super-G, koncentrując się na leczeniu i diagnostyce. W mediach społecznościowych przekazała krótki, ale wymowny komunikat:„Daję teraz z siebie wszystko”.
Mimo dramatycznych okoliczności Lindsey Vonn nie mówi o końcu. Wręcz przeciwnie - w jej słowach wciąż słychać determinację. Trener Amerykanki Chris Knight, cytowany przez agencję AP, zapewnia, że zawodniczka kontynuuje przygotowania do igrzysk olimpijskich i zrobi wszystko, by stanąć na starcie w Cortinie d’Ampezzo.
- Mój olimpijski sen jeszcze się nie skończył - napisała Vonn, zapowiadając kolejne badania. Do tej pory nie ujawniono jednak szczegółów dotyczących ewentualnej kontuzji, co tylko potęguje napięcie.
Presja czasu jest ogromna. Ceremonia otwarcia igrzysk we Włoszech odbędzie się już w przyszły piątek, a zjazd kobiet zaplanowano zaledwie dwa dni później. To właśnie w tej konkurencji Lindsey Vonn sięgnęła po olimpijskie złoto w 2010 roku.
Po głośnym powrocie do Pucharu Świata w poprzednim sezonie Amerykanka w tej zimie znów zachwycała - dwa zwycięstwa, liczne miejsca na podium i status jednej z głównych faworytek do medalu. Teraz wszystko zależy od jednego: czy zdąży wygrać najtrudniejszy wyścig - ten z czasem.
Źródło: AP, Instagram, Sport .de
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz