Domen Prevc w wielkim stylu sięgnął po tytuł mistrza świata w lotach narciarskich. Na mamucie w Oberstdorfie Słoweniec był poza zasięgiem rywali i już przed finałową serią praktycznie rozstrzygnął losy złota. Srebro wywalczył Norweg Marius Lindvik, a brąz trafił do Japończyka Rena Nikaido. Piętnaste miejsce zajął Piotr Żyła.
Rywalizacja od początku była mocno uzależniona od warunków. Wiatr w plecy i wysokie belki sprawiały, że długo brakowało naprawdę imponujących odległości. Liderzy zmieniali się często, a stawka była bardzo wyrównana. W tej części konkursu solidnie zaprezentował się Piotr Żyła, który dzięki stabilnym skokom utrzymywał się w czołówce i wywalczył awans do decydujących serii.
Przełom nastąpił w trzeciej rundzie. Najpierw dalekie loty oddali Lindvik i Nikaido, jasno sygnalizując walkę o medale. Chwilę później na rozbiegu pojawił się Domen Prevc i wykonał skok, który ustawił konkurs. Przy skróconym rozbiegu poszybował aż do 232. metra, obejmując prowadzenie z ogromną przewagą punktową.
W finałowej serii emocje dotyczyły już głównie kolejności na podium. Lindvik potwierdził świetną formę, a Nikaido zachował zimną krew i obronił medal. Prevc mógł skakać spokojnie, ale i tak pokazał klasę, pieczętując tytuł kolejnym bardzo dalekim lotem.
Dla Piotra Żyły 15. miejsce to solidny wynik w trudnym konkursie, w którym kluczowe były nie tylko umiejętności, ale też cierpliwość i odporność na zmienne warunki. Oberstdorf zapamięta jednak przede wszystkim popis Domena Prevca i jeden z najbardziej dominujących występów w historii mistrzostw świata w lotach.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz