Zamknij

Tak Austriacy pożegnali Stocha. "Ścisnęło mi gardło"

Mateusz Król Mateusz Król 19:08, 06.01.2026 Aktualizacja: 19:11, 06.01.2026
Skomentuj Screen – Eurosport Screen – Eurosport

Morze biało-czerwonych flag, łzy w oczach kibiców i ostatni lot mistrza. Kamil Stoch po raz ostatni wystąpił w Turnieju Czterech Skoczni, żegnany owacją, śpiewem i wdzięcznością. To nie był zwykły konkurs. To było wzruszające zamknięcie jednej z najpiękniejszych historii polskiego sportu.

Na trybunach dominowały słoweńskie flagi. To był dzień Domena Prevca. Ale obok nich falowało morze biało-czerwonych barw. Kibice wiedzieli, że to nie jest zwykły konkurs. To był ostatni start Kamila Stocha w Turnieju Czterech Skoczni. Po raz ostatni trzykrotny triumfator tej imprezy stanął na rozbiegu jednego z czterech symbolicznych obiektów.

Już pierwsza seria miała wymiar niemal filmowy. Ikoniczny pojedynek w systemie KO. Kamil Stoch kontra Dawid Kubacki. Dwaj przyjaciele z kadry. Wspólne pokoje, setki treningów, medale i porażki. „Wielokrotnie dzielili razem pokój, a teraz taki symbol na pożegnanie Kamila” – mówił na antenie Eurosportu Igor Błachut. Stoch wygrał ten pojedynek, a trybuny eksplodowały. Po pierwszej serii był 19. i najlepszym z Polaków.

W drugiej próbie poleciał 129,5 metra. Bez fajerwerków, ale godnie. Konkurs zakończył na 18. miejscu, tuż za nim uplasował się Maciej Kot. Wynik zszedł na drugi plan. Liczyła się chwila.

Po ostatnim skoku rozległ się długi, mocny aplauz. Kamil kłaniał się kibicom, machał, dziękował. A oni śpiewali. „I Want It That Way” Backstreet Boys niosło się po skoczni. Wzruszenie było niemal namacalne. Dominik Formela ze Skijumping.pl cytował na platformie X słowa Stocha: „Ścisnęło mi gardło… Dotarło to do mnie, że to ostatni skok na Turnieju”.

 

 

Organizatorzy zadbali o symboliczne pożegnanie. Przed dekoracją wywołali mistrza na środek zeskoku. Przypomnieli, że jako drugi w historii wygrał wszystkie cztery konkursy jednego Turnieju. Przedstawiciele Oberstdorfu, Garmisch-Partenkirchen, Innsbrucka i Bischofshofen wręczyli mu herby swoich skoczni i małego, złotego orła z napisem „Danke Kamil”.

Trybuny skandowały: „Dziękujemy!”. To był koniec pewnej epoki. Za rok nie będzie Stocha na Turnieju. Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień.

– Zrobiło się sentymentalnie. Słyszałem aplauz kibiców i spikera. Na każdej skoczni żegnano mnie w wyjątkowy sposób. Właśnie dlatego było warto powiedzieć wcześniej – mówił w rozmowie z Eurosportem.

Piękny dzień. Piękne pożegnanie. I historia, która już na zawsze zostanie z Turniejem Czterech Skoczni.

 

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%