Była pandemia, zamknięte sklepy i spółdzielnia, która musiała jakoś przeżyć. Nikt wtedy nie myślał, że uszyta z polaru, wypchana puchem poduszka w kształcie uśmiechniętego pieroga trafi kiedyś w ręce Snoop Dogga na zimowych igrzyskach olimpijskich. A jednak.