Raport z południa #2. Kolejne wygrane reprezentantki Albanii, powrót do ścigania po 8 latach

Screen - YouTube

Kolejny tydzień zmagań narciarzy na półkuli południowej za nami. Sezon w Nowej Zelandii został zainagurowany. Tam komplet zwycięstw zgarnął Szwajcar znany z rywalizacji w Pucharze Świata. W Argentynie kolejne triumfy notuje Lara Colturi. Sukcesy Włoszki reprezentującej Albanii są głównym tematem newsów o Pucharze Ameryki Południowej w narciarstwie alpejskim. Tymczasem w Mistrzostwach Argentyny wystąpił Akira Sasaki. Dla Japończyka, który w przeszłości stawał na podium zawodów Pucharu Świata, był to pierwszy start od 8 lat. 

Screen – YouTube

Szwajcarska dominacja w Nowej Zelandii

Ósmego sierpnia odbyły się pierwsze zawody sezonu poza Ameryką Południową. Znajdująca się w Nowej Zelandii Cardrona organizowała od 9 do 10 sierpnia po dwa slalomy i po dwa giganty dla obu płci. Stawkę, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn, stanowili głównie, co oczywiste, sportowcy z Australii i Nowej Zelandii. Jednak tylko u kobiet, reprezentantki tych krajów zdominowały zawody. Najlepiej poradziła sobie Rebecca Brown, najbardziej doświadczona zawodniczka. Rocznik Australijki wyróżniał się na liście startowej, bo jako jedyny rozpoczynał się od cyfr 1 i 9, kiedy większość startujących zawodniczek była niepełnoletnia. 25-latka wygrała jeden slalom i jeden gigant, a w pozostałych wyścigach zajęła drugie miejsca. W drugim slalomie najlepsza okazała się siedemnastoletnia Mikayla Smyth z Nowej Zelandii. Jej starsza rodaczka Amelia Gillard pokonała za to Rebeccę w slalomie gigancie. Honoru Europy broniła w Cardronie Honor Bartlett. Rezultaty młodej Brytyjki to kolejno: DNF, 2, 3 i 4 lokata. 

W Nowej Zelandii pojawił się Reto Schmidinger, zawodnik startujący regularnie w Pucharze Świata. Rezultaty pokazały różnicę klas między nim a resztą zawodników.  Szwajcar zgarnął komplet zwycięstw. W slalomach dotrzymywać mu kroku starali się Koreańczycy: Minsik Jung i Dohyun Hur. W środę narciarze z Azji uzupełnili wspólnie podium. Podczas kolejnego wyścigu Jung nie ukończył drugiego przejazdu, a Hur zajął drugą lokatę. Identyczny czas z Koreańczykiem osiągnął Thomas Gillard z Nowej Zelandii. W gigancie Azjaci nie okazali się tacy mocni jak w slalomie i do walki o podium włączyli się zawodnicy gospodarzy. W obu wyścigach rozegranych w środę skład podium był identyczny: Reto Schmidinger na pierwszej pozycji, a za nim Sam Hadley i Calder Bain. 

Wyniki zawodów w Cardronie

Colturi nadal błyszczy

Drugą areną zmagań Pucharu Ameryki Południowej był argentyński kurort Cerro Catedral, gdzie kolejne świetne wyniki zaliczyła Lara Colturi. Szesnastolatka trzyma się reguły, że albo zawody wygrywa albo ich nie kończy. Wtorkowy gigant reprezentantka Albanii wygrała, ale dzień później, w slalomie wypadła z trasy. W czwartek odbył się kolejny slalom i tym razem Lara dojechała i odniosła zwycięstwo. Wiadomo, że w takich zawodach nie należy oczekiwać mocnych narciarek, ale rywalkami młodej alpejki nie były byle jakie nazwiska. Na podium pojawiały się m.in. doświadczona Sarah Schleper, a także najlepsze zawodniczki z Argentyny: Francesca Baruzzi Farriol oraz Maria Belen Simari Birkner, które regularnie startują w Pucharze Świata i na imprezach mistrzowskich.

Francesca skorzystała w środę z faktu, że Colturi wypadła z trasy podczas drugiego przejazdu i to Argentynce przypadł triumf. Podczas drugiego ze slalomów, miejsce na podium zdobyła również Kanadyjka. Marie-Penelope Robinson, podopieczna Sary Schleper, straciła jednak aż 2,78 sekundy do Colturi w czwartkowym slalomie. Brytyjka Giselle Gorringe na podium tej konkurencji pojawiła się dwukrotnie. Liderką klasyfikacji generalnej Pucharu Ameryki Południowej jest Lara Colturi z dorobkiem 300 punktów. Francesca Baruzzi Farriol i Giselle Goringe mają po 240 punktów.

W piątek odbyły się zawody niezaliczane do klasyfikacji generalnej. Były to mistrzostwa Argentyny w slalomie. Złoty medal przypadł Argentynce. Francesca Baruzzi Farriol zmiażdżyła resztę stawki. Marie-Penelope straciła do niej aż 4,80 sekundy, a Macarena Simari Birkner 5,46 sekundy. Za to Lara potwierdzając nieustaloną regułę, drugiego przejazdu nie ukończyła. Przy nazwisku włoskiej Albanki widzimy napis DSQ, więc możemy przypuszczać, że zawodniczka złapała tyczkę. 

Pojedynek lokalnych zawodników

Rywalizacja panów rozegrała się między zawodnikami z Ameryki. Komplet trzech zwycięstw zgarnął Andres Figueroa, jednak różnice czasowe pokazują, że o całkowitej dominacji nie można powiedzieć. Drugi zawodnik konkursu ani razu do Chilijczyka nie stracił powyżej sekundy. W czołówce meldowali się głównie zawodnicy gospodarzy, tacy jak: Christian Javier Simari Birkner, Delfin van Ditmar i Tomas Birkner de Miguel. Najmłodszy z nich van Ditmar dwukrotnie pojawił się w czołowej trójce. Raz w argentyńsko-chilijskie towarzystwo wmieszał się Oliver Parazette, reprezentant Stanów Zjednoczonych. Andres Figueroa prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Ameryki Południowej. Chilijczyk ma na koncie 300 punktów. 225 punktów to stan konta Tiziano Graviera, a Tomas Birkner de Miguel posiada punktów 190.  

Powrót doświadczonego Japończyka

Do sporej sensacji doszło podczas piątkowych Mistrzostw Argentyny w slalomie. Samo pojawienie się na liście startowej Akiry Sasaki mogło zbudzić spore zainteresowanie dla fanów, którzy narciarstwo oglądają od kilkunastu lat. Japończyk w latach 2003-2006 należał bowiem do czołowej piętnastki slalomu. Trzykrotnie stanął on na podium zawodów Pucharu Świata. Po sezonie 2013/2014 Akira zaprzestał ścigania. Po 8 latach Sasaki ogłosił powrót do narciarstwa alpejskiego. W tym celu założył projekt crowdfundingowy i zapowiedział walkę o IO 2026. W piątek wystartował w zawodach FIS, po raz pierwszy od 2014 roku. I te zawody wygrał. Walka o mistrzostwo Argentyny była zacięta i czołowa piątka zawodników zmieściła się w 0,11 sekundy, a na podium stanęło czworo zawodników. Za wspomnianym wyżej Japończykiem znalazł się Brytyjczyk Samuel Todd-Saunders. Trzecie miejsce ex aequo zajęło dwóch Argentyńczyków: Bautista Alonso i Christian Javier Simari Birkner.

Wyniki zawodów w Cerro Catedral

Źródło: fis-ski.com, informacja własna