19-letnia Pola Bełtowska, polska skoczkini narciarska, stała się ofiarą bezlitosnego hejtu po słabych występach na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Zawodniczka otrzymuje prywatne wiadomości pełne nienawiści, które przekroczyły wszelkie granice. Polski Związek Narciarski stanowczo reaguje na falę agresji skierowaną w młodą sportsmenkę.
Młoda skoczkini narciarska przeżywa obecnie najgorszy moment w swojej karierze. Słabe skoki na olimpijskiej skoczni w Predazzo to jedno, ale prawdziwy koszmar zaczął się poza areną sportową. Bełtowska, która w konkursie na normalnej skoczni uplasowała się na 50. pozycji, a następnie zawiodła w zawodach drużyn mieszanych, stała się celem brutalnych ataków w internecie.
Nasza reprezentantka przyznała się do otrzymywania prywatnych wiadomości, których treść przekracza wszelkie granice przyzwoitości. "Nie czytam komentarzy w mediach społecznościowych, ale dostaję takie prywatne wiadomości, że to jest kosmos. To jest taki hejt, jakiego się nie spodziewałam. Nie sądziłam, że ludzie mogą żywić do mnie taką nienawiść" - wyznała ze smutkiem 19-latka.
Młoda zawodniczka podkreśliła, że nie popełnia błędów celowo, a mimo to jest "jechana z góry na dół". Choć stara się nie brać sobie tego do serca, przyznaje, że sytuacja wpływa na jej psychikę i podejście do zawodów. Przed skokami w mikstach otwarcie mówiła o lęku przed zawodami - bała się zawieść, wiedząc, jaka fala nienawiści może na nią spaść.

W odpowiedzi na falę agresji skierowanej w Bełtowską, Polski Związek Narciarski opublikował zdecydowany wpis na platformie X. "Nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody na karygodny hejt, który uderza w Polę Bełtowską. To, co obserwujemy, przekroczyło wszelkie granice krytyki sportowej. To personalny atak, w wyniku którego cierpi nie tylko zawodniczka, ale także jej najbliżsi" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu.
Związek podkreślił, że Bełtowska wywalczyła miejsce na igrzyskach ciężką pracą i znalazła się w gronie 50 najlepszych skoczkiń świata na najważniejszej imprezie czterolecia. "Jako Związek stoimy za naszymi zawodnikami murem. Pola ma nasze pełne wsparcie: merytoryczne, ludzkie oraz opiekę psychologa współpracującego z kadrą" - zapewniono.
PZN nie pozostawił wątpliwości co do konsekwencji hejtu: "Hejt zabija pasję, niszczy psychikę i uderza w fundamenty sportu. Co więcej - skutecznie zniechęca najmłodszych, którzy dopiero marzą o reprezentowaniu Polski."
Nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody na karygodny hejt, który uderza w Polę Bełtowską. To, co obserwujemy, przekroczyło wszelkie granice krytyki sportowej. To personalny atak, w wyniku którego cierpi nie tylko zawodniczka, ale także jej najbliżsi.
— Polski Związek Narciarski (@pzn_pl) February 10, 2026
Granica została przekroczona.… pic.twitter.com/l2SjKUq4M1
Anna Twardosz, druga z polskich reprezentantek, która zajęła dziesiąte miejsce na normalnej skoczni, stanęła w obronie młodszej koleżanki. "Pola zapracowała sobie na to, by być na igrzyskach. Wywalczyła sobie to miejsce. Chciała pokazać się z jak najlepszej strony. Jest zestresowana, bo bardzo chce" - powiedziała Twardosz, dodając, że prowadzi z Bełtowską rozmowy o problemach, które jej doskwierają.
Sytuacja Bełtowskiej to kolejny przykład destrukcyjnej kultury hejtu w polskim sporcie. Zamiast wsparcia dla młodej zawodniczki, która reprezentuje kraj na najważniejszej sportowej imprezie świata, obserwujemy falę nienawiści od ludzi ukrywających się za klawiaturami. To zjawisko nie tylko niszczy kariery sportowców, ale również odstrasza przyszłe talenty od reprezentowania biało-czerwonych barw.
Źródło: Interia Sport, X
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz