Pierwsze serie treningowe na normalnej skoczni w Predazzo przyniosły emocje i sporo mieszanych nastrojów dla polskich skoczków. Stefan Kraft zdominował rywalizację, ale uwaga kibiców w Polsce skupiła się na Kacprze Tomasiaku i Pawle Wąsku, którzy pokazali, że potrafią stawić czoła najlepszym.
Już w pierwszej serii treningowej Austriak Stefan Kraft popisał się skokiem na 103 metry, wyprzedzając Niemców Philippa Raimunda i Felixa Hoffmanna. Wśród Polaków najlepiej spisał się Kacper Tomasiak, który skoczył 100,5 metra, plasując się na siódmej pozycji. Paweł Wąsek z wynikiem 99 metrów był dwunasty, a Kamil Stoch dopiero dwudziesty dziewiąty, co dla weterana olimpijskiego nie jest wymarzonym początkiem.
W drugiej serii niespodzianką był ex aequo pierwszy Vilho Palosaari z Finlandii i Felix Hoffmann (102,5 m), wyprzedzający Kristoffera Eriksena Sundala o minimalne 0,1 punktu. W tej rundzie Polacy utrzymali solidną formę: Tomasiak i Wąsek dzielili miejsca w pierwszej dziesiątce, pokazując, że mogą rywalizować z czołówką.
Ostatnia seria treningowa to triumf Norwega Kristoffera Eriksena Sundala, który skoczył 102 metry i o włos wyprzedził Hoffmanna i Palosaariego. Polacy nie pozwolili jednak oderwać się rywalom zbyt daleko. Tomasiak był dziewiąty (97 m), a Wąsek dwudziesty drugi (97,5 m), udowadniając, że oba młode talenty mogą być solidnym wsparciem dla polskiej drużyny.
Z treningów wycofali się niektórzy faworyci, m.in. Słoweńcy i Włosi, a także Japończyk Naoki Nakamura i Estończyk Artti Aigro, co otworzyło pole do obserwacji dla kibiców polskich skoczków.
Chociaż emocje wśród fanów budzi przede wszystkim Kraft i Hoffmann, to polska reprezentacja daje powody do optymizmu. Kacper Tomasiak regularnie plasuje się w czołówce serii treningowych, a Paweł Wąsek konsekwentnie poprawia swoje wyniki, pokazując stabilność i pewność siebie.
Polscy skoczkowie wrócą na normalną skocznię w Predazzo w niedzielę o 19:00, kiedy odbędzie się kolejna sesja treningowa przed oficjalnymi zawodami olimpijskimi. Jeśli utrzymają formę, kibice mogą liczyć na solidne występy i być może niespodzianki w finałowych konkurencjach.
Żródło: Informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz