Powrót miał być symbolem triumfu nad przeciwnościami. Zamiast tego Aleksander Aamodt Kilde ogłosił, że nie wystartuje w igrzyskach olimpijskich. Norweski mistrz narciarstwa alpejskiego przyznał, że mimo ogromnego wysiłku nie jest gotowy, by rywalizować na najwyższym poziomie. Decyzja kończy trwającą ponad dwa lata walkę o pełny powrót po jednym z najpoważniejszych urazów w jego karierze.
Problemy 31-letniego zawodnika rozpoczęły się w styczniu 2024 roku podczas zjazdu w Wengen. Upadek zakończył się poważnymi obrażeniami – zerwanymi więzadłami barku oraz groźnymi powikłaniami, w tym zakażeniem i zatruciem krwi. Leczenie wymagało aż pięciu operacji i długiej rehabilitacji.
Choć Kilde zdołał wrócić do rywalizacji w Pucharze Świata jeszcze przed świętami, jego forma pozostawiała wiele do życzenia. Po ostatnich startach w Crans-Montana wspólnie ze sztabem szkoleniowym uznał, że start w igrzyskach byłby zbyt dużym ryzykiem.
Narciarz nie ukrywa, że decyzja była jedną z najtrudniejszych w jego życiu sportowym. Podkreślił jednak, że jest dumny z samego powrotu na stok i z tego, że po tak poważnych kontuzjach ponownie stanął na starcie zawodów najwyższej rangi.
Problemy zdrowotne dotykają nie tylko Kildego. Norweska drużyna szybkościowa przeżywa trudny okres. Adrian Smiseth Sejersted, najlepszy zjazdowiec reprezentacji w obecnym sezonie, doznał urazu barku podczas treningu i jego występ olimpijski stoi pod znakiem zapytania. Z kolei Fredrik Møller nie prezentuje formy, która dawałaby Norwegom realne nadzieje na medale.
Eksperci podkreślają, że rezygnacja Kildego to ogromny cios dla reprezentacji. Jednocześnie przyznają, że nie jest ona zaskoczeniem. Zawodnik od dawna zmagał się z konsekwencjami wypadku, a dodatkowe problemy z plecami jeszcze bardziej utrudniły powrót do najwyższej dyspozycji.
Sam narciarz zaznacza, że choć kończy sezon wcześniej, traktuje powrót do rywalizacji jako ważny krok w dalszej karierze. Jego celem pozostaje ponowna walka o zwycięstwa, nawet jeśli oznacza to konieczność dłuższego powrotu do pełnej formy.
Źródło: NRK.no
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz