Zamknij

PŚ w Adelboden. Odermatt wrócił na swoje miejsce, Braathen znowu na podium francuska niespodzianka, amerykański superawans

Jarosław Gracka Jarosław Gracka 14:27, 10.01.2026 Aktualizacja: 14:45, 10.01.2026
Skomentuj screen - Eurosport screen - Eurosport

Marco Odermatt wrócił do tego, co umie robić najlepiej - do zwyciężania w slalomie gigancie. Znakomity Szwajcar na podium wyprzedził Brazylijczyka Lucasa Pinheiro Braathena i - to jego debiut na podium - Francuza Marco Odermatta. Ważnym wydarzeniem dnia był też olbrzymi - bo aż o 23 miejsca - awans Amerykanina Rivera Radamusa.

Powrót na szczyt

Marco Odermatt już nie jest bezkonkurencyjny w gigancie (czytaj: zdarza mu się nie wygrać), ale i tak nie ma sobie równych. Dziś prowadził po pierwszym przejeździe z przewagą 0,49 sek. nad Pinheiro Braathenem i... taka sama przewaga utrzymała się na końcu. Trzeci Anguenot stracił do Szwajcaria 0,68 sek. Ale i tak - był to rewelacyjny przejazd śmiało pukającego do czołówki zawodnika. I ciekawa refleksja: Otóz wydawało się w pewnym momencie, że zawodnicy jadący na początku mieli duży bonus w stosunku do tych, co jechali później. Czołowa trójka jednak nie kalkulowała i wszyscy wykręcili wspaniałe wyniki. Anguenot w momencie zjazdu miał trzeci wynik drugiego przejazdu, a Pinheiro Braathen i Odermatt ze swoim czasem byli nawet o 0,02 sek. lepsi - ostatecznie to oni zajęli w drugim przejeździe trzecie miejsca (co prawda ze stratą sporą, bo aż 0,99 sek. do najlepszego czasu). Da się?

Gigantyczny awans Rivera niewiele mniejszy Fabiana
Z podium spadł za to Norweg Timon Haugan (+1,26 sek.). Dobrze zaprezentował się za to jego rodak Henrik Kristoffersen (+1,43 sek.), który zaliczył awans o trzy miejsca. O cztery przesunął się do góry Loic Meillard ze Szwajcarii (+1,50 sek.), który w momencie swojego przejazdu był liderem. Wyprzedził on wówczas rozpoczynającego drugi przejazd Rivera Radamusa z USA. Ten do Odermatta stracił 1,67 sek., ale okazał się zdedydowanym zwycięzcą drugiego przejazdu. Jego awans o 23 miejsca budzi respekt. Ósme miejsce zajął mistrz świata - Austriak Raphael Haaser (+1,78 sek.), który też awansował, ale tylko o jedną pozycję. Warto zwrócić uwagę na miejsce 9. To Niemiec Fabian Gratz (+1,92 sek.), który w drugim przejeździe przegral tylko z Radamusem (o pół sekundy) i awansował aż o 14 pozycji. Pierwszą "10" zamknął trzeci reprezentant gospodarzy - Luca Aerni (+1,97 sek., awans o jedno miejsce).
Ciekawostki

O największych awansach już było. Najbardziej spadł Włoch Alex Vinatzer (aż o 19 miejsce, na 26. pozycję), który w zasadzie zatrzymał się na trasie i ukończył zawody z niemal 10 sekundową stratą do zwycięzcy (ale punkty będą, mieści się w limicie). Spory (dziewięć pozycji) spadek zanotował Niemiec Joshua Sturm, który jednak dziś zwrócił na siebie uwagę - miał z wysokim (33) numerem świetny, piąty wynik pierwszego przejazdu. Jeśli o numerach mowa - najwyższy wśród stratujących w drugim przejeździe (i punktujących zarazem) zawodników miał Hiszpan Albert Ortega Fornesa (25), który bardzo zachowawczo przejechał drugi przejazd, ale chyba o to mu chodziło.

wyniki zawodów

źródło: własne 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%