Biathlon

Zamknij

„Nie startuję przeciwko Sikorze”. Agnieszka Cyl ogłasza kandydaturę

Maciej Tryboń Maciej Tryboń 07:15, 12.06.2026 Aktualizacja: 22:27, 11.06.2026
Skomentuj „Nie startuję przeciwko Sikorze”. Agnieszka Cyl ogłasza kandydaturę

Agnieszka Cyl potwierdziła w rozmowie z Sportsinwinter.pl, że wystartuje w wyborach na prezesa Polskiego Związku Biathlonu. Obecna dyrektor sportowa zapowiada kontynuację zmian rozpoczętych przez Joannę Badacz, rozwój szkolenia w kraju i dalsze wzmacnianie reprezentacji Polski. W wyborach zmierzy się m.in. z Tomaszem Sikorą, jednak podkreśla, że jej kandydatura wynika przede wszystkim z chęci dokończenia rozpoczętych projektów i realizacji własnej wizji rozwoju biathlonu.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Maciej Tryboń: Zacznijmy od najprostszego pytania. Czy może pani oficjalnie potwierdzić, że startuje w wyborach na prezesa Polskiego Związku Biathlonu?

Agnieszka Cyl: Tak, złożyłam dokumenty.

Co skłoniło panią do podjęcia tej decyzji? Chodzi o oczekiwania środowiska czy raczej wewnętrzne przekonanie?

To przede wszystkim poczucie niedokończonej pracy. Wciąż jest sporo do zrobienia. Przez ostatnie cztery lata wiele udało się osiągnąć, ale nadal pozostaje wiele obszarów, które wymagają poprawy i dalszej pracy, szczególnie na krajowym podwórku.

Brzmi to trochę jak zapowiedź kontynuacji działań obecnej prezes, która nie będzie już kandydować.

Tak, dokładnie.

Czego konkretnie nie udało się jeszcze zrealizować?

Dużo energii poświęciliśmy budowie silnych kadr narodowych i grup szkoleniowych. Zależało nam na stworzeniu ciągłości szkolenia oraz na odbudowie pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Chcieliśmy, aby nasi zawodnicy znów liczyli się w świecie. Nieco mniej czasu poświęciliśmy szkoleniu w Polsce. Oczywiście nie oznacza to, że ten obszar został zaniedbany. Wprowadziliśmy zmiany dotyczące naboru dzieci, organizacji zawodów czy rozwoju najmłodszych. Nadal jednak potrzebny jest kompleksowy program szkolenia, szkolenia trenerów oraz dalsze działania związane z pozyskiwaniem sponsorów. To kluczowe kwestie, których nie udało się jeszcze doprowadzić do końca.

[ZT]141845[/ZT]

Można odnieść wrażenie, że cztery lata temu zaczynaliście niemal od zera.

Na pewno startowaliśmy z trudnego miejsca. Razem z Joanną Badacz musiałyśmy zdecydować, które obszary wymagają natychmiastowej opieki. Musieliśmy zadbać o reprezentację Polski zarówno wśród seniorów, jak i juniorów. Właśnie tam widziałyśmy największy potencjał i od tego zaczęłyśmy. Jednocześnie przez lata wiele rzeczy w polskim biathlonie po prostu nie było robionych, a świat cały czas się rozwijał. Międzynarodowa Unia Biathlonu wskazała kierunki rozwoju, za którymi również musimy podążać. Pracy jest bardzo dużo. Świat nie czeka, więc trzeba przynajmniej dotrzymać mu kroku, a najlepiej wyprzedzać go własnymi pomysłami.

Joanna Badacz mówiła niedawno, że obejmowała związek w momencie, gdy brakowało pieniędzy nawet na bieżące funkcjonowanie. Czy jako dyrektor sportowa również odczuwała pani te problemy?

Tak, sytuacja finansowa była bardzo trudna. Problemy pojawiały się zarówno przy organizacji szkolenia, jak i zatrudnianiu trenerów. Musieliśmy szukać specjalistów, na których było nas stać. Z czasem sytuacja się poprawiła, przede wszystkim dzięki pracy pani prezes, która bardzo pilnowała finansów związku. Jeśli środowisko obdarzy mnie zaufaniem i zostanę prezesem, będę miała znacznie lepszy start niż Joanna Badacz cztery lata temu.

Niektórzy mogą uznać pani decyzję za odważną. Tomasz Sikora, legenda polskiego biathlonu i jedyny medalista olimpijski, już wcześniej ogłosił swój start. Skąd ta odwaga?

Nie postrzegam tego w takich kategoriach. Nie startuję przeciwko Tomaszowi Sikorze. Kandyduję dlatego, że chcę dokończyć pewne projekty i mam kilka nowych pomysłów, które chciałabym wdrożyć. Uważam, że środowisko jest już na nie gotowe. Patrzę na tę kandydaturę przede wszystkim przez pryzmat rozwoju polskiego biathlonu.

Nie zastanawia się pani, jak zostanie to odebrane?

Szczerze mówiąc, nie. Oczywiście Tomasz Sikora jest ikoną biathlonu i pod tym względem nie mam zamiaru się z nim porównywać. Jeśli jednak chodzi o kompetencje, doświadczenie zdobyte podczas pracy w związku i wiedzę z ostatnich czterech lat, to czuję się bardzo dobrze przygotowana do tej roli.

W dyskusjach często pojawia się temat budżetu. Słyszymy porównania do Francji. Czy rzeczywiście dysponujemy podobnymi środkami?

To nie jest takie proste. Jeśli spojrzymy wyłącznie na pieniądze przekazywane przez państwo, można znaleźć pewne podobieństwa. Jednak francuski czy szwedzki biathlon opiera się przede wszystkim na sponsorach i dodatkowych źródłach finansowania. To żadna tajemnica. Około połowy środków na szkolenie pochodzi tam spoza budżetu państwa. U nas takich pieniędzy po prostu nie ma. Do tego dochodzi wsparcie wojska i służb mundurowych. W wielu krajach zawodnicy i trenerzy są zatrudnieni właśnie w takich strukturach. Ośrodki treningowe, warunki klimatyczne i cała kultura sportu są tam zupełnie inne. Dlatego twierdzenie, że mamy takie same możliwości finansowe jak Francja, jest dużym uproszczeniem.

Skoro jednak udało się zatrudnić Uroša Velepca, jednego z najlepszych trenerów świata, to chyba nie jest z nami tak źle. Wiele osób podkreśla, że to także pani zasługa.

Trafienie na taką możliwość było jak znalezienie igły w stogu siana. Trudno było z niej nie skorzystać. Trener tej klasy chciał pracować z polską reprezentacją, więc trzeba było znaleźć środki. Priorytetem zawsze jest szkolenie kadr narodowych. Już po jednym sezonie widać efekty tej współpracy. Chłopcy zrobili duży postęp, zmieniło się podejście do treningu. To była inwestycja, która bardzo szybko zaczęła się zwracać.

[ZT]141857[/ZT]

Tomasz Sikora mówi wprost, że jego celem jest zdobycie przez polski biathlon drugiego w historii medalu olimpijskiego. Pani również będzie składać takie deklaracje?

Nie. Nie zamierzam komentować słów Tomasza Sikory. Powiem tylko, że za cztery lata chciałabym mieć silną grupę kobiet i silną grupę mężczyzn, zdolne regularnie walczyć o najwyższe miejsca. Jeśli wszystko dobrze się ułoży, sport może przynieść coś więcej. Chciałabym jednak, abyśmy za kilka lat rozmawiali nie tylko o pojedynczych punktujących zawodnikach, ale o szerokiej grupie reprezentantów regularnie mieszczących się w czołówce Pucharu Świata. W biathlonie medal zależy od wielu czynników. Najważniejsze jest zbudowanie mocnej drużyny.

Co może więc pani obiecać zawodnikom, trenerom i klubom?

Chciałabym doprowadzić do tego, aby więcej młodych zawodników docierało do wieku seniorskiego. Chcę zarazić biathlonem kolejne dzieci i stworzyć trenerom jeszcze lepsze warunki do pracy. Nie zrobimy z biathlonu sportu masowego, ale możemy sprawić, że będzie się rozwijał i może kiedyś stanie narodową dyscypliną. To były piękny cel. Najważniejsza jest stabilność szkolenia i spokojny, konsekwentny rozwój – zarówno w klubach, jak i kadrach narodowych.

Była pani zawodniczką, trenerką, działaczką i dyrektorem sportowym. Która z tych ról najlepiej przygotowała panią do funkcji prezesa?

Każda z nich. Jednak największą lekcją były dla mnie ostatnie cztery lata spędzone u boku Joanny Badacz. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, jak trudna i wymagająca jest to funkcja. Dopiero będąc po tej stronie, można zobaczyć wszystkie mechanizmy działania związku. To doświadczenie było dla mnie prawdziwą kropką nad „i”.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Kto zostanie prezesem PZBiath?Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%