Polski Związek Narciarski ogłosił, że Stefan Horngacher wraca do polskiej kadry skoków. Austriak będzie pełnił rolę koordynatora systemu szkolenia. To jego powrót do pracy w Polsce po siedmiu latach pracy w Niemczech.
Działaczowska telenowela
Pierwszy raz dowiedzieliśmy się o planach zatrudnienia wielkiego nazwiska podczas pucharu świata w Planicy, gdzie Adam Małysz zapowiadał gamechengera w polskich skokach, którego ma nadzieję będzie mógł ogłosić w połowie kwietnia. Szybko okazało się, że chodzi o Horngachera, który miał zostać koordynatorem sprawującym pieczę nad całymi polskimi skokami od juniorów do kadry A. Sprawy jednak skomplikowały się ponieważ spora część działaczy PZN nie była przychylna zatrudnieniu Austriaka. W dodatku w czerwcu mają się odbyć wybory w związku, a Małysz, czyli główny zwolennik zatrudnienia Horngachera zrezygnował ze startu w tych wyborach. Angaż 59-latka stanął więc pod dużym znakiem zapytania. Jego zwolennikami byli natomiast trenerzy kadr, na czele z Maciejem Maciusiakiem, którzy już wcześniej kontaktowali się z nim i rozmawiali o formie i szczegółach współpracy.Ostatecznie Małyszowi i opinii publicznej, która jasno stanęła po stronie Horngachera udało się przekonać działaczy do zgody na jego zatrudnienie. 4 maja PZN oficjalnie ogłosił, że Stefan Horngacher będzie pracował, a w zasadzie to już pracuje w PZN jako koordynator systemu szkolenia.
Stefan Horngacher wraca do polskich skoków narciarskich!
— Polski Związek Narciarski (@pzn_pl) May 4, 2026
W ostatnich tygodniach prowadzone były intensywne negocjacje pomiędzy Polskim Związkiem Narciarskim a austriackim szkoleniowcem. Ich efektem jest wypracowanie spójnych ram organizacyjnych współpracy, obejmujących… pic.twitter.com/PFhervZZVx
Najlepsze lata polskich skoków
Austriak już dwukrotnie wcześniej pracował w Polsce. W latach 2004-2006, na początku swojej pracy trenerskiej był on trenerem polskiej kadry B. W latach 2016-2019 był natomiast trenerem polskiej kadry A. I był to najlepszy okres w historii polskich skoków. Polska drużyna zdobyła złoto na MŚ w Lahti i brąz na IO w Pjongchangu. Kamil Stoch na tych igrzyskach zdobył złoto na dużej skoczni, wygrał klasyfikację generalną PŚ w 2018 roku,a na MŚ w Seefeld srebro na normalnej skoczni. Złoto trafiło zaś wtedy do Dawida Kubackiego. Piotr Żyła zdobył natomiast brązowy medal MŚ w Lahti na dużej skoczni. We wszystkich trzech sezonach, w których Austriak prowadził polską kadrę ta była na podium pucharu Narodów, a w 2017 i 2019 roku go wygrała. Z drugiej strony pojawiały się głosy, że Horngacher skupia się wyłącznie na zawodnikach trenowanych przez siebie kosztem zawodników pozostałych kadr.
7 lat w kadrze Niemiec
W 2019 Horngacher rozstał się z polską kadrą, ponieważ otrzymał ofertę od niemieckiej związku narciarskiego. Tamtejszą kadrę prowadził przez 7 lat aż do końca tego sezonu. Z Niemcami także odnosił wielkie sukcesy, przywożąc medale praktycznie ze wszystkich imprez mistrzowskich na których startowała jego kadra. Było ogólnie wiadomo w środowisku, że po tym sezonie Austriak zakończy pracę trenera niemieckiej kadry A. Wydawało się jednak, że zostanie w niemieckim związku na jakimś innym stanowisku. Okazało się jednak, że to PZN ma dla niego lepszą ofertę.
W Polsce ma sprawować pieczę nad całymi skokami narciarskimi, koordynować pracę trenerów, a także pomóc w zapewnieniu najlepszego możliwego sprzętu dla skoczków, z czym był problem w ostatnim sezonie. Miejmy nadzieję, że jego praca w polskich skokach będzie tak owocna jak jego poprzednia praca w Polsce.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz