Alpejska wiosna – kwiecień #2. Nowa-stara konkurencja, słowacko-włoskiej telenoweli odsłona kolejna, mistrzostwo kraju na koniec kariery i kronika towarzyska

fot. Special Olympics

Pora na drugą część naszego alpejskiego podsumowania. Sezon ogórkowy już w pełni, ale ogłoszony został wręcz rewolucyjny transfer całej konkurencji z narciarstwa dowolnego. Zajrzymy też na drugą stronę Oceanu Atlantyckiego, gdzie jeszcze w tym tygodniu rozdano medale krajowych mistrzostw. Zobaczymy też co słychać u Petry Vlhovej i Livio Magoniego. Na koniec zobaczymy co słychać u zawodniczek, które zakończyły już swoje kariery.

fot. Special Olympics

Rewolucyjna decyzja

Granice między konkurencjami bywają czasem dość płynne. Ski-cross całe lata był częścią narciarstwa dowolnego. Włodarze FIS jednak stwierdzili, iż ma wystarczająco dużo wspólnego z narciarstwem alpejskim i… od sezonu 2022/23 ma być częścią tej dyscypliny. To dość kontrowersyjny pomysł, ale dla rozwoju ski-crossu korzystny. Narciarstwo alpejskie po prostu cieszy się większą popularnością i ma większą oglądalność. Więcej na ten temat w tym miejscu.

Mistrzowie USA

W zeszłym tygodniu pisaliśmy o trwających mistrzostwach USA w narciarstwie alpejskim. W zeszłym tygodniu odbyły się ostatnie konkurencje – supergigant, slalom, gigant i kombinacja kobiet. Szczegółowe informacje można znaleźć na portalu skiracing.com. My skupimy się na medalistkach. 13 kwietnia rywalizowały supergigancistki i wygrała Nina O’Brien. Zawodniczka ta na światowych trasach lepiej radzi sobie z gigantami, ale w swej koronnej konkurencji nie stanęła do rywalizacji. Wyprzedziła ona Norweżkę (mistrzostwa miały otwarty charakter) Hannah Saethereng i swoją rodaczkę Storm Klomhaus. Dzień później w kombinacji najlepsza okazała się Lila Lapanja. Wyprzedziła ona Klomhaus oraz Kanadyjkę Kiarę Alexander. W gigancie rozegranym 15 kwietnia znowu triumfowała Lapanja przed Klomhaus, brąz trafił do Tricii Mangan. Wreszcie w slalomie zwyciężyła kończąca karierę doświadczona Resi Stiegler przed Australijką Madison Hoffman i Katie Hensien z USA.

Vlhova i Magoni

O dość kontrowersyjnym końcu współpracy Słowaczki Petry Vlhovej i trenera Livio Magoniego pisaliśmy już wcześniej. Przypomnijmy, iż Magoni udzielił kontrowersyjnego wywiadu, w którym  wypowiadał się o swojej podopiecznej w tonie niezwykle krytycznym. Co prawda później oboje wypowiadali się już na temat swojej współpracy bardzo elegancko, ale jednak jak to w znanej anegdocie – niesmak pozostał. To jednak już przeszłość. Według słoweńskiego portalu siol.net dużo wskazuje na to, iż Vlhova rozpocznie współpracę ze szwajcarskim trenerem Mauro Pinim. Na razie strony odmawiają komentarza, ale dobrze poinformowane źródła szwajcarskie i włoskie mówią o zaawansowanych rozmowach. Pini ma bogate CV – współpracował z Tiną Mazę, Larą Gut-Behrami, Lilą Lapanją, czy Marią Jose Riendą Contreras. Dla odmiany Magoni ma wrócić do współpracy ze słoweńską federacją – ostatnio towarzyszył na treningu Mecie Hrovat. Do sprawy z pewnością będiemy wracać.

Przyszli narciarze

Na koniec napiszemy o nadchodzących bocianach. Na Instagramie swoją radością dzielą się dwie mistrzynie z przeszłości. Amerykanka Julia Mancuso w 2019 została mamą syna Sonny’ego – teraz spodziewa się drugiego dziecka. Pierwszy raz za to mamą ma zostać Austriaczka Anna Veith.

źródła: Instagram. fis-ski.com, skiracing.com, siol.net