Planica na kilka dni stała się miejscem wyjątkowym dla polskich kibiców. To właśnie tam, przy okazji finału sezonu Pucharu Świata, doszło do symbolicznego pożegnania jednego z najwybitniejszych skoczków w historii. Kamil Stoch spotkał się z fanami w Kranjskiej Gorze, gdzie zorganizowano tzw. Polski Dom.
Atmosfera była wyjątkowa. Kibice przyjechali z różnych części Polski. Chcieli podziękować za lata emocji. Podczas spotkania padło pytanie o wartości, które są dla sportowca najważniejsze. Odpowiedź była szczera i bardzo osobista.
– Zawsze zastanawiam się, co jest najważniejsze. Myślę, że na pierwszym miejscu jest Bóg. Niezależnie od sytuacji, On zawsze jest – przyznał Stoch. Podkreślił, że wiele zależy od człowieka i jego wyborów.
Na drugim miejscu wymienił rodzinę. Zaznaczył, że to relacje z najbliższymi wymagają troski i czasu. – To coś, co trzeba pielęgnować każdego dnia – mówił.
Nie zabrakło też odniesienia do kibiców. Stoch zwrócił uwagę na wyjątkową więź, jaka przez lata powstała między nim a fanami. Docenił ich obecność i wsparcie. – To są rzeczy bezcenne. Tego nie da się kupić – podkreślił.
Jego słowa szybko obiegły internet. W komentarzach dominowały pozytywne reakcje. Kibice podkreślali autentyczność i spokój sportowca. Wielu zwracało uwagę, że mimo ogromnych sukcesów pozostał sobą.
Po latach na szczycie Stoch kończy karierę jako legenda. Nie tylko dzięki wynikom, ale też postawie poza skocznią. Jego słowa z Planicy pokazują, że dla niego sport zawsze był częścią większej całości.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz