Gwizdoń zakończyła karierę. “Pozbawiono mnie możliwości”

Screen Eurosport

Magdalena Gwizdoń zaskoczyła wielu kibiców biathlonu. Najbardziej doświadczona polska zawodniczka ogłosiła zakończenie kariery. A wydawało się, że wciąż może dobrze startować.

Screen Eurosport

– No i to jest koniec. Koniec tej części mojego życia, którą poświęciłam dla sportu. 31 lat codziennych treningów, żelaznej dyscypliny, życia sportem i dla sportu – napisała na Facebooku Magdalena Gwizdoń.

Ostatnio doświadczona biathlonistka osiągała bardzo dobre wyniki biegowe w Pucharze IBU. Stąd może pojawić się zaskoczenie. – Podjęcie decyzji o zakończeniu mojej kariery nie było łatwe. Przyznaję, że wręcz niezwykle dla mnie trudne. Tak jednak jest kiedy kocha się to co się robi… – zaznaczyła Gwizdoń.

– Miałam nadzieję pożegnać się z moimi Kibicami na ostatnich grudniowych zawodach. Niestety pozbawiono mnie takiej możliwości. Nie dyskutuję z tym. Bo cóż można powiedzieć? Korzystając jednak z możliwości jakie dają media społecznościowe, chciałam gorąco podziękować wybranym Trenerom, którzy mnie prowadzili przez te lata – czytamy w poście

– Wielkim zaszczytem było dla mnie trenować w ostatnim czasie pod okiem Aleksandra Wieretelnego i Adama Jakieły. Dziękuję Panowie za Wasze wielkie serca i zrozumienie dla determinacji Zawodników. Należy się Wam wielki ukłon z mojej strony. Nie mogę również zapomnieć o Trenerce Nadii Bielowej, bez której moja droga sportowa nie byłaby tak wspaniała. Pokazała mi, że nigdy nie mogę się poddać i niezależnie od wszystkiego trzeba walczyć do końca. Wpoiła mi upartość i ducha walki. To za Jej czasów wygrałam mój pierwszy Puchar Świata. Pięknie dziękuję za wszystkie lekcje. Dziękuje mojemu Trenerowi klubowemu Stanisławowi Kępce. Trenerze jest Trener dla mnie drugim Ojcem! To w okresie moich dziecięcych lat szkoły podstawowej, wyszukał Trener dziewczynę z małych Lalik. Wystraszona, ale gotowa do walki na wszystko – dodała Gwizdoń.

Więcej w poście zawodniczki:

Magdalena Gwizdoń w zawodach Pucharu Świata zadebiutowała w Oestersund w 1995 roku. Pierwsze punkty zdobyła trzy lata później, kiedy zajęła 28. miejsce w sprincie w słoweńskim Osrblie. Właśnie rywalizacja w tej konkurencji była na przestrzeni lat najmocniejszym punktem zawodniczki z Cieszyna. Biathlonistka może pochwalić się dwoma zwycięstwami w Pucharze Świata. W 2006 roku okazała się najlepsza w sprincie w Oestersund, a w 2013 roku wygrała przedolimpijską próbę w Soczi.

Źródło: Facebook

Mateusz Król
Obserwuj