Kamil Stoch zajął 10. miejsce, najwyższe z Polaków, w składającym się z jednej serii konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lahti. Zwyciężył Philipp Raimund. Pierwotnie triumfatorem zawodów był Domen Prevc, ale po konkursie został zdyskwalifikowany.
Raimund, mistrz olimpijski z lutego z Predazzo, uzyskał 122,5 m. Drugie miejsce zajął Daniel Tschofenig po skoku na 124,5 m, a trzecie Władimir Zografski. Dla Bułgara był to pierwszy w karierze awans na podium zawodów Pucharu Świata.
Prevc skoczył najdalej w całej stawce – 129 metrów – i początkowo cieszył się z siódmego z rzędu zwycięstwa w PŚ, co byłoby historycznym osiągnięciem. Niedługo po jego próbie ogłoszono jednak dyskwalifikację. Międzynarodowa Federacja Narciarska FIS poinformowała, że powodem była „długość nart +1 cm”. To jednak i tak nie przeszkodziło mu w zapewnieniu sobie Kryształowej Kuli.
Najlepszy z Polaków Kamil Stoch wylądował na 117,5 m i zajął 10. miejsce. To jego najlepszy wynik w indywidualnym konkursie Pucharu Świata od niemal trzech lat – od 1 kwietnia 2023 roku, gdy również był dziesiąty w zawodach w Planica.
Drugim z Polaków był Kacper Tomasiak, który dzień wcześniej zdobył srebrny medal mistrzostw świata juniorów w Lillehammer. Po podróży do Finlandii i bez treningu zajął 24. miejsce po skoku na 112 m.
Kolejne lokaty zajęli: Dawid Kubacki – 31. (111,5 m), Maciej Kot – 32. (112,5 m), Paweł Wąsek – 48. (106 m) oraz Piotr Żyła – 56. (98 m).
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz