PŚ w Ruce. Mario Seidl postraszył rywali w rundzie prowizorycznej

Screen - Eurosport

Po miesiącach treningów, ciężkiej pracy i szlifowania techniki, nadszedł czas na zweryfikowanie przygotowanej formy. Na razie tylko tej skokowej, bo w czwartek odbyła się tylko runda prowizoryczna na skoczni Rukatunturi. Pierwsze miejsce w niej zajął Austriak Mario Seidl. Podium uzupełnili dwaj Norwegowie: Jarl Magnus Riiber oraz Jens Luraas Oftebro.

Screen – Eurosport

Startujemy w Finlandii

Puchar Świata w kombinacji norweskiej ponownie startuje w Ruce. Podobnie jak w ubiegłych latach, na inauguracyjny weekend zaplanowano trzy konkursy. W czwartek więc, według regulaminu, odbyć się musiała runda prowizoryczna. W tym roku seria ta pełni wyłącznie funkcję rezerwowych wyników. Zrezygnowano bowiem ze zmniejszania stawki konkursowej do 50 zawodników. Różnicy sporej nie ma, bo i tak zazwyczaj w PCR odpadało kilku kombinatorów. 

Riiber przedłuży dominację?

Gdyby ktoś niezaznajomiony z kombinacją norweską spojrzał na tabelę zeszłego sezonu, to mógłby pomyśleć, że przegapił równą i zaciętą walkę między Jarlem Magnusem Riiberem a Johannesem Lamparterem. Walka ta istniała jednak tylko na papierze klasyfikacji generalnej.

Riiber, jeśli pojawiał się na starcie zawodów, to niemal zawsze odnosił triumf. Jego jedyne rezultaty w Pucharze Świata, które nie są zwycięstwami to 3 i 10 miejsce, oba w Seefeld. – Jeśli Jarl wystartuje we wszystkich wyścigach, będzie nie do pokonania – przyznał Lamparter w wywiadzie dla skysportaustria.at. 

Seidl przed Riiberem

Tym razem Norweg nie okazał się jednak najlepszy. Mario Seidl przyzwyczaił już nas do świetnych skoków. 29-latek był w poprzednim sezonie czwartym skoczkiem wśród kombinatorów, a przez pewien okres nosił on, w zamian za Riibera, nawet niebieski plastron. Czwartkowa próba Austriaka wyniosła 145,5 metra. Dała ona Seidlowi aż 40 sekund przewagi nad Riiberem.

Wszystkie dzisiejsze skoki Jarla, treningowe i w PCR, odbywały się z belek niższych od reszty. Szczególnie to przyniosło korzyść Norwegowi w pierwszym treningu, gdzie skoczył on 146 metrów z 14 belki. W serii prowizorycznej czternasta belka przyniosła jednak tylko 132.5 metra.

Dalsze miejsca zajęli głównie czołowi skoczkowie kombinacji norweskiej. Jens Luraas Oftebro i Ryota Yamamoto skoczyli po 136 metrów. Piąty był Julian Schmid (134,5 m), który wyrasta powoli na przyszłego lidera kadry niemieckiej. Pozostali, bardziej doświadczeni Niemcy nie spisali się najlepiej. Podobnie również jak główni konkurenci Riibera z zeszłego sezonu.

Faworyci bez rewelacji

Przeciętnie na skoczni wyglądał zwłaszcza Johannes Lamparter. Podczas PCR Austriak skoczył 124,5 metra, co pozwoliło na zajęcie szesnastej lokaty. W seriach treningowych nie wyglądało to lepiej. Joergen Graabak (132 m) i Kristjan Ilves (130 m) znaleźli się na dziesiątej i jedenastej lokacie.

Kompletnie skok zepsuł Vinzenz Geiger (117, 5 m). Niemiec do Seidla stracił +3:34 minuty i musi teraz liczyć, że wyniki rundy prowizorycznej nie będą musiały zostać użyte w ciągu weekendu. Przypomnijmy, że czwartkowe rezultaty będą uznane za oficjalne w zawodach, jeśli seria skoków zostanie odwołana z powodu złych warunków atmosferycznych.

Piątkowa seria skoków zaplanowana jest na 11:15. Najkrótszy w kalendarzu bieg na 5 kilometrów wystartuje o 15:00.

Na starcie Pucharu Świata zabrakło Andrzeja Szczechowicza. Z liderem polskiej kadry przeprowadziliśmy niedawno wywiad.

Wyniki rundy prowizorycznej

Źródło: informacja własna/skysportaustria.at