Na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie odbył się dziś bieg w łyżwiarstwie szybkim na 1500 m. Sensacyjnym mistrzem został Zhongyan Ning. Chińczyk wyprzedził bowiem niepokonanego w tym sezonie Amerykanina Jordana Stolza, który zdobył tylko srebro. Brąz dla poprzedniego mistrza olimpijskiego na tym dystansie - Holendra Kjelda Nuisa. Dobrze spisał się nasz jedyny reprezentant na tym dystansie - Vladimir Semirunni, który zajął 10. miejsce.
To nie jest koronna konkurencja Władka, ale jest w niej aktualnym wicemistrzem Europy. Z tymże na ME w Tomaszowie nie było najlepszych Holendrów ani np Norwega Eitrema. Tutaj startował dość wcześnie, bo w 6. (na 15) parze. Zaczął, jak można się było po dlugodystansowu spodziewać dość wolno, tracił ponad sekundę do wtedy prowadzącego zawodnika, ale nadrobił wszystko z nawiązką na ostatniej rundzie, która okazała się być najszybsza wśród wszystkich zawodników. Polak długo prowadził, a ostatecznie czas 1:45,37 s dał mu bardzo dobre 10. miejsce.
Wideo z przejazdu Semirunnija:
🔻 Wszyscy: słabną z każdym okrążeniem
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) February 19, 2026
✅ Władek: zyskuje z każdym okrążeniem!#HomeOfTheOlympics #MilanoCortina2026 #TeamPL pic.twitter.com/s4vJDoJ82b
Prawdziwa rywalizacja o medale zaczęła się od 11., w której jechali Joep Wennemars i Daniele Di Stefano. Holender zaczął piekielnie mocno i utrzymał to tempo niemal do mety i czasem 1:43,06 pobił rekord olimpijski i wyszedł na prowadzenie o ponad 2 sekundy. Chwilę później przyjechał Włoch, który miał bardzo dobrą końcówkę i stracił tylko 0,37 s do Holendra. Wydawało się, że te czasy, szczególnie ten Wennemarsa mogą już dać medal.
Nadzieje te jednak rozwiała para 13., w której jechali Zhongyan Ning i Kjeld Nuis. Obaj ci zawodnicy zaczęli jeszcze szybciej od Wennemarsa i wydawało się wręcz nie możliwe, żeby utrzymali takie tempo. A jednak tak się stało. Szczególnie Chińczyk pojechał w fenomenalnym czasie 1:41,98 będącym rekordem olimpijskim. Holender stracił co prawda 0,84 s, ale i tak był drugi. Kolejna para wypadła zdecydowanie słabiej. Została więc tylko ostatnia para - genialny Jordan Stolz, będący zdecydowanym faworytem tej konkurencji i mistrz świata z zeszłego roku, Peder Kongshaug. Norweg ten sezon ma jednak nieco słabszy, i tak też było w tym biegu, gdzie dość wyraźnie odstawał od Stolza, choć i tak zajął 6. miejsce. Amerykanin też zresztą nie był chyba dziś sobą, bo dość wolno rozpoczął, dopiero na ostatnim okrążeniu zaczął odrabiać do Chińczyka, ale i tak zabrakło mu aż 0,77 s. Zhongyan Ning więc do 2 brązowych medali: na 1000 m i w biegu drużynowym dołożył złoto na 1500 m.
A tu zwycięski przejazd Ninga (dla odmiany z hiszpańskim komentarzem;)):
🇨🇳 𝐂𝐇𝐈𝐍𝐀 SABOTEA A 𝗘𝗦𝗧𝗔𝗗𝗢𝗦 𝗨𝗡𝗜𝗗𝗢𝗦
— Eurosport.es (@Eurosport_ES) February 19, 2026
⛸️ Zhongyan Ning consigue el récord olímpico y le 'roba' la medalla de oro a Jordan Stoltz en los 1.500 metros de patinaje de velocidad#MilanoCortina2026 pic.twitter.com/SYi2ELhWBr
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz