Alpejskie lato – sierpień #1. Ogromne kłopoty Brytyjczyków, Ledecka z połamanym nosem i pytania o PŚ w Lake Louise

Rolandhino1, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Po krótkiej urlopowej przerwie wracamy do naszych raportów ze świata narciarstwa alpejskiego. Do sezonu zimowego zostały ledwie dwa miesiące. Trwają zatem gorączkowe przygotowania, a niektórzy mają w nich ogromne problemy.

Rolandhino1, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Ruszył sezon w Nowej Zelandii

U nas lato w pełni, ale w tym czasie na południowej półkuli mają zimę. A to oznacza, że wróciły tamtejsze zmagania. Ostatnio komplet zwycięstw zgarnął Szwajcar znany z rywalizacji w Pucharze Świata. W Argentynie kolejne triumfy notuje Lara Colturi. Sukcesy Włoszki reprezentującej Albanii są głównym tematem newsów o Pucharze Ameryki Południowej w narciarstwie alpejskim. Tymczasem w Mistrzostwach Argentyny wystąpił Akira Sasaki. Dla Japończyka, który w przeszłości stawał na podium zawodów Pucharu Świata, był to pierwszy start od 8 lat. Szczegółowe wyniki zawodów z pierwszego tygodnia znajdziecie tutaj, a z drugiego w tym miejscu.

Maryna wybrała Argentynę

Na południową półkulę wybrała się także Maryna Gąsienica-Daniel. Polka rozpoczęła kolejny etap przygotowań. Jej celem była jednak Ameryka Południowa i argentyńskie Ushuaia. Jedna z najlepszych gigancistek świata od kilku tygodni trenuje na nartach. Niedawno na Instagramie umieściła filmik, na którym możemy zobaczyć, jak pracuje na stokach.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Maryna Gasienica Daniel (@marynagd)

Koniec sezonu dla Gallhuber

Złe wieści z zagranicznych treningów austriackich narciarek z Argentyny: Katharina Gallhuber doznała zerwania więzadła krzyżowego z pęknięciem łąkotki w kolanie. I chociaż sezon jeszcze się nie rozpoczął, to już wiadomo, że tej austriackiej zawodniczki w nim nie zobaczymy. To kolejna tego typu kontuzja brązowej slalomistki z igrzysk w Pjongczangu. W grudniu 2018 zerwała więzadło krzyżowe i uszkodziła łąkotkę w prawym kolanie, a potem długo walczyła o powrót na szczyt.

W pewnym momencie spojrzę wstecz i zdam sobie sprawę, że to wszystko tylko mnie wzmocniło! –  napisała na swoim Instagramie alpejka.

Zamieszanie z Pucharem Świata w Lake Louise

Kanadyjska federacja narciarska przyznała, że nie podjęto żadnej decyzji w sprawie przyszłości corocznego przystanku Pucharu Świata w Lake Louise w Albercie, po tym jak austriackie media poinformowały, że nie będzie on w kalendarzu międzynarodowych rozgrywek na najwyższym poziomie.

– Nie potwierdziliśmy niczego poza wydarzeniem w listopadzie 2022 roku – odparł rzecznik Alpine Canada, cytowany przez “NBC Sports”. – Jestem pewien, że możesz zauważyć, że istnieje kilka czynników, które mają na to wpływ, a my nie jesteśmy jeszcze w stanie przewidzieć przyszłości wydarzenia. Jesteśmy jednak pewni mówiąc, że Alpine Canada będzie ciężko pracować ze wszystkimi społecznościami i organami organizacyjnymi, aby zapewnić, że Puchar Świata pozostanie w Kanadzie – dodał rzecznik.

Austriackie media poinformowały, że Lake Louise, najdłużej działający przystanek Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim w Ameryce Północnej, zostanie usunięty z toru po nadchodzącym sezonie. Jedno z mediów powołało się na dyrektora Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) Markusa Waldnera. Inne zacytowało szefa austriackiej federacji alpejskiej Herberta Mandla.

– Byliśmy zaskoczeni i rozczarowani, widząc informacje na zagranicznych stronach internetowych sprzyjające plotkom i spekulacjom – czytamy w oświadczeniu Alpine Canada. – Istnieje kilka ośrodków w Kanadzie, w tym Lake Louise, które są chętne do organizacji wydarzeń PŚ i pracujemy z nimi, aby opracować właściwą długoterminową strategię w partnerstwie z FIS na następny sezon i kolejne.

Problemy Brytyjczyków. Ryding zbiera pieniądze

Niedawno UK Sport, które finansuje zdecydowaną większość brytyjskich sportów zimowych, zdecydowała się ograniczyć wydatki na ten cel. To cios, który uderzył w wielu sportowców, którzy są bezradni wobec braku środków finansowych. Oberwali m.in. narciarze alpejscy. Aby zrównoważyć budżet na przygotowania do kolejnego sezonu, Dave Ryding , który wygrał minionej zimy slalom na Ganslernhang w Kitzbuehel, założył zbiórkę internetową i prosi fanów o wsparcie.

Zdaniem mediów finansowanie alpejczyków w Zjednoczonym Królestwie spadło niemal do zera. To szczególnie zaskakujące, bo nie można było mówić w tym przypadku o braku dobrych wyników w ostatnich latach. Jeśli chcecie pomóc zawodnikowi, który zapisał się na kartach historii brytyjskiego narciarstwa, wejdźcie koniecznie tutaj.

Selina Egloff robi sobie przerwę

Problemy ze zdrowiem psychicznym stają się coraz bardziej widoczne w świecie sportu. Niezależnie do tego, czy zawodnicy i zawodniczki odnoszą sukcesy, są narażeni na różne kłopoty tego typu. Z takimi zmaga się Selina Egloff. To szwajcarska specjalistka od slalomów, która trzykrotnie startowała w zawodach Pucharu Świata. We wrześniu skończy 21 lat. Szwajcarski Związek Narciarski zapowiedział, że obejmie zawodniczkę fachową opieką.

Egloff czuje, że jej rezerwa energii została wyczerpana przez sport na najwyższym poziomie. – Zrobię sobie przerwę i prawdopodobnie nie wystartuję w tym sezonie. Dla mnie ważne jest, aby poświęcić wystarczająco dużo czasu na naładowanie baterii innymi zajęciami – powiedziała slalomistka.

Martina Peterlini wróciła na narty po kontuzji

Martina Peterlini w ostatnich dniach ponownie założyła narty i rozpoczęła treningi. Jej rozbrat od tego typu przygotowań trwał prawie osiem miesięcy, od 16 grudnia ubiegłego roku. Wtedy, podczas slalomu Pucharu Europy w Valle Aurina, zerwała więzadła krzyżowe w lewym kolanie. Ucierpiały też łąkotki. Włoszka przeszła dwie operacje, a następnie rozpoczęła długą rehabilitacji.

– Siedem miesięcy i 26 dni, dwie operacje – pisze slalomistka w mediach społecznościowych. – Wrócę, ale przede mną jeszcze dużo pracy. Brałam już udział w suchych rajdach z włoską drużyną. Teraz wracam na właściwe tory przed wyjazdem do Ameryki Południowej. Pierwszy slalom w Levi w listopadzie – podkreśliła 24-latka.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Martina Peterlini (@martinapeterlini)

Ledecka złamała nos

Ester Ledecka nabawiła się kłopotów podczas przygotowań do nowego sezonu zimowego. Konkretnie stało się to podczas nietypowego treningu. Zamiast pracy na nartach, trzykrotna mistrzyni olimpijska wygrała trening… bokserski. Ledecka od kilku lat trenuje kick boxing pod okiem Petra Ondrusza, promotora jednej z organizacji MMA. Tym razem jednak złamała nos.

Czeszka była operowana w specjalistycznym szpitalu traumatologiczno-ortopedycznym w Pradze. Ledecka opuściła już placówkę medyczną i jest pełna nadziei, że wypadek nie zakłóci jej cyklu przygotowań do sezonu zimowego. – Po operacji czuję się silniejsza psychicznie i już cieszę się na snowboardowy obóz w Chile, na który wylatuję za kilka dni – powiedziała Ledecka na konferencji prasowej.

Ledecka była rewelacją igrzysk w Pjongczangu i przeszła do historii dyscypliny po tym, jak w odstępie kilku dni wywalczyła złote medale w snowboardowym slalomie gigancie równoległym oraz w alpejskim supergigancie. W tegorocznych igrzyskach w Pekinie powtórzyła sukces z 2018 roku wygrywając ponownie w snowboardowym slalomie gigancie równoległym. W ćwierćfinale słynna Czeszka pokonała Aleksandrę Król.

Źróło: Neveitalia.it / Skiracing.com / PAP / Gofundme.com / NBC Sports