Zamknij

Skoki. Lahti znów krzyczało „Kamil!”. A on mówi o walce ze sobą

Z Lahti, Mateusz Król 17:17, 06.03.2026 Aktualizacja: 17:20, 06.03.2026
Skomentuj Lahti znów krzyczało „Kamil!”. A on mówi o walce ze sobą

Kamil Stoch zajął 10. miejsce w konkursie Pucharu Świata w Lahti i osiągnął najlepszy wynik od blisko trzech lat. Skok Polaka wywołał duże emocje na trybunach. Po zawodach trzykrotny mistrz olimpijski mówił jednak o trudnej wewnętrznej walce.

Na skoczni w Lahti było chłodno, ale gdy spiker zapowiedział Kamil Stoch, atmosfera momentalnie się zmieniła.

Fińska publiczność wyraźnie ożyła. Wśród kibiców było też sporo Polaków. Z trybun popłynęły okrzyki, pojawiły się biało-czerwone flagi. To był jeden z tych momentów, gdy można było poczuć, że legenda skoków nadal przyciąga uwagę.

sportsinwinter.pl

Tylko u nas!

Stoch odpowiedział solidnym skokiem. 117,5 metra dało mu 10. miejsce, czyli najlepszy wynik w indywidualnym konkursie Pucharu Świata od prawie trzech lat. Po lądowaniu pojawiły się brawa, a w sektorach z polskimi kibicami także okrzyki radości.

Później, w drodze przez strefę mediów, Stoch co jakiś czas się uśmiechał. Rozmawiał z kibicami. Zatrzymywał się przy barierkach. Widać było, że wielu z nich kojarzy – dawał sygnały, że pamięta twarze z wcześniejszych sezonów. Ten uśmiech nie był jednak obecny cały czas.

Może właśnie dlatego jego słowa po konkursie brzmiały tak szczerze.

– Nie potrafię stwierdzić, czy było dużo radości – przyznał w rozmowie z nami. – Od jakiegoś czasu skoki sprawiają mi więcej… nie powiem, że męki, bo to za mocne słowo. Ale trudno mi znaleźć właściwe określenie.

Trzykrotny mistrz olimpijski mówił wprost, że nie jest w miejscu, do którego dążył.

Dołącz do nas na Facebooku!Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

– Nie czuję radości, bo wiem, że to nie jest poziom, o który walczyłem. To nie jest potencjał, do którego chciałem dojść – tłumaczył.

Jak podkreślił, toczy się w nim wewnętrzna walka.

– Z jednej strony chciałbym to zaakceptować i po prostu cieszyć się ostatnimi skokami, spotkaniami z kibicami czy kolegami ze skoczni. Z drugiej strony całe życie byłem nastawiony na rywalizację i walkę o jak najlepsze skoki. To jest sprzeczne z moją naturą – mówił.

Dlatego, jak przyznał, każdego dnia na skoczni mierzy się nie tylko z techniką czy warunkami.

– To jest wewnętrzna batalia. Czy zaakceptować to, co jest, czy dalej próbować i walczyć do samego końca – dodał.

Jedno w Lahti było jednak widać wyraźnie. Niezależnie od wyników, Stoch nadal potrafi poruszyć trybuny. A kibice wciąż czekają na jego kolejne skoki.

 

(Z Lahti, Mateusz Król)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%