Alpejski PŚ. Kolejny dzień na szybkości w Ameryce Północnej. Panie w super-g, panowie w zjeździe (listy startowe)

fot. BigPaul80 viaWikimedia Commons / Domena publiczna

Po około dwutygodniowym pobycie w Ameryce Północnej, alpejski Puchar Świata powoli żegna się z tym kontynentem i po dzisiejszych zawodach powróci do Europy. Na zakończenie północnoamerykańskiej rywalizacji odbędą  się zmagania kobiet w supergigancie w Lake Louise i mężczyzn w zjeździe w Beaver Creek. W związku z różnicą czasu zawody te rozpoczną się wieczorem czasu środkowoeuropejskiego. 

fot. BigPaul80 viaWikimedia Commons/Domena publiczna

Super G na pożegnanie z Lake Louise

W Lake Louise po dwóch dniach zmagań w zjeździe, panie zmieniają konkurencję na supergigant i będzie to ich pierwszy start w tym sezonie w super G. W zjazdach dwukrotnie zdecydowane zwycięstwo odniosła Sofia Goggia, która była w tych dniach o minimum poziom wyżej od jej rywalek. Choć zjazd i supergigant to konkurencje bardzo do siebie poodbne, to nie jest wcale takie oczywiste, że Goggia musi być najlepsza również w ostatnich zawodach w Lake Louise, co pokazał chociażby poprzedni sezon, w którym Włoszka dominowała w zjazdach, a w supergigantach nie szło jej już tak dobrze.

Gdzie jest forma Lary Gut?

W sezonie 2020/2021 bez cienia wątpliwości królową supergiganta była Lara Gut-Behrami, która wygrała zarówno małą kryształową kulę jak i mistrzostwo świata. Seryjnie wygrywająca zjazdy Goggia ani razu nie zdołała stanąć na podium w młodszej z konkurencji szybkościowych, dwukrotnie będąc niesklasyfikowaną. Jej najlepszy wynik to czwarte miejsce. W sumie w całej swojej karierze Goggia zwyciężyła w supergigancie trzy razy (przy dziesięciu triumfach zjazdowych). Na szybko zmieniającej się trasie włoskiej zawodniczce częściej zdarzało się popełniać niewybaczalne błędy, które skutkowały osiaganiem słabszych wyników. Faworytką dzisiejszego super G z pewnością byłaby Lara Gut-Behrami, gdyby nie jej zadziwiająco niska forma w zjeździe i choroba, z którą aktualnie się zmaga.

Kto wykorzysta szansę?

Kto zatem może powalczyć z Włoszką i Szwajcarką o zwycięstwo w Lake Louise? Problemy z jakimi mogą się zmagać Goggia i Gut-Behrami z pewnością mogłyby wykorzystać takie zawodniczki jak Corinne Suter, która wysoko plasowała się w zjazdach, a także Federica Brignone, czyli triumfatorka ostatniego supergiganta w sezonie 2020/2021. Do listy faworytek dorzucić można Mikaelę Shiffrin i Ester Ledecką, które na razie nie spisywały się rewelacyjnie w Lake Louise, ale już nie jeden raz pokazywały, że nie można ich lekceważyć. Potencjalnym czarnym koniem mogłaby być również Marie-Michele Gagnon lub któraś z szerokiej kadry Austriaczek.

Ostatni zjazd przed złapaniem oddechu

Panowie mają prawo być już nieco zmęczeni występami w Beaver Creek. Po dwóch treningach w zjeździe walczyli kolejno w dwóch supergigantach i punktowanym zjeździe, a zatem mają już za sobą aż 5 mierzonych przejazdów w tym tygodniu. Szybkościowcy wkrótce będą mogli odpocząć, bo na kolejne zawody w zjeździe i supergigancie poczekamy do połowy grudnia. Najpierw jednak czeka ich drugi i ostatni zjazd w Beaver Creek.

Starzy wyjadacze w roli faworytów

Mężczyźni mają już za sobą wystarczająco dużo prób w konkurencjach szybkościowych, aby można było wywnioskować kto jest naprawdę mocny w tym sezonie i kto najprawdopodobniej będzie liczył się w walce o zwycięstwo. Dotychczasowe zawody pokazały, że w dobrej i równej formie jest dwóch Austriaków, którzy od kilku lat nie wypadają z czołówki, czyli Matthias Mayer i Vincent Kriechmayr. Po mniej udanych pierwszych dwóch startach do głosu doszedł Aleksander Aamodt Kilde, który dzięki dwóm triumfom w Beaver Creek powinien złapać jeszcze większą pewność siebie. Cały czas wysoko w zjazdach jest Beat Feuz – zdobywca czterech małych kryształowych kul z rzędu, który wciąż musi czekać na swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Optymalnej formy wciąż szuka Dominik Paris, który wkrótce może jednak dołączyć do ścisłej czołówki.

Dopuszczalne małe niespodzianki

Można zauważyć, iż w roli głównych faworytów pojawiły się te same nazwiska, które wymieniane są od paru lat. Kto mógłby zagrozić wyżej wskazanym zawodnikom? Z pewnością jako pierwszy na myśl nasuwa się Marco Odermatt, który jeszcze nie stał na podium w zjeździe, ale wydaje się to tylko kwestią czasu. Chrapkę na podium będą mieć także Ryan Cochran-Siegle, Matthieu Bailet, Romed Baumann czy Max Franz. Jak pokazał wczorajszy zjazd, może to być też zupełnie ktoś inny z dalszych miejsc startowych, jak Matteo Marsaglia, który w pierwszym zjeździe w Beaver Creek był bardzo blisko podium, zajmując czwarte miejsce.

Panie przodem

Odwrotnie niż w poprzednich dniach, jako pierwsze dziś wystartują panie w supergigancie w Lake Louise o godzinie 18:30. Jako pierwsza na trasie pojawi się Francesca Marsaglia, następnie pojadą Ricarda Haaser i Tamara Tippler. Z numerem 5. zaprezentuje się Corinne Suter, z 7. Lara Gut-Behrami, z 9. Federica Brignone, a z 14. Sofia Goggia. Zjazd mężczyzn rozpocznie się o 20:00, a zainauguruje go przejazd Vincenta Kriechmayra. Numer 3 otrzymał Beat Feuz, numer 5 Matthias Mayer, numer 7 Dominik Paris, a numer 9 Aleksander Aamodt Kilde.

Lista startowa super G kobiet

Lista startowa 2. zjazdu mężczyzn

Źródło: własne