Wypowiedzi zawodniczek po slalomie w Levi

fot. Gareth James / CC BY ND

fot. Gareth James / CC BY ND
fot. Gareth James / CC BY ND

Drugie w tym sezonie zawody alpejskiego PŚ kobiet to przede wszystkim kolejny znakomity występ Amerykanki Mikaeli Shiffrin. Wygrała ona już 9. raz z rzędu w slalomie w Pucharze Świata. Na podium towarzyszyły jej Wendy Holdener i Sarka Strachova. Całe podium stanowiły młode dziewczyny, ale nie jest to żadną niespodzianką.

Dla Shiffrin to już druga w karierze wygrana w Levi, za którą otrzymała drugiego renifera. Został on przez nią nazwany Sven, po bohaterze filmu animowanego “Kraina lodu”. Jej pierwszy renifer ma na imię Rudolf, a wygrała go dwa lata temu. Po zawodach w Levi młoda Amerykanka została liderką PŚ – Zawsze jestem trochę bardziej nerwowa w pierwszym wyścigu sezonu, a pozostałe dziewczyny nie mają zamiaru zwolnić. Jednak moi trenerzy bardzo mi pomogli i powiedzieli: “daj z siebie to co najlepsze i wyrzuć to wszystko z głowy.” To bardzo mi pomogło. Czuję, że weszłam na dobre tory na dalszą część sezonu – powiedziała Shiffrin. – To chyba mój pierwszy wyścig od dłuższego czasu kiedy wygrywam z przewagą mniejszą niż 2 sekundy, ale myślę, że inne dziewczyny stają się coraz silniejsze, a ja jeszcze nie jestem w swojej najlepszej formie – dodała Mikaela. Wyraziła ona również nadzieję, że w Killington uda się wytworzyć odpowiednią ilość śniegu, aby mogły odbyć się tam zawody za 2 tygodnie. – Wyścig na wschodnim wybrzeżu byłby wspaniały – skomentowała możliwość występu w Kilington Shiffrin

Z rozpoczęcia sezonu od podium bardzo zadowolona była Wendy Holdener. – W ostatnich dwóch latach nie miałam dobrego początku. Miałam zawsze problemy na starcie sezonu i chciałam to zmienić. Udało się i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa – powiedziała Szwajcarka.

Petra Vlhová, która zajęła trzecie miejsce przyznała, że bardzo pomogło jej dobre wejście w sezon w Sölden (zajęła tam 8. miejsce). Słowaczka bardzo dobrze spisała się przede wszystkim w drugim przejeździe (drugi czas), co wcześniej sprawiało jej problemy – Rozmawialiśmy z moim zespołem, że muszę iść na pełen gaz w drugim przejeździe, ponieważ do tej pory nie jeździłam w drugiej rundzie tak dobrze jak potrafię. Cieszę się, że podziałało – powiedziała Vlhová.

Źródło: fis-ski.com, skiracing.com, skionline.ch

 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.