Skoki narciarskie

Zamknij

Burza! Horngacher grzmi po kuriozalnym konkursie. "To prawie nieludzkie"

Agnieszka Bartmańska 17:01, 07.02.2022 Aktualizacja: 17:49, 21.10.2025
Skomentuj Burza! Horngacher grzmi po kuriozalnym konkursie. "To prawie nieludzkie"

Zawrzało w świecie skoków narciarskich, zawrzało również w sieci. Pięć czołowych zawodniczek uzyskało dyskwalifikację podczas konkursu mikstów na skoczni normalnej w Zhangjiakou (HS106), pozbawiając tym samym swoje drużyny szansy na medal. - Zmierzyli dziesięć lub dwanaście rzeczy. W takiej sytuacji zawsze coś znajdziesz. Pozostał niesmak - wymownie komentuje dyrektor sportowy niemieckiej drużyny, Hans Hüttel.

?php>

?php>

?php>

Screen - Eurosport?php>

Konkurs drużyn mieszanych w ramach Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie zapisze się na kartach historii nie tylko ze względu na debiut. Zaskakujący medal dla reprezentacji Kanady i trochę mniej nieoczekiwane srebro Rosji, występującej pod nazwą Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Zwycięstwo faworytów i łzy legendy.

?php>

Takiego obrotu rywalizacji nie spodziewał się nikt. Wszystko zaczęło się od dyskwalifikacji Japonki, Sary Takanashi, która już do końca zawodów nie była w stanie powstrzymać łez. Po raz kolejny wybitna skoczkini straciła szansę na medal olimpijski, zajmując czwarte miejsce (czwartą lokatę uzyskała również w konkursie indywidualnym). Następnie kontrolerka sprzętu kobiet, Polka- Agnieszka Baczkowska, wzywała kolejne zawodniczki czołowych nacji, bacznie się wszystkiemu przyglądając. Nastąpiła lawina wykluczeń od Austriaczki, Irashko-Stolz i Niemki, Althaus po dwie Norweżki- Stroem oraz Opseth.

?php>

?php>

Niemcy poza finałem?php>

Do drugiej rundy konkursowej nie awansowała drużyna niemiecka, w składzie: Schmid, Geiger, Freitag oraz Althaus. Wszystko z powodu wyżej wspomnianej dyskwalifikacji skoczkini. W lokalnych mediach zawrzało. W pierwszej kolejności głos zabrał szkoleniowiec mężczyzn, Stefan Horngacher.

?php>

- Podczas igrzysk zaczęto mierzyć wszystko inaczej i z większą częstotliwością. Dla mnie to teatr kukiełkowy, to nie jest w interesie sportu  - przyznał podczas rozmowy ze stacją ZDF. - Nie jestem pewien, czy w przyszłym sezonie będę chciał nadal uczestniczyć w tym teatrze -  stanowczo dodał w wywiadzie dla Eurosportu, nie kryjąc rozczarowania.

?php>

Przypomnijmy, iż prekursorem dyskwalifikacji podczas przedolimpijskiego konkursu w Willingen był właśnie nie kto inny jak niemiecki szkoleniowiec, o czym więcej przeczytacie tutaj.

?php>

O komentarz pokusił się również ekspert Eurosportu, Martin Schmitt. Były skoczek narciarski wypowiedział się na temat kontrolera materiałów, powstrzymując się jednak od ostrzejszej krytyki -  Nie można go winić. Dostał tę pracę i wykonuje swoją pracę - przyznał z wyrozumiałością. - Ale robi to tak, jak to interpretuje.

?php>

Uważa również, iż czas na zmiany - bardziej restrykcyjne kontrole w przypadku naginanych zasad są jak najbardziej właściwe, jednak przy tym samym apeluje o więcej wyrozumiałości. - Potrzebujesz tylko wyraźnej linii. A jasna granica musi oznaczać: zgodnie z zasadami, bez kompromisów i bez tolerancji. Dlatego dzisiaj jest właściwie właściwy krok, ale zupełnie niewłaściwa pora - kończy swoją wypowiedź.

?php>

Podobnego zdania jest kolejny z ekspertów Eurosportu, Werner Schuster. - To prawie nieludzkie - podsumował po skoku Japonki.

?php>

?php>

Mika Jukkara obecny podczas kontroli Pań??php>

Pojawiły się informacje, jakoby kontroler mężczyzn - Mika Jukkara był obecny podczas przeglądu sprzętu wśród pań, co jest absolutnie niedopuszczalne w trakcie ściągania kombinezonów przez zawodniczki. Donosi o tym na twitterze norweski komentator skoków ViaplaySport, Petter Tenstad.

?php>

https://twitter.com/PetterTenstad/status/1490693803988107264?s=20&t=O_g9QZK1W_rbD7wksRbWjg?php>

?php>

Z kolei dziennikarz sport.pl, Jakub Balcerski, przekazuje komentarz samego kontrolera, Mika Jukkary.?php>

?php>

https://twitter.com/JakubBalcerski/status/1490699212367015947?s=20&t=WlLV-IqMyl0V_GSXb1ci1g?php>

Kombinezon ten sam?php>

https://twitter.com/teamjapansj/status/1490690393993850886?s=20&t=WlLV-IqMyl0V_GSXb1ci1g?php>

Asystent trenera kadry kobiet Japonii, Toru Washizawa wyjaśnia, iż w pomiarach kombinezonu Sary Takanashi okazał się on za duży o 2 cm w każdym udzie. Dodaje również, iż jest to ten sam kombinezon, w jakim zawodniczka występowała podczas konkursu indywidualnego.

?php>

Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku pozostałych zawodniczek.?php>

Krążą również informacje, iż zespoły zostały uprzedzone o powyższych kontrolach. Wszystko za sprawą udokumentowanych zdjęciami nieprzepisowych kombinezonów.

?php>

https://twitter.com/MajchrzakP/status/1490713292137971716?s=20&t=_Rfjo9NAuA7KwhneQabxfg?php>

?php>

Czy można więc było tego uniknąć??php>

?php>

Źródło: informacja własna, twitter, eurosport.de

(Agnieszka Bartmańska)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%