fot: M. Rudzińska

Norweżki zostały mistrzyniami świata w biegu sztafet. Drugie miejsce zajęły Rosjanki, a trzecie Finki. Wielkim rozczarowaniem zakończył się występ obrończyń tytułu, Szwedek, które zajęły 6 lokatę. Reprezentantki Polski zostały zdublowane.

fot: M. Rudzińska

Dwa lata temu w Seefeld złoty medal w sztafecie pań zdobyła reprezentacja Szwecji, która wyprzedziła Norwegię i Rosję. Z grona tych 3 ekip dzisiaj na podium zabrakło jednej – tej najlepszej. Zacznijmy jednak od początku. Po dwóch zmianach, w połowie dystansu, na prowadzeniu znajdowały się Norweżki, które razem z Rosjankami zdecydowanie wyprzedzały resztę stawki. Około pół minuty straty miały na tym etapie zawodów drużyny Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Finlandii i Szwajcarii. Bardzo słabo spisała się na drugiej zmianie Charlotte Kalla, grzebiąc medalowe szanse Szwedek. Na trzecią zmianę w ekipie Norwegii ruszyła Therese Johaug, która od razu oderwała się Tatianie Sorinie. Rosjanka skończyła swój bieg ze stratą prawie 20 sekund. Kolejność dwóch pierwszy pozycji była już zatem ustalona. Na ostatniej zmianie w walce o trzecie miejsce zostały 3 reprezentacje: Stanów Zjednoczonych, Finlandii i Niemiec. Zanim jednak stoczyły one bój o brązowy medal, na mecie pojawiła się Helene Marie Fossesholm. Drugie na liście wyników Rosjanki straciły ostatecznie do Norweżek ponad 26 sekund. Amerykanki i Finki oderwały się od Niemek i między sobą rozstrzygnęły kwestię brązowego medalu. Na sprinterskim finiszu Krista Parmakoski okazał się lepsza od Jessie Diggins, zapewniając Finlandii najniższe miejsce na podium. Całkowitą klęskę poniosły Szwedki, które finiszowały na 6 pozycji. Ostatni raz gorzej na mistrzostwach świata spisały się… również w Oberstdorfie, gdy w 2005 roku zajęły 8 miejsce.

Polską sztafetę stworzyły niemal same juniorki. Nasza drużyna pobiegła w składzie: Monika Skinder, Izabela Marcisz, Karolina Kaleta i Karolina Kukuczka. Z tego grona jedynie Marcisz nie jest już w wieku juniorskim. Nasze zawodniczki nie pokazały się, niestety, z najlepszej strony. W połowie dystansu Polki znajdowały się na 11 miejscu, z dużą stratą do dziesiątej Japonii. Później sytuacja na trasie się nie poprawiała, co skutkowało zdublowaniem przez Norweżki, a co za tym przedwczesnym końcem biegu dla naszych pań. Pamiętajmy jednak, że Polki tworzą młodą ekipę, w której są bardzo utalentowane zawodniczki, co potwierdzają liczne medale juniorskich mistrzostw świata. W Oberstdorfie nasze reprezentantki znajdowały się w ewidentnie słabszej formie niż kilka tygodni temu, podczas juniorskiego czempionatu. Możemy być jednak spokojni, że jeśli te zawodniczki będą odpowiednio prowadzone, to w przyszłości przyniosą nam jeszcze wiele powodów do radości.

Tymczasem mistrzostwa świata w Oberstdorfie powoli zbliżają się do końca. W biegach narciarskich pozostały do rozdania 3 komplety medali. Przed nami jeszcze rywalizacja sztafet mężczyzn, a później biegi masowe na 30 i 50 kilometrów techniką klasyczną. Therese Johaug stanie przed szansą na zdobycie 4 złotych medali na jednych mistrzostwach, w tym 3 indywidualnie. Ten drugi wyczyn byłby powtórzeniem wyniku sprzed dwóch lat, z Seefeld. Licząc wszystkie wygrane Johaug, dzisiejszy triumf w sztafecie to dla genialnej Norweżki 13 złoto mistrzostw globu. Więcej na swoim koncie mają tylko Marit Bjoergen i Jelena Wialbe.

Wyniki biegu sztafet

Źródło: informacja własna

Partner relacji z MŚ w Oberstdorfie 2021:

Szczegółowy program MŚ w Oberstdorfie 2021 znajdziecie tutaj.

Raport Specjalny – MŚ w Oberstdorfie 2021 – kliknij poniżej