Domen Prevc wysłał rywalom wyraźny sygnał jeszcze przed kwalifikacjami. Na potężnej Heini-Klopfer-Skiflugschanze Słoweniec nie tylko latał najdalej, ale też robił to z niższych belek startowych, pokazując pełną kontrolę nad ogromem obiektu w Oberstdorfie. Dwa treningi przed konkursem indywidualnym mistrzostw świata w lotach narciarskich upłynęły pod jego dyktando.
Już pierwsza sesja treningowa przyniosła pokaz siły lidera reprezentacji Słowenii. Domen Prevc, jako jedyny startujący z wyraźnie skróconego rozbiegu, uzyskał imponujące 233,5 metra i zdeklasował resztę stawki. Nad drugim Mariusem Lindvikiem zbudował ogromną, osiemnastopunktową przewagę, a trzeci Kristoffer Eriksen Sundal stracił jeszcze więcej. W czołówce znaleźli się także m.in. Isak Andreas Langmo, Ryoyu Kobayashi oraz Johann Andre Forfang, jednak ich próby były wyraźnie krótsze.
Trening przyniósł również kilka indywidualnych sukcesów. Stephan Embacher oraz Klemens Joniak zapisali przy swoich nazwiskach nowe rekordy życiowe, podobnie jak kilku zawodników spoza ścisłej czołówki. Dla młodszych skoczków była to wyraźna zapowiedź, że lotnia w Oberstdorfie potrafi nagradzać odwagę.
Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy dominacja Prevca to jednorazowy wyskok, druga seria treningowa rozwiała je całkowicie. Słoweniec ponownie wystartował z najniższej belki w całym treningu i tym razem wylądował aż na 235. metrze. Przewaga punktowa nad rywalami znów była wyraźna – drugi Stephan Embacher oraz trzeci Stefan Kraft mogli jedynie obserwować, jak Prevc ustawia poprzeczkę bardzo wysoko.
Za plecami lidera toczyła się ciekawa rywalizacja Austriaków, Norwegów i Japończyków. Solidnie prezentowali się Lindvik, Nikaido czy Oestvold, którzy regularnie przekraczali granicę 220 metrów. Polacy natomiast szukali stabilności – najlepsze próby należały do Piotra Żyły, jednak reszta kadry plasowała się w dalszej części stawki.
Kwalifikacje do konkursu indywidualnego zaplanowano na godzinę 17:00. Biało-czerwoni wystąpią w składzie: Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki, Piotr Żyła oraz Kamil Stoch. Po treningach jedno jest pewne – jeśli ktoś myśli o walce o złoto w Oberstdorfie, będzie musiał znaleźć sposób, by zatrzymać rozpędzonego Domna Prevca.
Źródło: Informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz