W szwedzkim Are rozegrano dziś kolejny slalom kobiet zaliczany do alpejskiego pucharu świata. Wygrala go Amerykanka Mikaela Shiffrin przed Niemką Emmą Aicher i Szwajcarką Wendy Holdener. Polki nie startowały.
Po pierwszym przejeździe prowadziła już Shiffrin z przewagą pół sekundy nad Aicher. Na trzecim miejscu była zaś Katharina Truppe ze stratą 0,57 s do liderki. Austriaczka o 0,13 s wyprzedzała Holdener. Na piątym miejscu była młoda Szwedka Cornelia Oehlund, a na szóstym jeszcze młodsza Lara Colturi.
Drugi przejazd mocno namieszał w tabeli wyników... ale nie w ścisłej czołówce. Mikaela Shiffrin tylko jeszcze powiększyła swoją przewagę do niemal sekundy. Emma Aicher utrzymała drugie miejsce, ale zostało jej tylko 0,06 s przewagi nad Holdener. Szwajcarka miała bardzo dobry drugi i zdołała wyprzedzić Katharinę Truppe, choć tylko o 0,09 sekundy.
Zwycięski przejazd Shiffrin:
MIKAELA SHIFFRIN NON SBAGLIA E VINCE ANCORA 👸🇺🇸
— Eurosport IT (@Eurosport_IT) March 15, 2026
Shiffrin è il solito fulmine, spinge come una furia fino a "quel" dosso, si sbilancia, si riprende e poi corre un altro rischio nell'ultima figura, ma vince con 94 centesimi di vantaggio e secondo tempo di manche 👏#AlpineSkiing… pic.twitter.com/9UuzqRq3R3
Piąte miejsce dzięki awansowi z siódmego zajęła kolejna Amerykanka Paula Moltzan. Na szóste miejsce aż z 13. awansowała Dzenifera Germane. To najwyższe miejsce w karierze Łotyszki. Wcześniej najwyżej była na siódmym miejscu, w styczniu w Kranskiej Gorze. Na siódme miejsce spadła natomiast Oehlund, a na ósme Colturi. Czołową dziesiątkę uzupełniły kolejna Szwedka Hanna Aronson-Elfman i Szwajcarka Camille Rast. Najlepszy czas drugiego przejazdu miała Czeszka Martina Dubovska, dzięki czemu awansowała z 27. aż na 11. miejsce.
Mikaela Shiffrin ma już tyle zwycięstw w PŚ, że czasami zastanawiam się, czy jest jeszcze sens je liczyć. To było jej 109. zwycięstwo w karierze, a 72. w slalomie. Oczywiście obie liczby to rekordy w swoich kategoriach. W tym sezonie Amerykanka wygrała 8 z 9 rozegranych slalomów (raz była druga, a jak doliczyć IO to 9/10) i już dawno zapewniła sobie małą kryształową kulę w tej konkurencji. Rywalizacja trwa nadal w klasyfikacji generalnej PŚ. Dzisiejszym występem Emma Aicher pokazała, że nie ma zamiaru rezygnować z walki o swoją pierwszą kryształową kulę. Po dzisiejszym slalomie traci 140 pkt do Amerykanki, ale zostały jeszcze 4 starty w tym sezonie PŚ.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz