Lindsey Vonn nie przestaje zachwywać. Amerykanka powróciła w zeszłym sezonie na stoki, by w tym dominować w konkurencjach szybkościowych jak za dawnych lat! W Zauchensee pokonała wszystkie rywalki. Na podium stanęły też Norweżka Kajsa Vickhoff Lie i druga z Amerykanek Jacqueline Wiles. Niemiłym zgrzytem dzisiejszych zawodów był poważny wypadek Austriaczki Magdaleny Egger, po którym zawody zostały na dłuższy czas przerwane.
Vonn, jadąca z numerem 6 (pierwsza z grupy faworytek) nie dała szans rywalkom. Objęła prowadzenie o 0,37 sek. nad dotychczasową liderką Lie i... to w zasadzie było po zawodach. Świetny wynik Norweżki był tu niespodzianką. Jechała ona bowiem jako przedstawcielka grupy pierwszych pięciu zawodniczek - czyli spoza rozstawionych. Ten sezon miała wyraźnie słabszy, ale pokazała, że dalej można na nią liczyć. Podium uzupełniła Amerykanka Wiles (+0,48 sek.) - to również niespodzianka, bo Wiles na podium stawała w karierze raczej rzadko (i ostatni raz w 2024 roku).
Dalej straty były niewielkie. Podium z Wiles przegrała Laura Pirovano z Włoch (0,63 sek.), za nią sensacyjnie uplasowała się Szwajcarka Janine Schmitt (+0,65 sek.) i ta, która najbardziej straciła na rezygnacji z rozgrywania kombinacji alpejskiej - Emma Aicher z Niemiec (+0,68 sek.). Pierwszą "10" uzupełniły kolejna Amerykanka Breezy Johnson (+0,70 sek.), Francuzka Romane Miradoli (+0,73 sek.), Włoszka Nicol Delago (+0,74 sek.) i ex aequo jej rodaczka Elena Curtoni i Czeszka Ester Ledecka (+0,75 sek.).
Niestety w dzisiejszych zawodach doszło też do nieprzyjemnej sytuacji. Austriaczka Magdalena Egger upadła na górze skróconej dziś trasy i długo nie podnosiła się o własnych siłach. Ostatecznie zawodniczka została przetransportowana do szpitala. Na ten moment nic nie wiadomo na temat ewentualnych kontuzji Austriaczki
źródło: własne
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz