To był moment, na który nikt nie był gotowy. Kamil Stoch oddał ostatni skok w karierze w Pucharze Świata i zamknął jeden z najważniejszych rozdziałów w historii polskich skoków narciarskich. Tuż po zawodach nie ukrywał emocji.
– „Nie wiem. Jest tyle we mnie emocji, że długo będę to jeszcze roztrząsał. Jest wszystkiego po trochu. Ale najbardziej czuję szczęście. Radość, że wytrwałem do końca” – przyznał.
Jak podkreślił, najważniejsze jest dla niego poczucie zamknięcia pewnego etapu. – „Coś zostawię za sobą i będę mógł kroczyć dalej. Po prostu nowe życie” – dodał.
Symboliczny wymiar miał także moment tuż przed ostatnim skokiem. Biało-czerwoną flagą machnęła mu na start żona. – „To bardzo symboliczny sygnał. Do ostatniego skoku daje ci go żona, która czeka, żebyś wrócił do domu. Żebyś był już tylko dla niej” – mówił Stoch.
Na rozbiegu był jednak w pełni skupiony. – „Chciałem jeszcze jeden skok skoczyć na maksa. Byłem skoncentrowany, ale emocjonalnie już rozbity. Oddałem najlepszy możliwy skok” – podkreślił.
Po lądowaniu pojawiła się jednak sportowa refleksja. – „Pierwsza myśl? Szkoda, że nie było dalej. Chciałem ponad 200 metrów” – przyznał z uśmiechem.
Dużo mówiło się też o symbolicznym geście po zakończeniu próby. Skoczek odrzucił narty, co wielu odebrało jako pożegnanie z dyscypliną. – „To nie było zaplanowane. Chciałem się ukłonić kibicom. Narty mi przeszkadzały, więc je odrzuciłem. Wyszło jak wyszło” – wyjaśnił.
Co dalej? Na razie brak konkretów. – „Nie mam pojęcia. Jest wiele rzeczy, które chciałbym robić. Chciałbym, żeby dawały mi poczucie adrenaliny. Może będę oglądał zawody i przeżywał emocje jako kibic” – powiedział.
Jedno jest pewne – wraz z odejściem Stocha kończy się wyjątkowa era. A on sam zaczyna nowy rozdział.
Z Planicy dla Sportsinwinter.pl,
Mateusz Król
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz