Jak dotąd każde zawody rozgrywane na hali w Mediolanie przynoszą rekordy olimpijskie! Dziś na dystansie 1000 metrów zaszczyt ten, a wraz z nim tytuł mistrzyni olimpijskiej wywalczyła Jutta Leerdam. Lepszą z dwóch Polek była Natalia Czerwonka, sklasyfikowana w drugiej dziesiątce.
Faworytkami do medali były głównie Holenderki, które chciały odczarować klątwę Speed Skating Stadium w Mediolanie i wywalczyć pierwsze krążki dla swojej nacji. Liderką Pucharu Świata na dystansie 1000 metrów była Femke Kok, bardzo wysoko stały też akcje "olimpijskiej enfant terrible", Jutty Leerdam i przenoszącej się na łyżwiarskie areny z short tracku Suzanne Schulting. Tytułu mistrzyni olimpijskiej broniła natomiast Japonka Miho Takagi. Karolina Bosiek miała walczyć o czołową dziesiątkę - przy odrobinie szczęścia, o miejsce punktowane w ósemce. Drugą z Biało-Czerwonych, Natalię Czerwonkę stać było na TOP 15.
Przed czyszczeniem lodu, czyli po przejeździe 16 zawodniczek, na wyraźnym prowadzeniu plasowała się Schulting. Pokonała 1000 metrów w minutę, 15 sekund i 47 setnych - taki wynik nie dawał jednak wielkich szans na medal. Trzecia na tym etapie rywalizacji była pani chorąży naszej kadry podczas ceremonii otwarcia, Natalia Czerwonka. Startowała od strony wewnętrznej, nie miała kłopotów z kondycją i traciła do Holenderki 0.64 sekundy.
Gdyby można było skomentować start Karoliny Bosiek jednym słowem, byłoby to... "niestety". Mimo, że Polka, startująca wraz z Chinką Yin Qi, zaczęła całkiem przyzwoicie, stopniowo, zamiast utrzymywać solidne tempo, zaczęła zwalniać. Czas 1.16.88 był zawodem i wystarczył zaledwie na 22. miejsce.
Pierwszą zawodniczką, która pobiła czas Suzanne Schulting, była Erin Jackson (1.15.00). Amerykanka niezbyt długo cieszyła się prowadzeniem - czas Holenderki Femke Kok (1.12.59) wydawał sie nokautem. Jednak Jutta Leerdam, startująca w ostatniej, piętnastej parze wraz z Miho Takagi, zdołała wyśrubować ten rekord olimpijski o kolejne setne - od dziś wynosi on 1.12.31. Jest to czas lepszy od rekordu Takagi z Pekinu 2022 o niemal sekundę. Sama Japonka odczuwała jednak wyraźną satysfakcję ze zdobytego medalu.
Natalię Czerwonkę sklasyfikowano ostatecznie na piętnastym miejscu, dokładnie w połowie stawki. Doświadczona zawodniczka nie ma się czego wstydzić, a sam fakt, że wypadła lepiej od Bosiek, jest sporym zaskoczeniem.
Dla Holandii złoto i srebro to dopiero pierwsze medale na ZIO w Mediolanie. Kolejne starty pokażą, czy ta nacja przekroczy liczbę 10 medali zdobytą wyłącznie w panczenach!
źródło: własne
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz