Zamknij

PŚ w Kranjskiej Gorze. McGrath najlepszy w niesamowitej rywalizacji. Dziewiętnastu w sekundzie

Jarosław Gracka Jarosław Gracka 13:37, 08.03.2026 Aktualizacja: 14:07, 08.03.2026
Skomentuj PŚ w Kranjskiej Gorze. McGrath najlepszy w niesamowitej rywalizacji screen - Eurosport

Lider klasyfikacji slalomowej - Norweg Atle Lie McGrath - po porażce na ZIO wrócił do wygrywania w Kranjskiej Gorze. Drugie miejsce zajął jego rodak Henrik Kristoffersen, trzeci był mający norweskie korzenie Brazylijczyk Lucas Pinheiro Braathen. Zawody nawet jak na slalom cechowały się niezwykle wyrównanym poziomiem - dopiero dwudziesty zawodnik na mecie miał powyżej sekundy straty do zwycięzcy. 

Wielkie otwarcie Raschnera

Drugi przejazd otworzył Austriak Dominik Raschner - i zjechał z czasem, który okazał się najlepszy w drugim przejeździe - ostatecznie Austriak zajal siódme miejsce w zawodach. Jego pogromcą został - o 0,17 sek. - dopiero dziesiąty po pierwszym przejeździe Niemiec Linus Strasser. Jego z kolei o 0,03 sek. wyprzedził kolejny na starcie Michael Matt. Ci zawodnicy uplasowali się bardzo blisko podium. Nieco gorzej zaprezentował się kolejny na trasie - Szwajcar Tanguy Nef - stracił do lidera 0,44 sek., co wystarczyło na miejsce w pierwszej "10". Na trasie zameldował się Francuz Clement Noel, który stracił 0,06 sek. do Matta i 0,03 sek. do Strassera.

Końcówka pełna emocji

Na starcie została najlepsze szóstka z pierwszego przejazdu. Paco Rassat spadł za Raschnera (i za Norwega Eirika Hystada Solberga, który był po pierwszym przejeździe 11.), ale wyprzedził Nefa. Posypał się Austriak Fabio Gstrein, choć jego strata nie była duża to w tych okolicznościach nie pozwoliła mu zmieścić się w top 10. Na starcie stanął weteran Henrik Kristoffersen - przejechał na tyle dobrze, by objąć o 0,05 sek. prowadzenie nad Mattem. O pechu może mówić trzeci po pierwszym przejeździe Belg Armand Marchant. Jechał jak natchniony i... złapał tyczkę. Drugi po pierwszym przejeździe był Pinheiro Braathen, który nawet nie wiadomo gdzie stracił przewagę i zameldował się o 0,03 sek. nad Kristoffersenem. Prowadzący McGrath jechał raz lepiej, raz gorzej od swojego rodaka, ale na mecie zameldował się pierwszy. Z najmniejszą możliwą przewagą 0,01 sek!

Dziesięciu w pół sekundy, dziewiętnastu w sekundzie

Ostatecznie kolejność przedstawiała się następująco. Wygrał McGrath z czasem 1:38.85. Za nim Kristoffersen (+0,01 sek.) i Pinheiro Braathen (+0,04 sek.). Warto nadmienić, iż mieli odpowiednio 27., 22. i 26. czas drugiego przejazdu. Za podium Matt (+0,06 sek.), Strasser (+0,09 sek.) oraz Noel (0,12 sek.). Potem zwycięzca drugiego przejazdu Raschner (+0,26 sek.), Solberg (+0,38 sek.), Rassat (+0,39 sek.) i Nef (+0,50 sek.) - cała "10" zmieściła się w pół sekundy.

Niemal drugie tyle zawodników zmieściło się w sekundzie straty. Jedenasty był Szwed Fabian Ax Swartz (+0,63 sek.) - on awansował z 21 miejsca co było czwartym najwyższym awansem i wiązało się z trzecim czasem drugiego przejazdu. Za nim Gstrein (+0,78 sek)., jego rodacy Marco Schwarz (+0,81 sek., awans o trzy miejsca) i Joshua Sturm (+0,82 sek. i jeden z trzech zawodników, którzy utrzymali pozycję z pierwszego przejazdu). Piętnasty był mało znany Francuz Augustine Aulnette (+0,89 sek.). Jechał tuż po Raschnerze jako 29. po pierwszym przejeździe - wtedy wydawało się, że to słaby przejazd, ale był to drugi najlepszy czas drugiego przejazdu i drugi największy awans w nim. Trzeci awans i czwarty wynik drugiego przejazdu zanotował jego rodak Antoine Azzolin (+0,92 sek., 11 miejsc w górę). Francuską strefę zakończył weteran Victor Muffat-Jeandet (+0,93 sek., spadek o cztery miejsca). W sekundzie zmieścił się tez Chorwat Samuel Kolega (+0,96 sek., spadek o jedno miejsce) i Amerykanin Benjamin Ritchie (+0,97 sek., awans o jedno miejsce).

Ciekawostki na koniec

O największych awansach i najlepszych czasach już było. Największy spadek był dziełem Włocha Alexa Vinatzera (z 12. na 28. pozycję), solidnie zlecieli też Szwajcar Ramon Zenhauesern (z 15. na 24.) i wspomiany Gstrein - z 5. na 12. Najwyższy numer wśród punktujących dzisiaj miał Fin Jesper Pohjolainen (54), Włoch Tomasso Saccardi (50) i Amerykanin Jett Seymour (47).

wyniki zawodów

źródło: własne

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%