Na torze lodowym w Mediolanie rozegrano dziś bieg łyżwiarski na 10000 m. Fantastycznie spisał się w nim Vladimir Semirunni, który zdobył srebro! Polak przegrał wyłącznie z genialnym Czechem Metodeljem Jilkiem. Brązowy medal niespodziewanie holenderski weteran Jorrit Bergsma. To drugi medal Polski na igrzyskach w Mediolanie.
Vladimir Semirunni jechał w trzeciej parze, ostatniej przed czyszczeniem toru. Polak bardzo mocno zaczął, okrążeniami wyraźnie poniżej 30 s. Wydaje się, że chyba nieco za szybko, bo w końcówce jechał już nieco wolniej, ale jednak na tyle szybko, że uzyskał bardzo dobry czas 12:39,08. Po wczorajszych świetnych wynikach w biegu kobiet ten wynik trochę budził niepokój w kontekście medalu, ale trzeba było czekać na kolejnych zawodników po przerwie na czyszczenie toru.
A to końcówka przejazdu Władka:
Ten bieg da nam medal @pkolpl ⁉️
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) February 13, 2026
Władimir Siemirunnij nie walczy o medal, on walczy o złoto ❗❗
Władek liderem biegu na 10 000 metrów po swojej próbie. Bardzo mocny czas, bardzo mocna karta 🃏#HomeOfTheOlympics #MilanoCortina2026 #TeamPL pic.twitter.com/FjE7DhG4o1
W pierwszej parze po przerwie jechali rekordzista świata i jeden z faworytów tutaj - Włoch Davide Ghiotto i holenderski weteran Jorrit Bergsma. Włoch przez pierwsze 3/4 dystansu jechał blisko czasu Władka, Holender szybko został z tyłu na kilka sekund. Tylko, że w końcówce Włoch osłabł, a w Holendra weszły nagle jakieś nowe siły, wyprzedził Włocha i zaczął nawet niebezpiecznie zbliżać się do Polaka. Wszyscy w Polsce chyba drżeli na tych ostatnich okrążeniach, ale ostatecznie przegrał z Władkiem o nieco ponad sekundę.
W kolejnej parze jechali młody, zaledwie 19-letni Czech Metodej Jilek i kanadyjski weteran Jan-Ted Bloemem. Czech mimo młodego wieku był jedn z faworytów tego wyścigu, wygrał bowiem w tym sezonie klasyfikację generalną PŚ na długich dystansach i jedyne w tym sezonie zawody PŚ na tym dystansie. No i okazało się, że rzeczywiście dzisiaj był najmocniejszy. Przez pierwsze pół dystansu był nieco za Władkiem, ale mniej więcej od połowy z każdym okrążeniem zaczynał budować przewagę nad Polakiem. Ostatecznie wygrał aż o 5,65 s.
Czekaliśmy więc z niepokojem na ostatnią parę w której byli bardzo mocny Francuz Timothy Loubineaud i mistrz olimpijski z 5000 m, Norweg Sander Eitrem. Norweg jechał mocno gdzieś przez 6-7 km, ale potem bardzo mocno osłabł. Francuz lepiej rozłożył siły, ale też był wyraźnie wolniejszy nie tylko od Władka, ale i od Bergsmy. Zajął ostatecznie 4. miejsce. Piąte miejsce zajął rywal Władka z pary, Holender Stijn van de Bunt, a szóste Ghiotto.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz