Wypowiedzi medalistek Mistrzostw Polski w gigancie

fot. Alicja Kosman / PZN

fot. Alicja Kosman / PZN

Maryna Gąsienica-Daniel wywalczył ostatnie złoto Mistrzostw Polski narciarek alpejskich w tym sezonie. Jutrzejsze zmagania zostały bowiem odwołane. Srebro trafiło do Darii Krajewskiej oraz Katarzyny Wąsek.

– Bardzo się cieszę z drugiego złota i cieszę się też, że wszystkie nasze dziewczyny są całe i zdrowe po tych zawodach. W pierwszym przejeździe starałam się jechać normalnie i atakować. W drugim nie powiem, że jechałam ostrożnie, ale z kontrolą – powiedziała w rozmowie z PZN mistrzyni Polski, Maryna Gąsienica Daniel. Przewaga tej zawodniczki nad drugą wyniosła ponad 5 sekund. Pokazuje to, jak wielka przepaść dzieli Marynę od reszty naszych zawodniczek. – To dla mnie nie koniec sezonu, jeszcze pojadę na zawody FIS, ale zanim to nastąpi w końcu kilka dni spędzę w domu i bardzo się z tego powodu cieszę – dodała Maryna.

– Drugi przejazd był hardkorowy. Nierówno, w dodatku jechaliśmy po chłopakach i to była dla nas walka o przetrwanie, o dojazd do mety – przyznała Daria Krajewska. Zawodniczki pierwszy zjazd miały na innej trasie niż mężczyźni. Jednak z powodu zbyt wysokiej temperatury, drugi przejazd zorganizowano na tej samej trasie dla wszystkich. – Początkiem sezonu miałam kontuzję kolana, na szczęście nie było to poważne, choć czasem odczuwam kolano po dynamicznych treningach i wiem, że nie jest do końca wygojone. A tydzień temu złamałam nos i zwichnęłam nadgarstek. Myślę więc, że to drugie miejsce to dobre zakończenie sezonu po niezbyt dobrej zimie – tłumaczyła Daria.

Źródło: Alicja Kosman / PZN

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: