Po rocznej przerwie spowodowanej problemami z plecami Lisa Vittozzi znów stanęła na starcie. I to w jakim stylu! Podczas prestiżowego Blinkfestivalen w Norwegii 30-letnia Włoszka udowodniła, że wciąż należy do ścisłej czołówki biathlonu.
W supersprincie Vittozzi zajęła drugie miejsce, ulegając jedynie Francuzce Lou Jeanmonnot. W jeszcze większym stylu zaprezentowała się w biegu masowym – tam finiszowała pierwsza, wyprzedzając swoją francuską rywalkę i odbierając zasłużone gratulacje. Dla dwukrotnej mistrzyni świata był to długo wyczekiwany powrót po trudnych miesiącach zmagań ze zdrowiem.
– Była widocznie szczęśliwa, bo przy tak długiej przerwie zawsze pojawiają się wątpliwości – powiedział Klaus Höllrigl, dyrektor sportowy włoskiej kadry, w rozmowie z Fondo Italia. – Spodziewałem się jednak takiego występu. Widziałem jej codzienne postępy i wiedziałem, że stać ją na wygrywanie.
Höllrigl podkreśla jednak, że emocje wokół sukcesu trzeba tonować. Blinkfestivalen to zawody letnie, rozgrywane na krótkiej i płaskiej trasie. – Prawdziwe wyzwania dopiero przed nami. Wciąż czeka nas dużo pracy, by zobaczyć prawdziwą Vittozzi zimą – zaznaczył.
[ZT]138281[/ZT]
Jego zdaniem roczna przerwa mogła paradoksalnie pomóc zawodniczce. – To zdjęło z niej presję. Teraz nikt nie stawia jej w gronie faworytek. Możemy spokojnie przygotowywać się do sezonu i nie myśleć tylko o wynikach – ocenił.
Najbliższa zima będzie dla Vittozzi szczególna. Już w lutym 2026 roku we Włoszech odbędą się Zimowe Igrzyska Olimpijskie, które będą najważniejszym sprawdzianem dla 30-latki. – Na razie nie ma sensu mówić o medalach. Jej zadaniem jest skupić się na treningu i rozwoju – tłumaczy Höllrigl.
Jednocześnie nie kryje wiary w swoją zawodniczkę. – Jestem przekonany, że jeśli odzyska poziom, który prezentowała w najlepszych sezonach, będzie potrafiła udźwignąć presję igrzysk. Ma doświadczenie i mentalność zwyciężczyni – dodał szef włoskiego biathlonu.
[ZT]138252[/ZT]
Powrót Vittozzi to bez wątpienia jedna z najciekawszych historii w biathlonie ostatnich miesięcy. Choć sama zainteresowana i jej trenerzy tonują nastroje, kibice już teraz mogą cieszyć się, że jedna z największych gwiazd tej dyscypliny znów jest w grze.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz