Olimpijski konkurs kobiet na dużej skoczni w Predazzo miał wyjątkowy wymiar. Po raz pierwszy w historii igrzysk zawodniczki rywalizowały na dużym obiekcie, a wydarzenie od razu przyniosło historyczne rozstrzygnięcia.
Złoty medal wywalczyła Anna Odine Stroem, która triumfowała także na skoczni normalnej. To jej drugie indywidualne złoto podczas jednych igrzysk. Jako pierwsza skoczkini w historii dokonała takiego wyczynu. W rywalizacji mężczyzn na jednych igrzyskach olimpijskich potrafili to zrobić tylko Matti Nykänen, Simon Ammann (dwukrotnie) oraz Kamil Stoch.
Norweżka zwyciężyła notą 284,8 pkt po skokach na 130,5 i 132 metry. Srebro zdobyła jej rodaczka Eirin Maria Kvandal (282,7 pkt), a brąz wywalczyła Słowenka Nika Prevc (271,5 pkt).
Polskie zawodniczki odpadły po pierwszej serii. Anna Twardosz zajęła 36. miejsce po skoku na 115 metrów (93,1 pkt). Pola Bełtowska była 41., uzyskując 108 metrów i 83,4 pkt.
– Na obu skoczniach odbijałam się za wcześnie. Z jednego problemu pojawiały się kolejne. Jestem jednak zadowolona, choć czuję niedosyt. W przyszłości chcę być jeszcze lepsza – podsumowała Twardosz.
Do finałowej serii awansowało 30 zawodniczek. Niespodziewanie zabrakło w niej Katharina Schmid, wicemistrzyni olimpijskiej z 2018 i 2022 roku, która po tym sezonie kończy karierę.
Podczas igrzysk we Włoszech Stroem zdobyła łącznie trzy medale – dwa złote indywidualnie oraz srebro w konkursie drużyn mieszanych. – Czuję się trochę jak Johannes Klaebo – żartowała na antenie Eurosportu.
W poniedziałek na dużej skoczni w Predazzo odbędzie się konkurs duetów z udziałem Polaków.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz