Narciarki alpejskie rozpoczęły kolejny weekend Pucharu Świata od zjazdu w Tarvisio. 29-letnia Włoszka Nicol Delago odniosła dziś największy sukces w karierze, jakim było dla niej zwycięstwo w zawodach tej rangi. W dodatku uczyniła to w znakomitym stylu!
Warunki na trasie Di Prampero w Tarvisio, miejscowości położonej w Alpach Julijskich, były dziś przyzwoite, lecz nieidealne. Wiatr nie przeszkadzał zawodniczkom w najmniejszym stopniu, problemem mogło być zamglenie środkowej części trasy, które finalnie bardziej przeszkadzało realizatorom telewizyjnym niż najlepszym alpejkom świata. Prognozy przed jutrzejszym supergigantem są podobne.
Trasa przygotowana przez organizatorów była dość prosta. Nie wymagała wybitnych umiejętności technicznych, jednak pozostawanie w stałej pozycji zjazdowej przez niemal dwie minuty było nietypowe jak na współczesne zjazdy najwyższej rangi. Najlepiej poradziła sobie z tym reprezentantka gospodarzy, Nicol Delago, dla której jest to pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata. Delago podeszła do zjazdu odważnie - wiedziała, że wyłącznie jazda "na limicie" przyniesie jej sukces - i ten agresywny styl okazał się wręcz skrojony pod trasę w Tarvisio.
Dwie dziesiąte sekundy straty do triumfatorki zanotowała druga na mecie Kira Weidle-Winkelmann. Niemka już drugi raz w sezonie melduje się na pucharowym podium (poprzednio zajęła drugie miejsce w Val d'Isere). Czołową trójkę uzupełniła legendarna Lindsey Vonn. 41-latka śrubuje tym samym serię Amerykanek, które w tym roku kalendarzowym nie opuściły jeszcze pucharowego podium w żadnej z konkurencji! W czołowej szóstce zmieściły się też Nina Ortlieb, Emma Aicher i Breezy Johnson, a TOP 10 zamknęła... siostra zwyciężczyni, Nadia Delago.
źródło: informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz