Zamknij

Piotr Żyła radosny po pierwszym dniu MŚ. "Po co po raz kolejny przeżywać?"

Adrian Gerula Adrian Gerula 21:43, 23.01.2026 Aktualizacja: 21:42, 23.01.2026
Skomentuj Piotr Żyła radosny po pierwszym dniu MŚ. "Po co po raz kolejny przeżywać?" screen - Eurosport/MAX

Piotr Żyła był jedynym polskim skoczkiem, któremu udało się awansować do drugiej serii konkursu Mistrzostw Świata w Lotach Narciarskich w Oberstdorfie. Widać, że zawodnik pogodził się z tym, że nie zobaczymy go na Igrzyskach Olimpijskich, i zamienił rozczarowanie w pozytywną energię.

Skoczek narciarski rodem z Cieszyna został zapytany o uczucia, jakie towarzyszyły mu podczas drugiego skoku. Przypomnijmy, iż był jedynym Polakiem w II serii.

- Tak, to było trochę dziwne uczucie - być "polskim rodzynkiem" w konkursie. Na górze nawet nie miałem się do kogo odezwać! (śmiech). Niestety - tak nam wyszło... Mimo to trzeba dalej pracować, ale i cieszyć się, bo to nam zostało na "stare lata" - konkluduje doświadczony dwukrotny mistrz świata.

Piotr Żyła zwrócił uwagę na to, że do swoich lotów podchodzi z ogromnym luzem.

- Faktycznie, zauważyłem już pewien luz w swoich skokach, zwłaszcza przy drugim, było tam ciężko (z powodu warunków - AG), ale byłem dostatecznie odprężony. Skoczyłem po prostu na luzie. Wiem, że stać nas na dużo lepsze skoki, ale trzeba cieszyć się z tego, co jest. Oczywiście chciałoby się "załadować" skok ponad 220. metr, ale dobrze, że udało mi się czerpać radość nawet z tych słabszych prób. - powiedział zadowolony z siebie 38-latek.

Popularny "Pieter" wie, że przed nim jeszcze więcej pracy. Nie zraża się tym i do kolejnych prób na skoczni w Oberstdorfie nastawiony jest optymistycznie.

- Jeszcze dwa dni przede mną. Będę pracował z całych sił, żeby wystarczyło mi tej energii. Tutaj nawet po kilku - dwóch, trzech skokach traci się energię - ale ja nie mam zamiaru się męczyć. Przyjechałem się tu dobrze bawić i cieszyć się skokami narciarskimi - jednym słowem, ogień! - dodał Żyła.

16. po pierwszym dniu Piotra Żyłę zapytano też o powołania na nadchodzące Igrzyska Olimpijskie. Cieszynianin wiedział od dłuższego czasu, że do Cortiny nie pojedzie, jednak przyjął to ze spokojem - z nastawieniem, z którego jest dobrze znany.

 - Już wcześniej zdałem sobie sprawę, że znowu przegrałem sam ze sobą. I na obozie w Zakopanem pomyślałem - po co po raz kolejny to przeżywać? I tak już odpadłem z walki o Igrzyska, nie ma sensu robić niczego na siłę. Po prostu cieszę się ze skoków, radość, skaczę na luzie. Na obozie to wszystko puściło, tam oddawałem dobre próby. Fajnie by było, gdyby tu wyszedł mi choć jeden taki skok, jak tam.

Polak chciałby też...wcielić się w psychologa kadry. Czy jego optymizm przełoży się na poprawę wyników podopiecznych Macieja Maciusiaka?

- W sporcie największą różnicę robi głowa - to kluczowy element, najistotniejszy. To nad nim ostatnio najbardziej pracowałem. Dopilnuję, żeby koledzy w drużynówce też powalczyli - odpowiemy ogniem! (śmiech) - kończy Polak.

Kolejna seria Mistrzostw Świata w Lotach Narciarskich rozpocznie się jutro o 16:30.

źródło: informacja własna

 

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%