Znamy już kalendarz alpejskiego PŚ na sezon 2022/2023. Będą nowości

fot. Michela Andreola

Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) zatwierdziła kalendarz Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim na nadchodzący sezon 2022/2023. Główną imprezą mają być mistrzostwa świata, które odbędą się na początku lutego we francuskich kurortach Courchevel/Meribel. Kibice mogą również liczyć na kilka ciekawych zmian względem poprzednich lat. O wszystkim dowiecie się w naszym najnowszym artykule. 

fot. Michela Andreola

Wczesne otwarcie konkurencji szybkościowych

Tradycyjnie sezon zainaugurują alpejki podczas slalomu giganta na lodowcu Rettenbach w Sölden. Zawody otwarcia odbędą się 22 października. Z reguły po tej rywalizacji następowała blisko miesięczna przerwa w ściganiu, co nie zawsze odpowiadało samym zawodnikom oraz kibicom. Tym razem będzie inaczej, bo kolejną okazją do zdobycia punktów przez panie będą dwa zjazdy, które premierowo zostaną rozegrane 5 i 6 listopada na nowej trasie biegnącej przez szwajcarską oraz włoską część Alp. Start będzie miał miejsce u podnóża góry Matterhorn w Zermatt, natomiast meta zostanie usytuowana we włoskim ośrodku narciarskim Cervinia. To duża zmiana względem ubiegłych lat, kiedy konkurencje szybkościowe inaugurowane były pod koniec listopada w Ameryce Północnej.

Intensywne trzy miesiące

Kolejnymi zawodami będzie slalom równoległy w austriackim Lech/Zuers (12 listopad), który na stałe wpisał się w alpejski kalendarz. Później standardowo odbędą się dwa slalomy w fińskim Levi (19-20 listopad). Następnie zawodniczki przeniosą się za ocean do Killington (26-27 listopad) oraz Lake Louise (2-4 grudzień). Po powrocie do Europy czekać je będą głównie konkurencje techniczne z wyjątkami na szybkościowe klasyki takie jak zawody w Sankt Moritz czy Cortinie d’Ampezzo. W sumie od początku sezonu do końca stycznia FIS zaplanował 31 zawodów w 16 ośrodkach. Ostatnimi zawodami przed lutowymi mistrzostwami świata będą slalom gigant oraz slalom w Szpindlerowym Młynie (28-29 stycznia). Puchar Świata wraca do Czech po czteroletniej przerwie i będzie dobrą okazją dla polskich kibiców do obejrzenia z bliska naszej najlepszej narciarki Maryny Gąsienicy-Daniel.

Szybkościowa końcówka sezonu

Dla wielu zawodników najważniejszą imprezą sezonu będą 47. Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Alpejskim zorganizowane w dwóch francuskich kurortach Courchevel oraz Meribel. Od 6 do 19 lutego na stokach, na których odbywał się ostatnio wielki finał sezonu 2021/2022, rozegrane zostaną wyścigi o tytuły mistrzów globu. Oczywiście liczymy na to, że do walki o medale w slalomie gigancie kobiet włączy się Gąsienica-Daniel. Po czempionacie alpejki wystartują w zjeździe oraz supergigancie w szwajcarskiej Crans-Montanie (25-26 lutego), a następnie w tych samych konkurencjach w norweskim Kvitfjell (4-5 marca). Ostatnim akordem będą konkurencje techniczne w szwedzkim Are oraz finał sezonu, który drugi raz w historii odbędzie się w Andorze w Soldeu. Według nowego kalendarza, PŚ zawitać ma do 20 miejsc, gdzie odbędzie się 41 zawodów (22. dyscypliny techniczne oraz 19 szybkościowych).

PEŁNY KALENDARZ PŚ KOBIET 

Mniej zmian u mężczyzn

Tak jak u kobiet, alpejczycy rozpoczną zmagania slalomem gigantem na trasie nr 31 w Sölden ( 23 października). Jednakże ich następna przerwa od nart będzie jeszcze krótsza niż u pań, bo już 29 oraz 30 października rozegrane zostaną dwa zjazdy na nowej trasie transgranicznej pomiędzy Zermattt a Cervinią. Później kalendarz męskich zawodów do końca grudnia jest analogiczny do tego z poprzedniego sezonu. Po pararellu w Lech/Zuers (14 listopada) przyjdzie pora na konkurencje szybkościowe w Lake Louise (26-27 listopada) oraz Beaver Creek (2-4 grudnia). Powrót na kontynent europejski to wielkie klasyki m.in. giganty w Alta Badia (18-19 grudnia), nocny slalom w Madonnie di Campiglio (22 grudnia) oraz zjazd i supergigant w Bormio (28-29 grudnia).

Garmisch razy trzy

Nowością w męskim harmonogramie będą potrójne zawody w niemieckim Garmisch-Partenkirschen. Najpierw 4 stycznia odbędzie się tam nocny slalom, a 28 i 29 stycznia alpejczycy będą rywalizować w zjeździe oraz slalomie gigancie. Pomiędzy Pucharami Świata w Niemczech odbędą się zawody elektryzujące wszystkich fanów narciarstwa, czyli Adelboden, Wengen, Kitzbühel oraz Schladming. Będzie to seria wydarzeń zarówno dla szybkościowców jak i slalomistów. Następnie pierwsze trzy tygodnie lutego przebiegną pod hasłem mistrzostw świata w Courchevel/Meribel (6-19 lutego).

Powrót do Ameryki

Duże zmiany nastąpiły w końcowej części kalendarza. Alpejczycy ponownie wrócą za ocean, aby stawić się na starcie slalomu giganta oraz slalomu (25-26 lutego) w amerykańskim ośrodku Palisades Tahoe, gdzie mężczyźni ostatni raz ścigali się w 1969 roku. Później przemieszą się do znanego, ale nieobecnego w PŚ od 2017 roku Aspen, gdzie przewidziano dwa zjazdy i supergigant (3-5 marca). W sumie Stany Zjednoczone będą gościć alpejski PŚ w czterech miejscach, co jest największą liczbą dla tego kraju od 26 lat. Panów po powrocie na Stary Kontent czekają dwa giganty w Kranjskiej Górze (11-12 marca) oraz finały w Soldeu (13-19 marca). W sumie męski harmonogram PŚ zawiera 21 lokalizacji  i 42 starty, po połowie w konkurencjach technicznych oraz szybkościowych.

PEŁNY KALENDARZ PŚ MĘŻCZYZN

Źródła: FIS/Informacja własna