Alice Robinson nie dała szans rywalkom. Nowozelandka we wspaniałym stylu wygrała gigant w Copper Mountain. Drugie miejsce zajęła zwyciężczyni z Sölden - Austriaczka Julia Scheib. Podium uzupełniła Norweżka Thea Louise Stjernesund. Maryna Gąsienica-Daniel rozbudziła nadzieje polskich kibiców świetnym pierwszym przejazdem. Słabszy drugi jednak ostatecznie dał jej piętnastą pozycję.
Robinson wygrała obydwa przejazdy i z czasem 1:58.91 po prostu zdeklasowała rywalki. Ale i Scheib mimo straty 0,96 sek. może mówić o świetnym wyniku. Awansowała z trzeciego miejsca i pokazała, że wynik w Sölden nie był przypadkiem. Austriaczka utrzymała pozycję liderki klasyfikacji gigantowej. Świetny drugi przejazd - identyczny czas jak Robinson! - miała Norweżka Stjernesund. Strata z pierwszego przejazdu (+1,08 sek.) do liderki okazała się też stratą na mecie i Thea cieszyła się z awansu z piątej pozycji na podium. A kto spadł z pozycji na "pudle". Otóż spadła Szwedka Sara Hector (+1,17 sek. na mecie), która nie jechała źle, ale ostatecznie spadła z drugiej, na czwartą pozycję. Pierwszą piątkę uzupełniła szwajcarska mistrzyni świata w... slalomie - Camille Rast (+1,41 sek.) po solidnym awansie z dziesiątego miejsca
Szósta pozycja trafiła do najlepszej z Niemek - Leny Duerr (+1,44 sek., spadek o dwa miejsca). Doskonały drugi przejazd (+0,03 sek. straty do Robinson i Stjernesund i trzeci wynik) miała Chorwatka Zrinka Ljutic (+1,55 sek.) na mecie. Dało jej to awans o siedem pozycji. W pierwszej "10" znalazły się też dość druga z Norweżek Mina Fuerst Holtmann (+1,62 sek. i przesunięcie o 6 miejsc w górę), niespodziewanie najlepsza z Włoszek Asja Zenere (+1,78 sek. i awans o trzy pozycje) i Austriaczka Katharina Liensberger (+1,79 sek. spadek o dwa oczka). Niestety spadła też Maryna Gąsienica-Daniel - i to dość boleśnie bowiem z dziewiątej na piętnastą pozycję (+2,24 sek. straty do Nowozelandki). Start Maryny choć niezły pozostawił więc pewien niedosyt - dobry pierwszy przejazd dawał nadzieję na więcej. Polka znalazła się tuż za Mikaelą Shiffrin, która o ile w slalomie wróciła do swej największej formy, to w gigancie ciągle nie potrafi nawiązać do swoich sukcesów.
Największy awans - dziewięć pozycji do góry - zanotowały aż trzy zawodniczki - Austriaczka Franziska Gritsch (z 27. na 18. miejsce) oraz Szwedki Estelle Alphand (z 29. na 20. miejsce) iu Hanna Aronsson Elfman (z 30. na 21. lokatę). Największy spadek (też 9 oczek w dół - z 17. na 26. miejsce) to przykrość, która spotkała Szwajcarkę Vanessę Kasper. Najwyższy numer (45) wśród zawodniczek punktujących miała Austriaczka Lisa Hoerhager. Niewiele niższy (44) Francuzka Camille Cerutti.
źródło: własne
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz