Piątkowy konkurs Pucharu Świata w Lahti pozostawił niedosyt. Na trybunach pojawiło się wielu kibiców, ale sportowe widowisko nie spełniło oczekiwań. Skoki były wyraźnie krótsze niż zazwyczaj na tej skoczni.
Najdłuższa próba konkursu miała 124,5 metra. Tymczasem obiekt w Lahti pozwala skakać zdecydowanie dalej. W sprzyjających warunkach zawodnicy bez problemu przekraczają tu 130 metrów.
Jednym z tematów po zawodach była niska belka startowa. Na ten element zwrócili uwagę także polscy skoczkowie.
– A to pierwszy raz? – mówił po konkursie Dawid Kubacki. – Myślę, że najlepsi zawodnicy z końca listy potrafią sobie z takiej belki poradzić. Nam było trochę trudniej. Jeśli jednak oddaje się bardzo dobry skok, to nawet przy takiej belce można daleko polecieć. Inni zawodnicy pokazali, że się da – tłumaczył.
Jeszcze bardziej wprost sytuację ocenił Paweł Wąsek. Jego zdaniem belka startowa mogła być ustawiona wyżej, szczególnie na początku zawodów.
– Myślę, że spokojnie można było ustawić ją wyżej. Wtedy byłoby więcej frajdy ze skakania - mówił zniesmaczony. Teraz ani my zawodnicy nie mamy z tego wielkiej radości, bo trzeba się mocno męczyć o każdy metr. Kibice też nie dostają najlepszego widowiska – przyznał.
Dyskusje o ustawieniu belki często wracają podczas konkursów Pucharu Świata. Organizatorzy starają się ograniczyć ryzyko bardzo długich skoków, ale zbyt zachowawcze decyzje mogą wpływać na poziom widowiska.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz